Niedziela, 14 kwietnia 202414/04/2024
690 680 960
690 680 960

Dwóch kolejnych inwestorów w Strefie Ekonomicznej w Lublinie. Utworzą nowe miejsca pracy

Dwie kolejne firmy otrzymały zezwolenie na prowadzenie działalności w znajdującej się na lubelskim Felinie Strefie Ekonomicznej. Inwestycje mają wynieść blisko 50 mln złotych a zatrudnienie znajdzie 50 osób.

Ministerstwa Gospodarki wydało zezwolenie na prowadzenie działalności w Podstrefie Lublin Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK Mielec dla dwóch kolejnych firm. Obie są doskonale znane mieszkańcom Lublina, pierwsza to PPH „Parys”, druga to Lubelskie Fabryki Wag „FAWAG”. Zgodnie ze złożonymi przez firmy deklaracjami, zainwestują one łącznie około 46 mln złotych. Obie także utworzą nowe miejsca pracy, w pierwszej znajdzie zatrudnienie 30, w drugiej 20 osób.

Firma Parys znana jest głównie kierowcom, gdyż jest to producent i dystrybutor chemii i kosmetyków dla przemysłu motoryzacyjnego. Na Felinie powstanie zakład produkcyjny ze zautomatyzowanymi liniami do rozlewania płynów eksploatacyjnych do butelek. Do tego uruchomione będą linie technologiczne do produkcji butelek z tworzyw sztucznych. W budynku miejsce znajdzie także zaplecze magazynowe oraz biurowo-socjalne. Projekt zakłada również budowę laboratorium badawczo – rozwojowego. Zaplanowane nakłady inwestycyjne wynoszą 40 mln złotych.

Z kolei Lubelskie Fabryki Wag „FAWAG”, czyli jeden z najstarszych w Europie producentów wag, urządzeń ważących i wyposażenia do wag zamierza wybudować nową fabrykę. Ma w niej zostać uruchomiona produkcja innowacyjnej wagi modułowej. Jednocześnie projekt inwestycyjny zakłada budowę dwukondygnacyjnego budynku o charakterze socjalno-biurowym. Zgodnie z deklaracją, FAWAG zainwestuje około 6 mln złotych.

Na dzień dzisiejszy w Lubelskiej Podstrefie Ekonomicznej swoją działalność prowadzi 48 inwestorów. Łączna wartości inwestycji niebawem osiągnie 1 miliard złotych. Z kolei liczba nowo powstałych miejsc pracy wynosi 1638 osób. Do tego należy doliczyć utrzymane 1109, co daje na dzień dzisiejszy 2747 istniejących miejsc pracy w tym miejscu.

(fot. UM Lublin)
2016-08-22 20:09:57

16 komentarzy

  1. Inwestycja na 50 mln i zatrudnienie dla 50 osób, to jest śmieszne

    • kKoziołek matołek

      Don’t worry zwróci się przy płaceniu przez dekadę podczas płacenia głodowej pensji pracownikom .

      • Szkoda tylko, że zatrudnienie znajdą tam znajomi znajomych.

      • jakby mało tego było, niech podadzą ile „miasto”, czyli Podatnicy z Lublina zapłacili za „przygotowanie strefy”, czyli podłączenie mediów i jakie zniżki podatków będą miały te firmy, czyli de facto o ile mniej wpłynie do kasy miejskiej?

    • 1 stanowisko pracy za 1 milion. Nie tak znowu marnie jak na rozlewnię

    • Koszt jednej maszyny może wynieść kilka mln więc co ma być śmieszne to w tym? A operator może obsługiwać całą linię składająca się z kilku maszyn. Ale co taki cebulak jak Ty moze o tym wiedziec?

  2. A kto napisze że Baxter na Wojciechowskiej od listopada do zamknięcia i ponad 300 osób na zieloną trawkę? Tak wiem tam piękne działki jak na zemborzyckiej pod torem…

    • ale co ma zemborzyckiej do wojciechowskiej?

    • Niezidiociały mimo bulu

      No właśnie, zysk jak cholera -250 i o tyle wzrosną szeregi bezrobotnych , ale kto by sie tym przejmował w gospodarstwie Żukowym ????? Oto przykład gospodarności ekipy – jechał to pies .
      Co to za gospodarz , który dopuścił do wyprowadzenia z miasta wszystkich central nawet tych lubelskich od 1928 roku związanych z miastem .??? Oczywiście ekipa Partryjnych Obłudników wysysa resztę sił z drobnych podatników bo im zgodnie z zapowiedzią her Tuska musi się żyć lepiej . Jak długo jeszcze te pseudonaukowce będą mieli w doopie resztę społeczeństwa traktowaną jako dostarczycieli kasy ????????

  3. Wszystko fajnie, ale dlaczego redakcja milczy o delikatnie mówiąc niegospodarności na lubelskim lotnisku rzędu 800 tyś. euro? Były księgowy MPWiK Krzysztof Wójtowicz nie okazał się specjalistą od finansów? Stanowisko dzięki mocnym plecom w PO. Wszystko można przeczytać w ***********. Mam nadzieję, że skończą się te pochwalne artykuły o rekordach w ilości obsłużonych pasażerów. Czas o „rekordach finansowych” Sprawa kryminalna więc portal mógłby skrobnąć parę słów.

  4. Aby nie powstał kolejny market lub galeria

  5. Więc zacznijmy chodzić do polskich sklepów.. Niech kasa zostanie w kraju a nie żyją z nas obce

  6. Kolejny raz będziemy świętować inwestycję dzięki której możemy wydać zarobione pieniążki, nabędziemy „dobra” i staniemy się światowi. Ale czy, aby to wspiera nasz rynek ?…. Otwarcie nowego centrum IKEA cieszy, bo przecież w normalnych warunkach każda inwestycja wzmacnia i wspiera rynek lokalny. Ale czy przypadkiem tak będzie w przypadku Nas? Chodzi tutaj o rynek SME, czyli rynek średnich i małych przedsiębiorstw zajmujących się handlem, zanikającą produkcją, na której nam najbardziej zależy. Własnie produkcja i usługi zaawansowane zostały bardzo stłumione w Regionie co owocuje brakiem rynku zakupu surowca, wytwarzania produktów, zatrudnienia ludzi i wszelkiej koniunktury związanej z tym, że cały łańcuch funkcjonuje. Także lokalne małe przedsiębiorstwa handlowe, poprzez brak możliwości konkurencji w dużymi zewnętrznymi koncernami, drastycznie zmniejszają swoje szanse na przetrwanie. W końcu firmy z rynku średnich i małych przedsiębiorstw, zarejestrowane w Naszym Regionie, są podstawą budowania i obrotu jego kapitału. IKEA to kolejny ważny gracz z dziedziny handlu który wypracował sposób na dystrybucję i sprzedaż dóbr. Handel charakteryzuje się jedynie zyskiem z obrotu (minimalny wpływ na skalę zatrudnienia, niski rozwój lokalnych kooperantów, duża ilość umów tzw „śmieciowych”, niskie stawki wynagrodzeń, super menadżerowie ale z poza środowiska regionalnego itp.). Nie wspomnę też, iż zyski w dużej mierze wypłyną z regionu i z kieszeni indywidualnych klientów. Kapitał nie wróci w większości na lokalny rynek. Bo prawdziwy gospodarz zadbać powinien o to, aby zanim wpuścimy kolejnego giganta „wysysającego” kapitał, starać się wynegocjować kilka podstawowych warunków. Warunków ważnych dla każdego mieszkańca i firmy z regionu. Czy nie lepiej było by, aby każdą inwestycję starać się rozpatrywać pod kątem:
    – przeważający procent surowców i produktów powinien być wytwarzany z lokalnych (regionalnych) zasobów, lokalnych producentów i dostarczany przez lokalne kanały logistyczne,
    – oddział przedsiębiorstwa powinien być zarejestrowany w Lublinie (regionie)
    – umowy dla pracowników będą umowami podpisanymi przez lokalny oddział i stawki opodatkowania wynagrodzeń trafią do lokalnego systemu fiskalnego,
    – surowce do „restauracja” IKEA, papier toaletowy itp będą pochodziły z lokalnego rynku,
    – kontrahenci i dostawcy będą pochodzić z regionalnych zasobów.
    To wszystko oraz wiele innych szczegółów jest 'solą” miejsc pracy i poziomu regionu (może już teraz tylko jego przetrwania, choć medialnie ciągle daje się „podmalować’ sytuację „miastem inspiracji”). Oczywiście każdy argument gospodarki globalnej i rynkowej zamknie dyskusje, ale może już zamknijmy Lublin, bo strategie regionalne z którymi mamy do czynienia, raczej są górnolotne i napompowane wizjami. Oczywiście nie można powiedzieć o braku inteligencji wypowiedzi, zawsze okraszonej cyframi, ale cyfry są domeną „kłamców”..tak powiadał jeden ceniony i cytowany w książkach guru od ekonomii. 😉

Z kraju