Strażacy, ratownicy medyczni oraz policjanci pracują na miejscu wypadku z udziałem dwóch pojazdów, jaki miał miejsce na trasie Lubartów - Kock. Są spore utrudnienia w ruchu.
Trwa konflikt między ratownikami medycznymi a dyrektorem szpitala w Lubartowie. Poszło o zmniejszenie obsad ambulansów. W niektóre dni tygodnia, w karetkach ma być dwóch ratowników, a nie trzech.
Od niespełna miesiąca posiadał prawo jazdy. Wczoraj będąc pod działaniem narkotyków stracił panowanie nad fordem i dachował nim na polu. Teraz czekają go konsekwencje karne i finansowe.
Oferta firmy Strabag została uznana za najkorzystniejszą w przetargu na zaprojektowanie i budowę trasy S19 między Lubartowem a Kockiem. W tym roku na wszystkie odcinki na Lubelszczyźnie mają być już podpisane umowy.
Mieszkanka Lubartowa straciła ponad 19 tys. złotych po tym, jak kliknęła w przesłany przez oszusta link. Policjanci ustalają okoliczności tej sprawy i apelują po raz kolejny o rozsądek i rozwagę podczas przekazywania danych haseł i loginów do kont bankowych.
Znane są szczegóły wczorajszego, groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego na obwodnicy Lubartowa. Kierowca ciężarówki chciał umożliwić szybki przejazd strażakom, po chwili sam potrzebował ich pomocy.
Do nietypowego zdarzenia doszło na jednej z ulic Lubartowa. Mężczyzna zaczął demolować busa, którego kierowca zatrzymał się przed przejściem. Na koniec wskoczył na dach pojazdu i nie chciał z niego zejść.
Po raz kolejny nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu było przyczyną zderzenia pojazdów na obwodnicy Lubartowa. Tym razem na szczęście nikt nie ucierpiał.
Policjanci zatrzymali do kontroli pojazd marki BMW, bo jego kierowca za szybko jechał. Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany, zaś pasażer pojazdu miał przy sobie narkotyki.
Opustoszałe i niewykorzystywane od blisko roku obiekty po straży pożarnej w Lubartowie przeszły na własność starostwa. Samorząd zakupił je od skarbu państwa z bardzo dużą bonifikatą.
Biegli lekarze nie mieli wątpliwości, że sprawca zabójstwa mieszkanki Lubartowa jest zdrowy psychicznie i był w pełni świadomy tego co robi. Sprawą zajmie się teraz sąd.
Pasjonaci archeologii już nie raz natrafili na niezwykle cenne znaleziska. Nie inaczej było tym razem. Warto jednak zaznaczyć, że poszukiwania odbywały się za zgodą konserwatora zabytków.