Poniedziałek, 22 lipca 202422/07/2024
690 680 960
690 680 960

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Kilka dni temu do siedziby Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zamościu zgłosił się pan Maciej Podgórski, właściciel prywatnego Muzeum 3 Dywizji Piechoty Legionów w Zamościu i przekazał zespół zabytków archeologicznych, który odkrył w trakcie poszukiwań militariów w Lasach Państwowych Nadleśnictwa Tomaszów w okolicach Ulowa. Poszukiwania prowadzone były wykrywaczem metali po wcześniejszym uzyskaniu pozwolenia urzędu konserwatorskiego.

Zabytki, które trafiły do siedziby Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zamościu zostały odkryte w okolicach Ulowa w gm. Tomaszów Lubelski i pochodzą z okresu rzymskiego. Zespół zabytków archeologicznych, na które natrafił pan Maciej w trakcie poszukiwań militariów w Lasach Państwowych Nadleśnictwa Tomaszów składa się z 1 zapinki (fibuli) wykonanej z brązu, 1 sprzączki do pasa wykonanej z brązu (bez zachowanego kolca), 1 srebrnej monety – denara oraz 1 fragmentu sztabki z brązu.

Znaleziska zostały poddane analizie przez dr Barbarę Niezabitowską-Wiśniewską z Instytutu Archeologii UMCS w Lublinie. Widoczna na zdjęciach zapinka kuszowata z podwiniętą nóżką, dwudzielna, zrobiona jest ze stopu miedzi (zapewne brąz). Jest silnie skorodowana, nieznacznie odkształcona i ma chyba patynę ogniową. Z całą pewnością fibula charakterystyczna jest głównie dla kultury wielbarskiej i grupy masłomęckiej. Przedmiot ten datowany jest na przedział czasowy pomiędzy 310 a 370 rokiem po Chr., choć sporadycznie mogły też występować później, w początkach okresu wędrówek ludów. Generalnie schyłek okresu rzymskiego (około połowy IV wieku n.e.). Drugi z przedmiotów to rama sprzączki jednodzielnej, ze stopu miedzi (zapewne brąz). Przedmiot może pochodzić z wczesnej fazy okresu wędrówek ludów (360/370 – 400/410 po Chr.), ale sądząc po masywności może nawet 380/400 – 440/450, czyli ogólnie I polowa V wieku n.e. Fragment sztabki ze stopu miedzi, najpewniej zrobiony jest z brązu. Znalezisko można włączyć do zabytków z okresu rzymskiego jako fragment przedmiotu ze stopu miedzi (szczególnie patrząc na patynę i chyba lekkie przepalenie).

Srebrna moneta to denar, wybita w roku 156 n.e. przez Antoniusa Piusa, który panował w Rzymie w latach 138 – 161 n.e. Na awersie znajduje się podobizna popiersia cesarza oraz napis „ANTONIUS AUG PIUS P.P…..”, a na rewersie postać Pax i napis „TRIPOTXIX”. Denar nie jest elementem datującym znalezisko, albowiem monety z terenu cesarstwa rzymskiego trafiały na nasze ziemie z dużym opóźnieniem od ich wybicia i funkcjonowały w obiegu dość długo. Analiza monety wykonana została przez dr Jacka Feduszkę z Muzeum Zamojskiego w Zamościu.

Jak wyjaśnia Wojewódzki Konserwator Zabytków dr Dariusz Kopciowski, znalezisko znajdowało się w strefie wielokulturowego zespołu osadniczego z bardzo intensywnym osadnictwem kultury wielbarskiej (od początku III po połowę V w. po Chrystusie – dwa cmentarzyska, trzy osady i wiele znalezisk luźnych). Po zaniku kultury wielbarskiej pojawiają się dowody na obecność osadnictwa późnych Germanów, którzy albo pozostali w okolicach Ulowa, ale wrócili/przybyli tutaj z południa w wyniku różnych wydarzeń w okresie wędrówek ludów. Najprawdopodobniej ich osadnictwo można datować od drugiej połowy V po około połowę VI w., a może i dłużej, częściowo „zazębiali się” z tzw. wczesnymi Słowianami.

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

Chodził z wykrywaczem metali po lesie, znalazł zabytkowe przedmioty z okresu rzymskiego (zdjęcia)

(fot. LWKZ)

10 komentarzy

  1. Dobrze, że jakiś nietrzeźwy leśny dziadek go nie pomylił z lisem. Swoją drogą komu i w jaki sposób trzeba zrobić dobrze żeby uzyskać pozwolenie na poszukiwanie zabytków w tym chorym kraju?

  2. Prawdziwy archeolog robi odkrycia za pomocą koparki jak w Wąwolnicy.

    • A „prawdziwy” polski prokurator, zarządzi „kipisz” u szczęśliwego znalazcy w poszukiwaniu artefaktów ze srebra i złota, które mógł sobie „przytulić.
      Współczuję znalazcy.

  3. U mnie na polu tego mnóstwo leży

  4. Czyli chodzi po polach i lasach z tym wykrywaczem i wszystko co znajdzie oddaje do muzeum ? Społecznie tak całkiem , nic z tego nie mając ? Wszystko oddaje , nic sobie nie zostawi ? Są jeszcze bezinteresowni ludzie w tym zmaterializowanym świecie.

  5. A mnie ciekawi jedna rzecz. Otóż gdyby to był „zwykły” poszukiwacz skarbów (bez pozwolenia konserwatora zabytków), to miałby natychmiast postawione zarzuty o kradzież zabytków oraz zniszczenie miejsca, gdzie znalazł owe zabytki. Bo kontekst. Ale dziwnym trafem jeśli ma się pozwolenie od konserwatora zabytków, to już ów kontekst nie jest ważny? Bo przecież znalazł części metalowe wykrywaczem i je ze sobą zabrał.

  6. Podobno, najlepsze znaleziska to kasy pułkowe?

Z kraju

Sport