Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Ukradł sąsiadce latarkę, później wrócił domagając się zapłaty za pobicie włamywacza

Wyjątkowy cynizm i zachłanność – tak można określić zachowanie mieszkańca Karczmisk. Najpierw włamał się do jednego z mieszkań kradnąc latarkę, później wrócił po zapłatę za rzekomą bójkę z włamywaczem.

Mieszkająca w Karczmiskach kobieta, wyjechała do Opola Lubelskiego musząc załatwić kilka spraw. Jej nieobecność wykorzystał mieszkający niedaleko 28-latek, który wybił szybę w oknie budynku, otworzył haczyk zabezpieczający okno i wszedł do środka. Po przeszukaniu wnętrza zabrał latarkę i wychodząc natknął się na wracającą właścicielkę domu. Na widok kobiety rzucił się do ucieczki.

Jednak po chwili mężczyzna wrócił. Pokazując kobiecie pokrwawione ręce wyjaśnił, że zauważył jak ktoś włamuje się do jej domu i postanowił zatrzymać włamywacza. Jednak wywiązała się bójka, w trakcie której pokaleczył sobie dłonie a nieznajomy uciekł. Za swoją bohaterską postawę zażądał wdzięczności w kwocie 2,45 zł. Wdzięczna kobieta wręczyła mu kilka monet, ten zadowolony z siebie poszedł w swoją stronę.

Okradziona kobieta oszacowała straty na 5 złotych, jednak postanowiła o wszystkim powiadomić policję. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami 58-latka opowiedziała też całą historię z bohaterskim sąsiadem. Gdy mundurowi dowiedzieli się o kogo chodzi, od razu nabrali podejrzeń, co do jego wzorowej postawy. Mianowicie 28-latek był im doskonale znany, właśnie z jego skłonności do kradzieży. Co więcej ma on już do odbycia karę pozbawienia wolności za wcześniej popełnione przestępstwa. Teraz za włamanie grozi mu dodatkowo kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

(fot. policja – zdjęcie ilustracyjne)
2015-10-07 18:25:45

4 komentarze

  1. Pech, że go złapali. Jeszcze trochę bezczelności i byłby z niego idealny kandydat na posła.

  2. 10 lat za 5 zł? Mam nadzieję, że sędzina zapłaci z własnej kieszeni za utrzymanie tego złodziejaszka