Poniedziałek, 26 lutego 202426/02/2024
690 680 960
690 680 960

Ze starych pralek zrobili ule, teraz przyszedł czas na miodobranie. Nie zabrakło też degustacji (zdjęcia)

Ci, którzy wczoraj mieli okazję spróbować owocu całorocznej pracy pszczół z miejskiej pasieki w Świdniku już wiedzą, że miód był przepyszny. Zorganizowano bowiem pierwsze miodobranie.

Od blisko roku na terenie zielonym na tyłach stacji paliw przy al. Lotników Polskich w Świdniku znajduje się miejska pasieka. Powstała ona w ramach proekologicznego projektu związanego ze zbiórką elektroodpadów. Realizowany jest on od sierpnia 2020 r., kiedy to przy ulicach pojawiły się charakterystyczne czerwone pojemniki przeznaczone na zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Dzięki temu, zamiast na wysypiska śmieci trafia on do specjalistycznych zakładów, gdzie jest przetwarzany.

Dzięki temu, że mieszkańcy bardzo chętnie korzystają z pojemników, do miasta trafiły ule. Co ważne, wykonano je z materiałów uzyskanych właśnie z elektroodpadów, których wcześniej pozbyli się mieszkańcy, w tym metalowych bębnów od pralek. Pszczołami zaopiekował się jeden ze świdnickich pszczelarzy, Krzysztof Kukawski, który na terenie miasta również posiada własną pasiekę. Wcześniej pomagał on m.in. w założeniu pasieki na terenie Lublina.

W środę przeprowadzono pierwsze miodobranie. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele Urzędu Miasta, Fundacji Odzyskaj Środowisko a także dzieci z Przedszkola nr 3 i Niepublicznego Przedszkola „Sigma i Pi”, oraz mieszkańcy Świdnika. W pierwszej kolejności pszczelarze przypomnieli historię pasieki, zapewnili również, że cały czas opiekowaliśmy się pszczołami. Chodziło głównie o to, aby nie zabrakło im pokarmy, jak również żeby dobrze przezimowały. Następnie zaprezentowali, w jaki sposób pobiera się miód z ula.

Jednak największym uznaniem cieszyła się degustacja miodu z miejskiej pasieki. Jak zapewniali zarówno dzieci, jak też dorośli, jest on przepyszny.

Ze starych pralek zrobili ule, teraz przyszedł czas na miodobranie. Nie zabrakło też degustacji (zdjęcia)

Ze starych pralek zrobili ule, teraz przyszedł czas na miodobranie. Nie zabrakło też degustacji (zdjęcia)

Ze starych pralek zrobili ule, teraz przyszedł czas na miodobranie. Nie zabrakło też degustacji (zdjęcia)

Ze starych pralek zrobili ule, teraz przyszedł czas na miodobranie. Nie zabrakło też degustacji (zdjęcia)

(fot. UM Świdnik)

5 komentarzy

  1. Trzeźwiej myślący

    Dzielne bzykaczki, miodzik pierwszego sortu (nie mylić z lepszym sortem).

  2. Lepiej nie mówić, że to z pralek, bo ruscy wszystkie zajumają…

  3. Od kiedy zobaczyłem jak wiosną,kilka lat temu,dzielne pszczółki wysysają soki z rozmiękłych gówien mojego psa,nie jadam miodku.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo