Do zdarzenia doszło w miniony czwartek na jednym z parkingów przy ul. Peowiaków w Zamościu. Policjanci zostali zaalarmowani przez mieszkańców, że najprawdopodobniej pijany kierowca porozbijał zaparkowane auta, po czym porzucił pojazd i pieszo uciekł w kierunku pobliskich bloków.
Jak ustalono na miejscu zdarzenia, kierujący hyundaiem mężczyzna cofając uderzył w metalowy słupek, uszkodził także zderzak zaparkowanego obok volkswagena. Funkcjonariusze szybko ustalili do kogo należy porzucony pojazd. Mundurowi udali się do miejsca zamieszkania 64-latka. Odnaleźli go schowanego za wersalką. Badanie alkomatem wykazało, że mieszkaniec Zamościa miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
W trakcie prowadzenia czynności wyszło na jaw, że mężczyzna nie po raz pierwszy wsiadł po pijanemu za kierownicę. Był też za to karany przez sąd, który orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Kara ta jednak okazała się zbyt łagodna i jak widać 64-latek nie zamierzał się do niej stosować.
Niebawem mieszkaniec Zamościa po raz kolejny stanie przed sądem. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności, oraz za nieprzestrzegania sądowego zakazu. W tym przypadku może trafić do więzienia nawet na pięć lat.
(fot. policja)
22 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A skąd wiadomo, że się nie napił po kolizji? Czy badający alkomatem był badany na obecność alkoholu?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ojcu kondom pękł?
… za wersalkę wyrzucił i ni to nie dało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
stary, głupi i zbędny…. idealny kandydat do testów klinicznych na koronawirusa
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nade wszystko – głupi. Jeśli już zdecydował się na to, żeby uciekać z miejsca zdarzenia, to powinien był udać się gdziekolwiek, byle nie do własnego domu. Wiadomo, że to pierwsze miejsce, gdzie zawsze będą szukać takiego delikwenta policjanci. Trzeba było dać drapaka do matki, brata, siostry, szwagra, hotelu albo burdelu, wytrzeźwieć, a potem zgłosić się na policję. Ale tutaj mamy już chyba do czynienia z kompletnym zanikiem szarych komórek.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wóda mu mózg wypaliła. Widać przecież że to jakiś żul i kompletny degenerat. Nie wymagaj od niego myślenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Skonfiskować samochód, sprzedać, pieniądze przeznaczyć na cele charytatywne. Pijaka do więzienia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ech. Skad sie biora takie tumany za kierownica. Rozumiem jeszcze mlodych – bywaja glupi, ale ten jest stary i tez nie ma za grosz rozumu. Teraz przez rok czy dwa bedzie sie byczyl w wiezieniu za nasze podatki. Powinie dostac jakies prace spoleczne, a tak to bedzie teraz wylegiwac sie na pryczy i miec zarcie za darmoche.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dostanie kolejny zakaz i już na pewno nie wsiądzie po pijaku do samochodu. Buahahahhaha
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przestańcie. Zrozumcie chłopa. Był roztargniony i tak tęsknił za kierownicą. To kierownica jest winna.że go tak kusiła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak widać dożywotnie zakazy doskonale działają
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A do tego z pewnie z rok wiezenia. Dla niego taka kara to nic.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Za komuny dostałby od Milicji wp****ol pałami i do końca życia bałby się spojrzeć na samochód. Ale w czasach nadzwyczajnej kasty już jutro sobie pojeździ po obaleniu małpki.