Rozbił na drzewie pożyczone bmw. Twierdził, że na drogę wbiegła mu antylopa (zdjęcia)

68-126882

Spore problemy będzie miał 34-latek z Tanzanii. Mężczyzna rozbił na drzewie pożyczone od koleżanki bmw, w organizmie miał prawie 2 promile alkoholu.

 

W sobotę po południu policjanci otrzymali zgłoszenie, że w rejonie stacji paliw przy wyjeździe z Michowa w przydrożnym rowie znajduje się rozbite bmw. Świadkowie poinformowali, że mężczyzna kierujący pojazdem wysiadł z niego, zabrał alkohol i poszedł w stronę miejscowości Michów.

Policjanci przystąpili do poszukiwań mężczyzny. W pewnym momencie zauważyli opisanego przez świadków mężczyznę, który na widok radiowozu zaczął uciekać. Mundurowi zatrzymali go na jednej z posesji. Jak się okazało był to 34-latek pochodzący z Tanzanii, ale mieszkający w Warszawie.

Mężczyzna tłumaczył policjantom, ze wypadł bmw z drogi, ponieważ przed pojazd wbiegła mu „antylopa”. Chciał uniknąć zderzenia, więc zjechał z drogi, a następnie uderzył w drzewo.

Badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 2 promile alkoholu w organizmie 34-latka. Oprócz tego mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania. Jak informują policjanci na swoim koncie ma już przestępstwa przeciwko mieniu i wolności seksualnej.

Za swoje czyny będzie odpowiadał przed sądem.

68-126881

2018-05-21 09:36:18
(fot. Policja Lubartów)