Wciąż występują problemy na przejazdach kolejowych w Motyczu i Miłocinie. „Dopiero naprawili, znów się zepsuł” (zdjęcia)

Na przejazdach kolejowych w Miłocinie i Motyczu wciąż ma dochodzić do niebezpiecznych sytuacji. Kierowcy alarmują, że od kiedy zamontowano nowe urządzenia, rogatki są cały czas zamknięte, bądź też wcale się nie zamykają.

W ostatnich dniach otrzymaliśmy kolejne sygnały o problemach z rogatkami na przejazdach kolejowych na przebudowywanym szlaku kolejowym z Lublina do Dęblina. Chodzi o przejazdy w Miłocinie i Motyczu. Na początku września informowaliśmy, że praktycznie każdego dnia dochodziło tam do niebezpiecznych sytuacji. Rogatki nie zamykały się kiedy nadjeżdżał pociąg, lub też ciągle były zamknięte, choć po torach nic nie jechało. O ile w tym drugim przypadku kierowcy tracili tylko czas, lub też zawracali i wybierali inne, alternatywne drogi przejazdu, tak w pierwszym mogło to się zakończyć tragicznie w skutkach.

– Jestem kierowcą, każdego dnia jeżdżę na trasie z Lublina do Bełżyc oraz do Nałęczowa. To co się dzieje na przejazdach kolejowych w Motyczu i Miłocinie zakrawa na przestępstwo ze strony kolei lub też firmy prowadzącej tam prace. Mianowicie praktycznie każdego dnia obserwuję problemy z rogatkami. Raz są zamknięte, choć żaden pociąg nie nadjeżdża i potem są ręcznie podnoszone, innym razem są otwarte pomimo kursujących pociągów. Przecież to jest narażanie życia kierowców czy też nawet i pieszych. Jak można doprowadzić do sytuacji, że po remoncie torów, kiedy sami niedawno pisaliście, że na tej linii zamontowano szereg urządzeń mających zapewnić bezpieczeństwo, dochodzi do takich sytuacji. Czy dopiero jak ktoś zginie wjeżdżając nieświadomie pod pociąg, odpowiedzialni za to zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – mówił wtedy nam pan Michał.

Przedstawiciele zarządcy szlaku kolejowego, czyli spółki PKP PLK zapewniali nas, że sprawność wszystkich urządzeń zainstalowanych na przejazdach kolejowo-drogowych pomiędzy Lublinem a Dęblinem jest stale monitorowana przez służby PLK i wykonawcę. Dodatkowo, poziom bezpieczeństwa na przejazdach mają zwiększać urządzenia zainstalowane w torach, które informują maszynistów z wyprzedzeniem o sytuacji na większości przejazdów. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości na miejsce natychmiast wysyłany jest serwis, który ma jak najszybciej usunąć usterkę. Jako przykład podano awarię urządzeń na przejeździe w Motyczu. Dodano nam również, że serwis wykonawcy dokonuje niezbędnych napraw. Pociągi zaś zwalniają do 20 km/h, podawane są dodatkowe sygnały „baczność” a przez przejazdem ustawiono dodatkowe oznakowanie informujące o usterce.

Tymczasem jak nas kilka dni temu poinformowano, dokładnie cztery dni po naprawie znów doszło do awarii a rogatki nie zamykały się pomimo nadjeżdżających pociągów. Do tego ostrzegający o niebezpieczeństwie znak stop został usunięty. Na szczęście nie doszło do żadnego wypadku. Z kolei dzisiaj po południu kierowcy jadący drogą wojewódzką nr 830 Lublin – Nałęczów stali ponad 40 minut przed rogatkami w Miłocinie. Zamknęły się one i już nie chciały otworzyć. W końcu zniecierpliwieni kierowcy wzięli sprawy w swoje ręce i samemu zaczęli podnosić rogatki, aby móc przejechać.

(fot. wideo – nadesłane – Urszula, Konrad)

27 komentarzy

  1. Wysadzić cały przejazd to może wybudują wiadukt

  2. A psuje się bo kierowcy się pchają, zamyka im się na dachu i już się nie otwiera bo glupieje bądź wyłamuja i później dziwne A bo otwarte A pociąg jedzie, A bo się nie otwierają 30 min.

  3. kiedys przynajmniejNiemiec robil dobra elektronike i gowniane samochody w przeciwienstwie do Japonczykow teraz i tego juz nie ma

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Miasteczko pełne wrażeń nad Zalewem w Kraśniku
Festyn Rodzinny w parku miejskim w Łukowie
Święto Pszczół oraz otwarcie Pasieki UMCS
Powiatowy Piknik Pszczelarski w Dęblinie
„Jarmark Pawłowski – ginące zawody” – święto miłośników folkloru i tradycji ludowej