Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Al. Racławickie: Wjechała w stojącego przed przejściem mercedesa. Trzy osoby w szpitalu

Zatrzymała się przepuścić pieszych, po chwili w jej auto uderzyło suzuki. Po wypadku występują utrudnienia w ruchu na al. Racławickich.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godziną 9 na al. Racławickich w Lublinie. Na wysokości Uniwersytetu Medycznego zderzyły się dwa samochody osobowe: mercedes i suzuki. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze lubelskiej drogówki, oba pojazdy jechały w kierunku al. Kraśnickiej. Kierująca mercedesem kobieta, widząc przechodzące przez przejście osoby, zatrzymała się aby umożliwić im pokonanie jezdni.

Jadąca za nią kierująca suzuki wjechała w tył mercedesa. W zdarzeniu poszkodowane zostały trzy osoby. Były to obie kierujące a także 14-letnie dziecko jadące mercedesem. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala.

Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowane są oba pasy jezdni prowadzące w kierunku al. Kraśnickiej.

40

(fot. lublin112)
2017-05-15 09:26:25

31 komentarzy

  1. Bardzo niebezpieczne zdarzenie – skutkiem najechania na tył stojącego pojazdu może być nawet uszkodzenie rdzenia kręgowego.
    I nieważne jest kto i jakim autem się zatrzymał, a kto pierd…lnął.

  2. A ja jestem na spacerze i pije oranzade …

  3. Bezrobotny Alkoholik

    znów suzuki.zabrać dożywotnio prawko

    • Ironizujesz, ale gdyby za każdy wypadek (nie kolizję) dożywotnio zabierali PJ – to, znacznie bezpieczniej by się zrobiło.

      • Do czasu aż Ty byś go nie spowodował z powodu zmęczenia, zagapienia, przypadku losowego. Na pewno fajnie by było nie mieć prawa jazdy przez resztę życia. A jak wiemy, bez prawa jazdy dzisiaj jak bez ręki…

        • Jeszcze mniej fajnie nie mieć życia przez czyjeś zmęczenie, zagapienie itp. Wybieram brak PJ.

        • Coś co można stracić jest cenniejsze, niż co „się należy”. Jakby szwagrowi zabrali PJ, to reszta rodziny i znajomi jeździliby ostrożniej i wolniej – bezpieczniej.

          • Szwagier nie ma PJ, więc reszta rodziny i znajomi już od dawna mają w d…e jeżdżenie „ostrożniej i wolniej – bezpieczniej.”

        • W Skandynawii prawo drogowe jest bardzo surowe, a pomimo tego ludzie jakoś jeżdżą i są zadowoleni z życia. I jest, co najważniejsze, znacznie bezpieczniej.
          Ale tam klimat jest za zimny na dla brunatnych warzyw (lub cukrowych).

      • Może było by bezpieczniej, ale z braku kierowców, zapitalali byśmy z buta

        • Przeciętny kierowca przez całe życie nie powoduje żadnego wypadku. Wypadki powoduje zdecydowana mniejszość kierowców. W 2016 roku była 34000 wypadków. Na kilka/kilkanaście milionów kierowców.

  4. Zlikwidować wszystkie przejścia. Piesi do kanałów!

    • Mądrze gadasz! Ale to przejście jest wyjątkowo niebezpieczne i już dawno powinno być pod ziemią lub zlikwidowane!!

      • Tak jest niebezpieczne dlatego, że kierowcy jak już dostaną zielone swiatło to dodają gazu na maksa, droga szeroka , dwupasmowa, mozna sie poczuc jak na autostradzie. A tu ups pieszy i znowu trzeba hamowac, ale niektórzy jechali zbyt szybko aby sie zatrzymać. Al Racławickie jak najszybciej powinny byc zwęzone do jednego pasa ruchu dla kierowców , a drugi niech już będzie tym buspasem, ukróci to wyscigi kierowców. Przejście natomiast dostanie sygnalizację i rajdowcy będą musieli sie uspokoić.

  5. Jasny gwint!!!

    Ciekawe czy pustostan tłumaczył swoje gapiostwo – nagle zadzwonił telefon, konieczność odpisania sms’a, czy orgazmem w czasie samoobsługi

  6. Pytam bo nie wiem: co się dzieje z takim samochodem, jeśli wszyscy trafią do szpitala? Załóżmy że jestem samotną matką, jadę z dzieckiem, z miejsca wypadku oboje trafiamy do szpitala – nie mam w mieście rodziny, znajomi są w pracy – co wtedy z samochodem? Zostawiam komuś kluczyki żeby poczekał na przyjazd lawety? Policja tego dopilnuje, czy trzeba samemu o to zadbać? A może w takim przypadku samochód trafia na parking policyjny do czasu aż np. odzyskam przytomność i się po niego zgłoszę? Ktoś mi może napisać jak to wygląda?

    • Pan Sołtys z Miasta Inspiracji k/Świdnika

      Z tego co sam doświadczyłem, wiem, że policjant obecny na miescu zdarzenia zadysponował odholowanie bryki na policyjny parking, a ponieważ zdarzenie było nie z mojej winy, z polisy winnego zwrócono mi także kwotę za opłacony parking.

      • Pan Sołtys z Miasta Inspiracji k/Świdnika

        Zapomniałem dodać, ze odmówiono mi zwrotu kasy, za ukradzione na tymże parkingu radio CB wraz z anteną.
        Ubezpieczyciel tłumaczył, ze brak jest dowodów na to, ze to radio tam było, a ponieważ wartość sprzętu była mniejsza od ustawowej kwoty 460 PLN, sąd odrzucił mój pozew.

      • Dziękuję za odpowiedź!

        • Nie dziękuj, tylko puknij się w pusty łeb. To co się stanie z jakimś zlomem ma być ważniejsze od ludzi? Tym sie martwisz? Smutne…

          • Może sam się puknij. R kulturalnie zapytała(lub zapytał) W komentarzu nie było raczej mowy o braku zainteresowania ludźmi biorącymi udział w potencjalnym wypadku.

  7. Gdzie głosy oburzenia na to, że ktoś śmiał zatrzymał się przed przejściem?

    • W takim przypadku/wypadku z reguły 112 pisze: „Kierująca mercedesem kobieta, widząc przechodzące przez przejście osoby,” A może było tak, jak coraz częściej obserwuje się to wszędzie. Pieszy stoi na chodniku i mylący uprzejmość z zasadami ruchu drogowego kierowca gwałtownie hamuje „aby przepuścić”. Z reguły ten z tyłu ma słabe szanse na wybrnięcie z sytuacji. A wystarczyłoby się kierować KRD o zachowaniu się w okolicach przejść. Dotyczy to i kierowców i pieszych. Polecam, ciekawa lektura.

      • Jednak bylo tak jak opisane, piesi juz byli na przejsciu kiedy suzuki przywalilo w merca.

  8. Ludzie!!! To po prostu wypadek….

    • Pierwszy raz się z Tobą zgadzam.
      Czyli po prostu idzie się do więzienia za jego spowodowanie. Takie to proste i oczywiste. I co równie oczywiste traci się PJ na kilka lat.

    • Jedz to powiedz rodzicom 2-letniej inwalidki z Puław. Co różni te dwa wypadki poza stanem trzeźwości sprawców?

      • Ola. Tamto to przestępstwo – świadome (choć nie wiem czy to dobre słowo dla napitego). Tutaj ktoś zatrzymał się (słusznie) przed przejściem – a ten z tyłu już nie zdążył. Pojawia się tu temat bezpiecznej odległości – spróbuj ją tylko utrzymać, a zaraz w te 10 metrów luzu wpiep..y się jakiś co mu spieszno….

        • Ale tego kierowcę z tyłu też obowiązuje zachowanie ostrozności podczas zblizania sie do przejscia. Patrzy na znaki i przewiduję taką ewentualnośc jak konieczność zatrzymania, Dlatego odpowiednia prędkość i odległość od auta jadącego przed nim może go uchronic od bycia sprawcą najechania. Zbyt wielu kierowców w Polsce nie zachowuje bezpiecznej odległosci i zawsze będzie to wina kierowcy jadącego z tyłu, bo to on i tylko on ma wpływ tę odległość.

  9. Cena za gapienie się w smartphona.

Z kraju