Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Trzy samochody za prawie milion złotych. Jeden z nich trafił do Lublina (zdjęcia)

Komenda Główna Straży Ochrony Kolei systematycznie inwestuje w nowe samochody terenowe. Najlepszym tego dowodem są zakupione ostatnio brytyjskie pojazdy marki Land Rover Defender II. Nieoznakowane auta terenowe wykorzystywane będą przede wszystkim do realizacji ustawowych zadań Straży Ochrony Kolei w ochronie obszaru kolejowego. Nowe auta rozdysponowane zostały do dyspozycji funkcjonariuszy z Warszawy, Lublina i Przemyśla.

Na skuteczność funkcjonariuszy SOK ogromny wpływ ma ich mobilność, polegająca na szybkim przemieszczaniu się samochodami służbowymi w ruchu drogowym do miejsc zagrożonych w celu ratowania życia i zdrowia ludzkiego. Dlatego też flota samochodów służbowych w Straży Ochrony Kolei jest zróżnicowana i dostosowana do specyficznych potrzeb formacji. Funkcjonariusze w codziennej służbie użytkują pojazdy osobowe, terenowe, specjalistyczne i transportowe. Odpowiednio wyselekcjonowane i wyposażone samochody umożliwiają monitorowanie ciężko dostępnych obszarów kolejowych oraz sprawne reagowanie na wszelkiego rodzaju incydenty i naruszenia bezpieczeństwa.

– Od października tego roku z zakupionych przez Komendę Główną Straży Ochrony Kolei samochodów terenowych brytyjskiej marki Land Rover Defender II będą korzystać jednostki SOK w Warszawie, Lublinie i Przemyślu. Zakup nowych pojazdów znacząco przyczyni się do poprawy mobilności funkcjonariuszy SOK w trudno dostępnych terenach, co z kolei wpłynie na poprawę bezpieczeństwa osób przebywających na obszarze kolejowym – informuje insp. Piotr Żłobicki z SOK.

Trzy samochody za prawie milion złotych. Jeden z nich trafił do Lublina (zdjęcia)

fot. SOK

Samochody Land Rover Defender typu SUV wyposażone są w nowoczesne 3 litrowe silniki diesla i rozwijają moc 200 KM. Sprawdzą się zarówno na asfalcie, jak i w trudnym terenie kolejowym. Nowe samochody mają najnowsze rozwiązania technologiczne, wpływające zarówno na bezpieczeństwo, jak i komfort jazdy użytkownika, które pozwalają wykorzystać potencjał auta w trudnych warunkach terenowych. Są wyposażone w wiele innowacyjnych rozwiązań technicznych m.in. w napęd na 4 koła z nowoczesnym układem AWD, 8-biegową skrzynię automatyczną, elektroniczne wspomaganie układu kierowniczego (EPAS), system kamer Surround 3D, system kontroli zjazdu ze wzniesienia HDC, światła w technologii LED.

– Straż Ochrony Kolei dysponuje następującymi środkami transportu: oznakowane samochody służbowe marki Volkswagen Transporter T6.1, Mitsubishi L200 oraz samochody służbowe nieoznakowane marki Isuzu D-Max, Mitsubishi ASX, Toyota RAV4, Toyota Corolla-hybrid, Citroen Jumpy, Volkswagen Passat, Skoda Superb, Land Rover Defender oraz pojazdy specjalistyczne MCM, którymi są furgony Mercedesa Sprintera z układem 4×4. Obecnie w użytkowaniu Straży Ochrony Kolei znajduje się blisko 300 samochodów służbowych, które są w dyspozycji Komendy Głównej SOK, 16 Komend Regionalnych i 76 Posterunków oraz Ośrodka Szkolenia Zawodowego SOK. Praktycznie wszystkie samochody służą do codziennych zadań patrolowo-interwencyjnych, głównie związanych z patrolowaniem szlaków kolejowych oraz działań przeciw kradzieżowych – wyjaśnia insp. Piotr Żłobicki.

Systematyczna modernizacja floty samochodowej wpływa na mobilność formacji oraz poprawia warunki służby funkcjonariusza SOK. Wszystkie te czynniki przekładają się na poprawę bezpieczeństwa na obszarze kolejowym Rzeczypospolitej Polskiej oraz zwiększa skuteczność działań prowadzonych przez Straż Ochrony Kolei.

Trzy samochody za prawie milion złotych. Jeden z nich trafił do Lublina (zdjęcia)

fot. SOK

29 komentarzy

  1. Na Ukrainę dajcie PLISSS oni tam takie lubią.

  2. Po co im takie samochody?????? Co najmniej 6 DACI DUSTER by było.

  3. Skur***ile umiaru nie znają

  4. Cyrku ciąg dalszy.
    Tego badziewia w życiu bym nie kupił.
    Drogie, usterkowe i drogie w serwisie.
    Jest wiele lepszych aut za tą kasę.
    Ale pewnie ktoś mądrze rozpisał przetarg, jeśli taki był, i swoje wziął.

  5. I że niby terenowe??? w tej wersji to duża limuzyna. I co już mniej śmieszne z naszych podatków…

  6. To dlatego bilet kupiony (na ten sam pociąg) w Czechach jest o połowę tańszy niż kupiony w Polsce.

  7. Tak się bawią za nasze pieniądze. Czy takie auta są im potrzebne? Za ułamek tej ceny można kupić auto o zbliżonych parametrach jezdnych w terenie. Paranoja!

Dodaj komentarz

Z kraju