Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Dla niektórych kierowców czerwone światło nie istnieje

W miniony poniedziałek nasz Czytelnik oczekiwał na wjazd na skrzyżowanie ul. Szeligowskiego z ul. Czapskiego. To co zarejestrował może zjeżyć włos na głowie. Na nagraniu widać przynajmniej dwóch kierowców, dla których czerwone światło nie istnieje. Co więcej po 30 sekundach od zapalenia się czerwonego światła przez skrzyżowanie przemknęła ciężarówka.

32 komentarze

  1. Codziennie przechodzę przez rondo Filaretów z Jana Pawła. Codziennie wiele samochodów jedzie na czerwonym. Czy aż tak dużo daltonistów jeździ autami?

  2. Z pewnością był to kierowca MPK!

  3. Paaf dokładnie tak jest np w Londynie ale jedna ważna sprawa tam ludzie wiedzą że kultura jest na pierwszym miejscu!!!!! Miałem okazję być i podchodzę do przejścia mam czerwone więc czekam ale policja zatrzymuje się i mnie przepuszcza-cholernie byłem zaskoczony bo u nas przejechał by po butach ale nie puści bo jedzie hrabia.

  4. Kierujący ciężarówką przegiął. Musiał być pijany czy naćpany. Ludzie jeździjcie z kamerami, przynajmniej będzie wiadomo jak zginęliście.

  5. To samo jest po kilkanaście razy dziennie na skrzyżowaniu Zana i Nadbystrzycka przy Paco

  6. Na przebudowie trasy lublin-wysokie niema ani jednej zmiany świateł żeby ktoś nie przejechał na czerwonym… Czasami stoi kilka samochodów oczekując na zmianę a inni ich wymijają i jadą dalej… Żadne służby tym się nie interesują…