W ostatnich dniach jeden z naszych czytelników zwrócił uwagę na problem, jaki od dłuższego czasu ma występować, w należącym do sieci Tesco sklepie przy ul. Górniczej w Łęcznej.
Chodzi o niezgodność cen umieszczonych przy towarach na półkach z tymi, jakie znajdują się później na paragonie.
Doszło do tego, że mieszkańcy zaczęli się nawzajem ostrzegać o tym, aby nie dać się oszukać. To może oznaczać, że sytuacja taka występuje od pewnego czasu i być może załoga nie radzi sobie z tym, aby przy produktach znajdowały się właściwe ceny.
Jak wyjaśnia nasz czytelnik, robi zakupy w tym sklepie od dawna i zazwyczaj nie przykładał większej uwagi do tego, aby dokładnie sprawdzać ceny.
Miesiąc temu jedna z jego sąsiadek poinformowała go, by dokładnie kontrolował paragony, gdyż jak twierdziła, każde zakupy kończą się różnicami w cenach. Rzeczywiście praktycznie przy wszystkich kolejnych wizytach w tym sklepie wychwytywał niezgodności w cenach.
Były to najczęściej różnice od kilkudziesięciu groszy do 1-2 złotych. Przy czym zaznacza, że nie robi on dużych zakupów, lecz dokonuje ich dość często.
O ile początkowo kładł to wszystko na karb niedopatrzenia pracowników, to z biegiem czasu widząc, że za każdym razem musi płacić więcej, zaczął wracać po zwrot gotówki.
Kiedy kupił pomidory w dwa razy wyższej cenie, niż oferowano je do sprzedaży, postanowił wyjaśnić to w sklepie. Udał się do kierowniczki, która jak zaznacza nasz czytelnik, bez żadnego problemu i sprawdzania zwróciła mu sporną kwotę. Jednak mężczyznę zbulwersowała jeszcze jedna sprawa. Mianowicie wypowiedziane przez nią – „Przecież nic się nie stało”.
Jak ustaliliśmy, problem różnic w cenach w sklepie Tesco w Łęcznej jest znany od dawna sporej rzeszy mieszkańców tego miasta.
Centrala Tesco w Krakowie zapewniła nas, że sieć dokłada wszelkich starań, aby w należących do niej sklepach zachowywane były najwyższe standardy oraz przestrzegano przepisów obowiązującego prawa.
Pomyłka związana z dwukrotnie wyższą ceną pomidorów wynikała z błędu ludzkiego i dotyczyła błędnej nazwy produktu przy kasie sklepowej. Pracownik linii kas obsługujący klienta wprowadził niewłaściwą nazwę pomidorów, które posiadały inną cenę niż oznaczona przy pomidorach znajdujących się w koszyku klienta.
– Chcieliśmy zatem przeprosić za naszą pomyłkę oraz za niedopilnowanie standardów obsługi klienta. Każdorazowo staramy się, aby klienci w naszych sklepach byli obsługiwani na najwyższym poziomie dlatego też dołożymy wszelkich starań, aby w przyszłości takie sytuacje nie miały miejsca – dodaje przedstawiciel sieci Tesco.
(fot. nadesłane – Mariusz)
57 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Przyjedźcie do biedro w Poniatowej to zobaczycie jakie miłe expedientki -odechciewa się tu kupować, ceny :pierwsza przy produkcie,inna na czytniku a zapłacisz jak za mokre siano przy kasie a kasierka(zwłaszcza ta mała i ruda) jeszcze cię opie..szy,że marudzisz a ona nie ma czasu.Większość sklepów prowadzi taką taktykę z cenami-poprostu tak trochę oszukują.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W Tesco w Wielkiej Brytanii jesli klient zaplaci przy kasie wyzsza kwote niz jest na polce, to zwracana mu jest podwojna kwote. Gdyby wprowadzono to w Polsce, wtedy inaczej by np taka pani kierownik sklepu podchodzila do tego tematu.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak jak jest teraz, to jeden klient zauważy, a inny nie, więc sklep jest zawsze na plus. A gdyby było tak jak piszesz, to sklep byłby stratny, bo każdy klient by polował na „okazję”. Tylko ja znam życie, dopłaciliby za to pracownicy ze swoich pensji.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taki proceder jest w Biedronce na Nałęczowskiej . Za każdym razem jak robię zakupy to coš się nie zgadza na paragonie . Po wyjaśnieniu przy kasie nadpłata jest zwracana ale co z tego jak muszę stać przy kasie 15 min . a powiedziałem sobie że po tylu przekrętach nie podaruję im nawet grosza . Pozdrawiam miłe panie z Biedronki Lublin Nałęczowska .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeden wróci po zwrot, a 10 nie wróci bo nie zauważy i tak to się kręci 😀
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
polska =zlodzej i pijak , jak nie okradają to pijany kierowca
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W drugim Tesco jest ok. Ale i tak płacę przy kasach samoobsługowe, wtedy ceny widzę na bieżąco, a zdarza się zwłaszcza przy zakupie ubrań, że cena jest niższa niż na półce, bo system już wprowadził, a obsługa nie zdążyła zmienić
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w Głusku w groszku właściciel Pan Jurek, jak jest kolejka to chodzi i cukierkami częstuje i zagaduje klientów. Żeby nie było, to nie jest reklama.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I o to właśnie chodzi, wspierajmy polski handel
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe ile osób tak ” niechcący” wyhustali ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niech oni swoich starań nie dokładają…. Wystarczy że dadzą więcej ludzi do pracy. Wszędzie wyzysk……
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tesco ciągle tak uszukuje lub ostro wprowadza w błąd. Przykład z Krasnegostawu: wziąłem z półki dwa opakowania czekoladowych monet. Cena była promocyjna 2 zł za opakowanie 120 g. Przy kasie okazało się że za zakup dwóch opakowań monet muszę zapłacić prawie 15 zł. Poszedłem do reklamacji. Jak okazało się na półce również były czekoladowe monety tak samo wyglądające o wadze 100 g. Ale ich cena wynosiła ponad 7 zł. Oczywiście na półce nie było zaznaczone że są jakieś inne albo chociaż dwie ceny. Towar Zwróciłem a pieniądze dostałem z powrotem. Ale ile osób nie nie spojrzy się na paragon i w ogóle nie zauważy takich rzeczy. I to nie był pierwszy raz w Tesco kiedy coś takiego mi się przytrafiło.