Środa, 28 lutego 202428/02/2024
690 680 960
690 680 960

Coraz więcej osób ma problem ze spłatą należności. Rekordzista z naszego regionu ma 73,2 mln zł długu

Na ponad 70 mln zł zadłużony jest mieszkaniec naszego regionu. Jest to dług, którego mężczyzna nie jest w stanie spłacić. Co więcej, w ciągu ostatniego roku wzrósł on o ponad 3 mln zł.

O ponad 2 mld zł od stycznia do marca wzrosło zadłużenie Polaków. Jak wynika z najnowszego raportu powstałego na podstawie danych z Biura Informacji Kredytowej oraz Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, na koniec I kwartału bieżącego roku nieopłacone w terminie zobowiązanie albo opóźnianą o 30 dni ratę kredytu miało ponad 2,83 mln osób. To oznacza, w ciągu trzech miesięcy liczba niesolidnych dłużników zwiększyła się o prawie 37 tys. osób. Co 11. dorosły Polak ma na koncie niezapłacone na czas zobowiązania. W siedmiu województwach w kraju: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim oraz zachodniopomorskim jest to już nawet więcej niż co 10. dorosły mieszkaniec.

Łączna kwota zaległych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych Polaków na koniec marca 2020 wyniosła 79,7 mld zł. Zadłużenie mieszkańców Polski w ciągu roku wzrosło o ponad 3,7 mld zł. Wartość długów z tytułu niespłacanych rachunków wzrosła o 1,1 proc., zaś nieregulowanych w terminie kredytów o 4,5 proc. Wśród dłużników dominują mężczyźni stanowiący 61,4 proc. ogółu. Jednocześnie mają oni również wyższe zaległości niż kobiety – należy do nich 66,7 proc. sumy przeterminowanych zobowiązań. Wśród niesolidnych dłużników systematycznie rośnie liczba osób, posiadających zarówno niespłacane na czas kredyty, jak i rachunki czy alimenty, obecnie jest ich już 636 594 osób, co daje 22,5 proc.

W ujęciu geograficznym średnia wartość zaległego zobowiązania przypadająca na osobę podwyższyła się we wszystkich województwach, najbardziej w mazowieckim o 881 zł (2,4 proc.), warmińsko-mazurskim 479 zł (2,1 proc.) i kujawsko-pomorskim 482 zł (2 proc.). Średnia zaległość przypadająca na osobę wciąż jest najwyższa na Mazowszu, gdzie wynosi już 37 524 zł (wzrost o 881 zł, 2,4 proc.). Na kolejnych pozycjach, ale już z dużo niższymi kwotami, są Małopolska, gdzie po wzroście o 361 zł jest to 29 464 zł oraz województwo zachodniopomorskie – 28 867 zł (zmiana o 182 zł). Te trzy województwa niezmiennie utrzymują się na podium regionów z najwyższymi przeciętnymi zaległościami.

Zobowiązania 10 najbardziej zadłużonych osób w kraju wynoszą niemal 390 mln zł. Na czele listy jest 63-letni mieszkaniec województwa lubelskiego, który ma ponad 73,2 mln zł zaległości. W ciągu ostatniego roku jego dług zwiększył się o 3,1 mln zł. Na drugim miejscu jest 37-letni mężczyzna z Pomorza, z kwotą 48 mln zł. Na trzeciej pozycji znalazła się 38-letnia mieszkanka Mazowsza z 44,6 mln zł niespłaconych zobowiązań. Jak zaznaczają specjaliści z BIG InfoMonitor, paradoksalnie rekordzista Polski wywodzi się z regionu, który pod względem solidności płatniczej prezentuje się na tle kraju jako jeden z lepszych. Na Lubelszczyźnie udział niesolidnych dłużników wynosi 70 na 1000 osób, wobec średniej na poziomie 90.

Co do liczby niesolidnych dłużników, to najwięcej pochodzi z województwa śląskiego – 391,4 tys., następnie mazowieckiego – 370,1 tys. oraz dolnośląskiego – 277,2 tys. Nasz region, z liczbą 121,8 tys. niesolidnych dłużników uplasował się na 11 pozycji. Przyrost zaległości w pierwszym kwartale ma być m.in. efektem przeszarżowania na zakupach bożonarodzeniowych i grudniowych promocjach. Polacy od lat deklarują bowiem, że grudzień jest dla ich finansów najtrudniejszym miesiącem roku. Popadają w problemy z powodu wydatków na święta i licznych wyprzedaży w sklepach.

Tymczasem jak zaznaczają specjaliści, problemy z koronawirusem, zamknięcie szkół i paraliż gospodarki rozpoczęły się na dobre w drugiej połowie marca i nie wpłynęły znacząco na dane wykorzystane do przygotowania raportu. Kłopoty wynikające z zamrożenia gospodarki, zamknięcia firm, zwolnień i ograniczenia pracy będą widoczne dopiero w raporcie za II kwartał roku. Ze wstępnych danych wynika, że może wrosnąć liczba nieopłaconych w terminie kredytów, rachunków za telefon, media, kablówkę czy nieuregulowanych alimentów.

Z badań zrealizowanych dla BIG InfoMonitor przez Maison&Partners wynika, że co trzeci Polak z powodu koronawirusa stracił część dochodów, a co dwudziesty został pozbawiony ich źródła. Pandemia zmniejszyła zarobki głównie osób między 25. a 34. rokiem życia oraz 45-54 latków. Całkowicie możliwości zarabiania pozbawiła w największym stopniu najmłodsze pokolenie, 18-24 latków.

(fot. pixabay.com)

30 komentarzy

  1. Nie pracuje nie mam nic jestem szczęśliwy.

  2. To chyba Pan S...

    Czyżby ten dłużnik rekordzista to ten sam co ma hotel, torebki, sklep w centrum i buduje coś w pobliżu litewskiego? Wiek by się zgadzał 😀

  3. Jak mnie nie stać, to nie kupuję. I kredytów nie biorę. Tyle w temacie

  4. I dług rośnie a biznes i tak się kręci. To tylko znajomości w PiS

  5. a po co skoro można się normalnie dogadać z windykatorem jak Kruk i spłacać. tylko trzeba chcieć

Z kraju

Polityka i społeczeństwo