Młody łoś szalał po Lublinie. Udało się go złapać (zdjęcia)

Przez blisko dwie godziny lubelskie służby ratownicze usiłowały złapać młodą samicę łosia, która biegała po terenach dzielnicy Ponikwoda. Zwierzę trzeba było uspokoić zastrzykiem, pomimo obrażeń, najprawdopodobniej uda się je uratować.

 

Pierwsze zgłoszenia o łosiu biegającym po ulicach służby ratunkowe dostały około godziny 12-tej, kiedy to zauważono go na ulicy Andersa w rejonie ulicy Kalinowszczyzna. Zwierze przemieszczało się w kierunku Czechowa. Po kilku minutach mieszkańcy zaniepokojeni łosiem biegającym po mieście informowali, że znajduje się na Tumidajskiego i Koryznowej. W końcu mieszkańcy jednej z posesji przy ulicy Dworskiej poinformowali, że zwierze utknęło u nich w ogrodzie.

Na miejsce skierowano straż pożarną, straż miejską a także lekarzy weterynarii oraz specjalistkę zajmującą się tymi zwierzętami. Okazało się, ze jest to młoda, roczna samica łosia. Jednak podczas próby podania jej zastrzyku uspokajającego zwierzę przeskoczyło przez ogrodzenie i pobiegło dalej.

Po chwili było widziane na skrzyżowaniu ulic Andersa i Walecznych, skąd pobiegło dalej w kierunku ul. Węglarza. W rejonie ulicy Magnoliowej, zwierzę wtargnęło na jezdnię i zderzyło się z jadącym pod górę lanosem. Po kilku minutach przyszło kolejne zgłoszenie, tym razem że łoś jest na posesji przy ulicy Szymanowskiego. Tam w końcu udało się go uspokoić kilkoma zastrzykami wystrzelonymi przez lekarza weterynarii.

Jak oceniono, pomimo licznych obrażeń spowodowanych przeskakiwaniem przez ogrodzenia, nie doznało zwierzę żadnych złamań, więc po zaopatrzeniu i ew. szyciu otwartych ran, powinno ono wrócić do naturalnego środowiska. Obecnie zostało przewiezione do kliniki, gdzie przechodzi szczegółowe badania.

(fot. lublin112)
2014-06-01 14:24:48