Wtorek, 27 lutego 202427/02/2024
690 680 960
690 680 960

Włożył w torbę 100 tys. zł i zostawił obok przydrożnego krzyża. Później 89-latek poszedł na policję

Pomimo licznych ostrzeżeń wciąż zdarzają się osoby, które w kilka chwil tracą oszczędności całego życia. Tym razem 89-latek przekazał oszustom 100 tys. zł.

W czwartek do jednego z mieszkańców powiatu bialskiego zadzwoniła kobieta. Przedstawiła się, że jest funkcjonariuszką CBŚP i prowadzi śledztwo w sprawie złodziei. Wyjaśniła mężczyźnie, iż sprawcy planują włamanie do jego domu, dlatego wszystkie posiadane pieniądze powinien przekazać policji. Wówczas będą one bezpieczne.

Rzekoma funkcjonariuszka zapewniła również mężczyznę, że policjanci oczywiści zorganizują prowokację, aby zatrzymać złodziei na gorącym uczynku. Natomiast w ciągu 24-godzin oszczędności zostaną mu zwrócone. Co więcej, aby uwiarygodnić swoją opowieść, kobieta poleciła 89-latkowi, aby zadzwonił na numer 112 lub 997, wówczas cała akcja zostanie potwierdzona.

Mężczyzna wykonał połączenie, jednak tak jak poleciła mu rozmówczyni, bez rozłączania się z nią. W wyniku tego nie została nawiązana rozmowa z numerem alarmowym, lecz cały czas trwało tamto połączenie. Jednak zamiast kobiety w słuchawce pojawił się męski głos rzekomego policjanta, a później prokuratora.

To wszystko sprawiło, że 89-latek chcąc chronić swoje oszczędności w kwocie 100 tys. zł, spakował pieniądze do reklamówki i zostawił je pod jednym z przydrożnych krzyży. Dopiero po całym zdarzeniu nabrał podejrzeń i skontaktował się z policją. Wówczas potwierdzono mu, że został oszukany, gdyż policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach, a tym bardziej nigdy nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków. Nigdy też nie prosi o przekazanie pieniędzy czy też wzięcie udziału w akcji.

(fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne)

21 komentarzy

  1. Bo tak kiedyś ludzie patrzyli na milicję , że milicja ma prawo wszystko zrobić ze zwykłym obywatelem,że zwykły obywatel ma być bezgranicznie posłuszny ,bo jak nie to co najmniej dostanie palą allbo zostanie zakuty w kajdanki,ludzie uważali że milicja może wszystko i nikt i nic nad władza milicyjną nie stoi.Milicja nie podlega żadnej odpowiedzialności,nie krytyki milicji i milicja jest wszechwładna i wszystko jej wolno.Ten starszy człowiek tak był wychowany i niestety stracił kase

  2. Najważniejsze w tym jet to że ofiarodawca dał kasę bardzie potrzebującym niż on sam. 😆

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo