Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Sygnał od Czytelnika. Ta zabawa może zakończyć się tragedią

Na środku ulicy grupa dzieci zrobiła „rampę” do skoków na hulajnodze. Nasz Czytelnik zaalarmował nas, że może dojść tam do tragedii.

Nasz Czytelnik zaalarmował nas o niebezpiecznej zabawie grupy dzieci niemal na środku skrzyżowania dwóch ulic w centrum Lublina, ul. Górnej i ul. Dolnej Panny Marii.

Nastolatkowie zrobili sobie pseudo rampę do skoków na hulajnodze. Wjeżdżają na chodnik, a następnie jadąc po rampie zeskakują na środek ulicy.

Jak mówi nasz Czytelnik, ktoś już zwracał uwagę dzieciom kilka razy, że tego typu zabawa może doprowadzić do tragedii. Niestety bez odzewu. Co jakiś czas słychać, jak ktoś jadąc samochodem gwałtownie hamuje w tym rejonie.

Miejsce do zabawy jest bardzo niebezpieczne, często od strony centrum, pojazdy jadą z dużą prędkością w stronę ul. Mościckiego. Dzieci zaś, znajdują się na środku skrzyżowania.

(fot. nadesłane)

40 komentarzy

  1. Oczywiście wrzuty na dzieci, obrażanie ich rodziców, nie obyło się bez mieszania swoich chorych poglądów politycznych. Tylko nikomu do głowy nie przyszło, że w centrum miasta dzieciaki bawią się tam gdzie jest miejsce. A że miejsce jest tylko na ulicy, to zabawa tam się odbywa. Nie wina dzieci, że wszystkie tereny wokół zabudowane lub przeznaczone na parkingi.

    • No jasne, brak miejsca w zupełności usprawiedliwia takie zachowanie. Wszystko wolno, nie? A potem odpowiedzialność za wypadek zwalić na kogoś, „bo nie było gdzie się bawić”.

    • Najbliższy plac do jazdy na deskorolce znajduje się przed Domem Kultury, a z ul. Górnej jest bardzo blisko.

    • Śmieszne podejście. W każdej chwili takie zachowanie może skończyć się tragedią, a Ty o tym, że nie ma placów zabaw. Takie typowo „dej na bombelka”.

  2. Sebixy mieszkajace z Dżastami za nasze pieniadze w miejskich lokalach to plaga jak szczury !!!! Kiedy skonczy sie ta KOMUNA ???!!!!! Prezydencie Żuk, kiedy wywalisz ta cholote na zbity pysk ???!!!

  3. Patologiczni rodzice, którzy na to pozwalają (tak, pozwalają, bo nie kontrolują co i gdzie robi ich dziecko) zauważą problem, gdy nie dostaną 500+ na bombelka, który wąchał będzie już kwiatuszki od ziemi. I wtedy lament i, że może jeszcze dej mi, bo zabiłeś bękarta.