Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Żużlowa polewaczka miała trafić na złom. Postanowili ją uratować i odnieśli sukces

Kibicom lubelskiego żużla udało się zebrać fundusze na zakup polewaczki, aby uratować ją od zezłomowania. Zaplanowano też przywrócenie pojazdu do dawnej świetności.

W ubiegłym tygodniu opisaliśmy ostatnią drogę, w jaką ze stadionu przy al. Zygmuntowskich wyjechał żółto-biało-niebieski jelcz, czyli żużlowa polewaczka. Ten doskonale znany kibicom lubelskiego żużla pojazd uzyskał nawet imię. Przez wiele lat dzięki polewaczce” Zośce” nawierzchnia toru była utrzymywana w należytym stanie. Jest to niezwykle ważne dla zawodników, gdyż zapewnia właściwą przyczepność motocykli, lecz także dla osób na trybunach, ponieważ ogranicza kurz.

Stan techniczny pojazdu pozostawiał już jednak wiele do życzenia, dlatego też zapadła decyzja o jego wycofaniu z użytkowania i kupnie nowego. Polewaczka należy do jednego ze sponsorów lubelskich koziołków. Jak nas poinformowano, z uwagi na fakt, iż silnik pojazdu jest jeszcze w dobrym stanie, dzięki niezbyt dużym nakładom finansowym, polewaczka mogła jeszcze komuś długo służyć. Dlatego też starano się ją sprzedać. Jednak oferty jakie wpływały były nieadekwatne do jej wartości.

Charakterystyczny pojazd miał trafić do huty. Wielu czytelników było zaskoczonych sugerując, że polewaczka powinna zostać odrestaurowana, gdyż jest jednym z elementów historii lubelskiego żużla. Tego zadania postanowili podjąć się kibice Speed Car Motoru Lublin. Udało im się porozumieć w sprawie zakupu pojazdu, do środy mają czas na wpłacenie uzgodnionej kwoty. Na portalu zrzutka.pl zaczęli zbierać fundusze na ten cel. Odzew był natychmiastowy, wymaganą kwotę 5400 złotych udało się zebrać w ciągu jednego dnia. Darczyńcy wpłacali zarówno po symbolicznej złotówce, jak też po 10 czy 20 złotych. Jeden z nich anonimowo przekazał aż 4 375 złotych.

Kibice dogadali się również z lubelskim MPK w sprawie dalszych prac związanych z przywróceniem polewaczki do dawnej świetności. Miejska spółka zadeklarowała wsparcie w projekcie w postaci hali, w której będą mogły być prowadzone prace, oraz doświadczonych mechaników. Później pojazd ma stanowić parę z zabytkowym autobusem Gutek, którego również uratowano od zniszczenia.



(fot. lublin112)

15 komentarzy

  1. Neo
    Odpowiedz

    Zawsze się trafi jakas menda WIESNAK któremu to przeszkadza. Ze tez ten syf że wsi jest tak ciężki do wyplewienia.

  2. dziadek
    Odpowiedz

    Tym, którym przeszkadza „Zośka”. proponuję aby powrócili na ojcowiznę.

  3. Grześ przez wieś
    Odpowiedz

    No jak sie Fulara za to wzioł to pewnie zrobi jak ikarusa i skode.

  4. myślącowy
    Odpowiedz

    Ciekawe co na to Franio. Przecież ten samochód po odrestaurowaniu może rozjechać pieszego!

    1. Benio
      Odpowiedz

      Albo rowerzystę. Franio pewnie już toczy pianę i dostaje spazmów na samą myśl.

  5. Antek
    Odpowiedz

    „i się im to udało” kto redaguje te teksty/tytuły itd?:D

  6. Hahaha
    Odpowiedz

    Taki syf wcześniej lub później trafi na złom. Po co w to inwestować mi jest ciężko to zrozumieć.

    1. jerbie
      Odpowiedz

      I zdejmij rurki oraz plastikowe bokserki.

    2. Worzelek
      Odpowiedz

      To włóż większy berecik

  7. Szybkirower
    Odpowiedz

    Kibice na duży plus

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia