List od czytelnika: Wodna rozpusta w Lublinie (zdjęcia)

Panujący w całym kraju upał powoduje, że w wielu miejscach zaczyna brakować wody. Wiele gmin apeluje o rozsądne z niej korzystanie, inne zabraniają używania wody do celów innych niż bytowe. W Lublinie zaś… woda leje się strumieniami.

 

We wtorkowe popołudnie otrzymaliśmy kilka zgłoszeń od mieszkańców miasta, których zbulwersowało marnowanie wody przez pracowników budowy przy al. Zygmuntowskich. Przez ponad godzinę, woda lała się strumieniami, przez nieszczelne węże, zaś pracownicy podlewali trawniki. Na zwracaną uwagę o marnowaniu wody, wzruszali tylko ramionami, jakby nie rozumieli problemu.

– Po południu, przechodząc al. Zygmuntowskimi zauważyłem, że w Lublinie posiadamy nadmiar wody. Pomimo suszy, okolica budowy dosłownie zalana była wodą z węża, który pracownicy rozwinęli by podlać trawniki. Przecież od tylu już dni cały czas słyszy się apele o oszczędzanie wody i racjonalne jej wykorzystywanie. U moich rodziców w jednej z miejscowości doszło do tego, że mieszkańcy mają zakaz wykorzystywania wody do innych celów niż związanych z gospodarstwem domowym. Tymczasem tutaj, woda leje się wokół i nikomu to nie przeszkadza – pisze pan Maciej.

– Podczas tego podlewania trawnika, więcej wody wylało się wokół z dziurawych węży, niż zostało użyte do samej czynności. Usiłowałem interweniować w tej sprawie, jednak nikt z obecnych tam osób nie zauważał najmniejszego problemu z tego, że tyle wody się marnuje. Co więcej patrzyli się na mnie jak na wariata, który sam nie wie czego chce – dodaje pan Maciej.

W tej sprawie otrzymaliśmy również kilka telefonów, gdzie nasi czytelnicy zwracali uwagę na ten sam problem marnowania wody. Gdy na miejsce, po blisko godzinie dojechał nasz reporter, wciąż trwało podlewanie trawników.


(fot. lublin112)
2015-08-11 14:45:04