Zużyte tarcze i klocki hamulcowe we wszystkich kołach naczepy, to przykład skrajnej nieodpowiedzialności, której dopuścił się kierowca i przewoźnik. Pojazd będzie kontynuował dalszą podróż, ale dopiero po wykonaniu niezbędnej naprawy.
W środę w miejscowości Biała doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Nie żyje kierowca skody, która uderzyła w betonowy słupek na moście.
W minioną sobotę w miejscowości Borki kierowca BMW stracił panowanie nad autem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. 21-latek w chwili zdarzenia był pijany.
Służby ratunkowe pracują w miejscu wypadku, do jakiego doszło na lokalnej drodze koło Radzynia Podlaskiego. Dwie osoby trafiły pod opiekę ratowników medycznych.
W piątek wieczorem na drodze krajowej nr 63 doszło do dachowania auta osobowego. W wypadku poszkodowane zostały dwie osoby.
Wcześniejsza wpadka nic go nie nauczyła. Wrażenia nie zrobił na nim również sądowy zakaz kierowania pojazdami. Po raz kolejny po pijanemu wsiadł do auta i ruszył w drogę.
W jednym z radzyńskich sklepów były sprzedawane podróbki torebek i pasków znanych firm. Mundurowi zarekwirowali towar, a ich właścicielka usłyszała zarzuty.
W minioną niedzielę w Komarówce Podlaskiej doszło do pożaru warsztatu ślusarskiego. Wstępnie oszacowano straty na 300 tys. złotych. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
W trakcie przeszukania jednej z posesji w gminie Borki policjanci i funkcjonariusze służby celno-skarbowej ujawnili sprzęt do nielegalnej produkcji alkoholu. Jak się okazało wytwarzaniem trunków zajmował się 70-latek.
Wczoraj wieczorem w miejscowości Brzozowy Kąt doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Sprawca kolizji miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Radzyńscy policjanci zatrzymali sprawców kradzieży paliwa z pojazdów znajdujących się na budowie. Obaj usłyszeli już zarzuty i przyznali się do zarzucanych im czynów.
Kontrola przebiegała spokojnie do czasu, kiedy inspektor nie zauważył leżącego w kabinie pilota. Kierowca zareagował wówczas agresją a następnie wyrzucił urządzenie do lasu.
Radzyńscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który podczas domowej awantury bił i szarpał żonę, a następnie groził jej pozbawieniem życia. 55-latek na trzy miesiące trafił do tymczasowego aresztu.
Na polu, w pobliżu drogi, natrafiono na zwłoki mężczyzny. Wstępne oględziny wykazały, że zmarł on w wyniku wychłodzenia organizmu.
Inspektorzy podejrzewali, że w pojeździe zamontowany jest wyłącznik tachografu, wyszło na jaw, że dodatkowo ingerowano w system SCR. Kierowca nie odjedzie, dopóki przewoźnik nie wpłaci kaucji.