Przejdź do treści
wtorek, 6 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Al. Tysiąclecia: Wjazd rowerem na przejście przy czerwonym zakończony upadkiem niemal pod koła pojazdu

Dzisiaj nasz Czytelnik zarejestrował niebezpieczne zdarzenie drogowe. Mężczyzna jadący rowerem wjechał na przejście dla pieszych przy czerwonym świetle.

Do zdarzenia doszło na al. Tysiąclecia, na przejściu dla pieszych, na wysokości lubelskiego zamku. Rowerzysta jadący chodnikiem od strony al. Unii Lubelskiej, zignorował czerwone światło na sygnalizatorze i wjechał na przejście dla pieszych, niemal wprost pod koła jadącego pojazdu.

Na szczęście zdążył się zatrzymać. Nagłe hamowanie przypłacił jednak upadkiem na jezdnię.

Niech ten film będzie przestrogą dla tych, którzy jeżdżą nagminnie rowerami po przejściach dla pieszych.

2015-03-03 14:23:13
(fot. wideo Czytelnik Tomek)

75 komentarzy

  1. Konrad
    Odpowiedz

    W momencie wjazdu na przejście było zielone. Proszę pooglądać parę razy ujęcia. Oczywiście, że powinien zejść z roweru. Dla mnie kompletny idiotyzm ludzi z jednej strony chcą nie karania pieszych, którzy przechodzą na czerwonym świetlne w porach nocnych na słabo uczęszczanych ulicach a tego rowerzystę od razu chcieliby rozstrzelać pod płotem.

  2. Ska ranie oi
    Odpowiedz

    zasada ograniczonega zaufania znacie taki przepis a moze byl kurierem i sie spieszyl do szpitala zawiezc cos waznego na czas zyjemy w miescie wiecej wyrozumialosci a zwlaszcza na tym skrzyzowaniu i przewidywania sytuacji.

    1. Ździch
      Odpowiedz

      Spoko. Pewnie wątrobę do przeszczepu wiózł… 😉

      1. Kalipisać...
        Odpowiedz

        Pewnie do szpitala um, bo niektórzy tam trzeźwieli…

  3. ermonen
    Odpowiedz

    rower przeprowadza sie przez przejscie dla pieszych a nie pedaluje na dodatek na czerwonym

  4. Black Jack
    Odpowiedz

    Widziałem pedalarza z głową na kierownicy,tak zafascynowanego jazdą że krowie stojącej na ulicy w zadek wjechał.Uratował go kask,bo inaczej fryzurka była by zafajdana,a tak tylko honor.

    1. Black Jack
      Odpowiedz

      Plama na honorze że się miało krowi tyłek na głowie?!

  5. hfo
    Odpowiedz

    jeszcze wyżej powinien sobie to siodełko podnieść, skoro przy byle hamowaniu go przerzuca przez kierownicę

  6. klocrafi
    Odpowiedz

    No przecież widać, że kierowcy, który trąbił ten rowerzysta się przestraszył 😀 XD

    1. Black Jack
      Odpowiedz

      Jak się nie wystraszył samochodu,to przestraszył się kierowcy,który w tym samochodzie trąbił.Nie wiem czy klakson,czy widok kierowcy odniósł zamierzony skutek.

  7. szwagier
    Odpowiedz

    hahahahah o [] xD

  8. Widz
    Odpowiedz

    Ludzie, weźcie się, gdzie wy tam macie zielone światło ? Jeżeli już to jest migające zielone, a ono nie upoważnia do przechodzenia przez jezdnię. Nie to ma tu znaczenie.
    Podstawowym wykroczeniem jest wjazd jednośladem na przejście dla pieszych i za to rowerzysta powinien zostać ukarany bo podejrzewam że strata zęba albo siniak na czole go tego nie nauczą. Każdy rowerzysta przed przejściem dla pieszych jest zobowiązany z niego zejść i go przeprowadzić, a takich jak ten powyżej powinno się wysyłać na kurs nauki jazdy rowerem.

  9. Stasiek
    Odpowiedz

    ale urwał 🙂

  10. nikt
    Odpowiedz

    Na zielonym wjezdzal, jego wina to to ze wjezdzal a nie wprowadzal i ze trafil na trabiacego bez sensu buraka w aucie, zielonej strzalki dla pana buraka w aucie juz napewno nie bylo a innych krzykiem poucza

    1. nikt
      Odpowiedz

      wcześniej było mniej pokazane, kierowca wjeżdżał na zielonym, kierowca ma racje

    2. Black Jack
      Odpowiedz

      Bo i nie mogło być zielonej strzałki,paliło się zielone do jazdy na wprost i prawoskrętu.Po zielonym zapala się żółte,piesi już dawno mają czerwone,ale ten pedalarz zapomniał że w tym miejscu Jego trasą przejazdu powinna być ulica.

      1. nikt
        Odpowiedz

        zielona strzałka prawoskrętu gaśnie kilka sekund wcześniej niż zapala się czerwone dla pieszych w tym wypadku, że też trzeba tłumaczyć ludziom używającym samochodów codziennie tak oczywiste rzeczy, proszę udać się w to miejsce, zobaczyć własnymi oczami, nie wiem nagrać, zdjęcia zrobić, pan udostępniający nagranie napewno wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle bez zielonej strzałki

        1. Krusnik02
          Odpowiedz

          Kolego, na sygnalizatorze dla kierowcy było regularne zielone, nie strzałka. Strzałka zapala się wtedy, gdy zielone światło mają kierowcy jadący od Zamościa – wtedy, dla Twojej wiadomości, na przejściu po którym jedzie ten akrobata rowerowy jest czerwone. Skoro, jak twierdzą niektórzy, wredny kierowca zajechał drogę rowerzyście wjeżdżającemu na przejście na zielonym, to wytłumacz mi proszę jakim cudem w tym samym momencie:kierowca miałby warunkową strzałkę do skrętu w prawo, na przejściu paliłoby się zielone i regularne zielone światło mieliby kierowcy jadący od Zamościa? Polecam Twojej uwadze fakt, że pas od strony Zamku stoi, bo ma czerwone, więc nie ma fizycznej możliwości, żeby kierowca skręcający w prawo robił to na warunkowej strzałce.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia