Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

Rzeźba Sztukmistrza stała się już jednym z symboli Starego Miasta w Lublinie. Po tym, jak zimą została usunięta po utracie równowagi, teraz wróciła na swoje miejsce.

W środę na Stare Miasto w Lublinie powrócił „Sztukmistrza z Lublina”, którego zdemontowano w styczniu. Wówczas w wyniku działania niekorzystnych warunków atmosferycznych rzeźba straciła równowagę i zawisła w nienaturalnej pozycji. Jak się okazało, opady mokrego śniegu, w połączeniu z podmuchami wiatru, zaburzyły jej wyważenie.

Z uwagi na niepokój przechodniów, jak też wniosek Rady Dzielnicy, zapadała decyzja o czasowym usunięciu rzeźby, aby nie stwarzała ona żadnego zagrożenia. Teraz, po blisko dwóch miesiącach, Sztukmistrz wrócił na swoje miejsce. Oczywiście to samo dotyczy towarzyszącej mu małpki.

Rzeźba powstała z okazji Carnavalu Sztukmistrzów w 2018 roku. Jej autorem jest Jerzy Kędziora, którego podobne prace można podziwiać m.in. w Bydgoszczy, Częstochowie, Łodzi, Sandomierzu i Sopocie.

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

„Sztukmistrz z Lublina” wrócił na swoje miejsce. Dwa miesiące temu stracił równowagę (zdjęcia)

(fot. UM Lublin)

7 komentarzy

  1. Lubelska Starówka to ewenement na skalę światową. Jedyna taka Starówka na świecie, po której można jeździć samochodem.
    Władze zabytkowej kopalni-muzeum w Wieliczce powinni pomyśleć o jakiejś windzie samochodowej, żeby dało się ją zwiedzać samochodem. Władze miasta Lublina, razem z komendantem Straży Miejskiej na pewno znajdą uzasadnienie, że: tylko na chwile, że to taxi, że niepełnosprawni mogą, że karta mieszkańca/górnika itp.

    • Gdyby Wenecja była w Polsce, to nie trzeba by pływać po niej tymi głupimi gondolami, albo chodzić jak dziad, bo każdy mógłby sobie do niej wjechać.

  2. Wy dwaj powyżej – macie jakieś kompleksy? Gdzie nie wejde na 112 coś przeczytać a wszędzie wasze idiotyczne komentarze antymotoryzacyjne. Nie wiem, nie zdaliście prawka po raz 39 albo 99 że tak was jad zżera? Zaczekajmy aż was połamie reumatyzm albo jakie stwardnienie rozsiane z czasem i zechce wam się dostać gdzieś poza przychodnię szpital albo dom, wtedy może kolejny jakiś młody sprawny małolat stwierdzi że trzeba zakazać wjazdu wszędzie, bo przecież ludzie mają nogi. Dajcie już sobie na wstrzymanie bo już nudne są te wasze wypociny, nikt już tego nie czyta.

    • Ale inwalidzi akurat tam mogą jeździć. Problem jest przeżartymi opasami co 200 metrów nie przespacerują.

  3. Chyba jednak nie…

  4. czyta, czyta przeważnie ci co to sami napisali i się tym najwidoczniej podniecają skoro odpuścić nie mogą. Ot taki przypadek najwidoczniej z Abramowickiej którego nawet tam uleczyć nie dają rady

  5. własciwie po co to wissi? kiedys jak sie z wojska wychodziło to na drzewa, słupy wyrzucało sie tenisówki gumowe i tak jakoś mi sie skojarzyło z tym co na linie dynda