Wtorek, 18 czerwca 202418/06/2024
690 680 960
690 680 960

– Strach wychodzić na ulicę. Mieszkańcy ul. Raszyńskiej mają dość omijających korki kierowców

Wybudowana na skrzyżowaniu w Konopnicy sygnalizacja świetlna ułatwiła życie jednym, lecz stwarza problemy dla innych. Kierowcy nie chcąc stać w korkach masowo korzystają z ulicy Raszyńskiej. Spokojna dotąd uliczka stała się bardzo ruchliwa.

52 komentarze

  1. Aaron Fleischmann

    Widać, że wielu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem, gdyż mieszkańcom ulicy Raszyńskiej nie chodzi o to, że ktoś ośmiela się korzystać z „ich” drogi, ale o to, że osoby omijające tamtędy korki masowo łamią ograniczenie dozwolonej prędkości do 30 km/h, które jest zapewne uzasadnione tym, że jezdnia jest wąska i nie ma tam chodników.

    To raczej kierowcy zachowują się tak, jakby to była ich prywatna droga, na której nie obowiązuje ograniczenie prędkości i inne zasady KRD, więc można pędzić na złamanie karku pomiędzy wracającymi ze szkoły dziećmi.

    • Mądrą wypowiedź aż miło poczytać !!! Pozdrawiam

    • Ale skąd wzięliście ograniczenie do 30km/h jak nawet na zdjęciu widać, że stoi tam znak z ograniczeniem do 40km/h?!

  2. Prosta sprawa, wymusić na gminie położenie poprzecznych przeszkód wyrzutowych co 200-300m , ograniczenia prędkości do 20km/h. Wprowadzić obowiązkowe trasy przejazdowe dla busiarzy po głównej trasie. Kogo obchodzi że się śpieszą, a jak człowiek chce wyjechać z podwórka na raszyńskiej , śpieszy się do prac a nie może bo ciągły ruch aut mu przeszkadza to jest OK??

  3. O ile pamietam to w zeszłym roku mialo miejsce potroncenie pieszego na ul Raszyńskiej. Oby ostatnie. Mieszkam przy tej ulicy i uwierzcie jest coraz gorzej.

  4. użytkownik dróg

    ja mieszkam przy kraśnickiej i od wielu lat nie mogę otwierać normalnie okien, nie wspomnę o godzinach przestanych w korkach, wyciu karetek, helikopterze, klientach do tesco i obi. Kraśnicką wszyscy praktycznie jadą bliżej 100 niż 50,no i co najlepsze tiry, autobusy, trolejbusy. Cóż mieszkam w miescie i muszę się z tym pogodzić tak samo jak inni mieszkańcy miasta. Raszyńska jest na takich samych prawach.Krytykujecie światła, ale jest zdaniem urzędu miasta powodem do dumy, najnowocześniejsza i najlepsza, w ogóle wszystko jest naj. Jeżeli mieszkańcy raszyńskiej chcą przeszkód wrzutowych i ograniczenia do 20 to innym też się należy. To droga publiczna, a nie ich prywatna,ograniczanie i utrudnianie przejazdu drogą publiczną wimię partykularnych interesów jest naruszeniem prawa, a takie inicjatywy i moralnością Kalego.

    • Mieszkańcy chcą respektowania przepisów,przynajmniej dopóki nie pojawi się chodnik i możliwość bezpiecznego poruszania się wzdłuż ulicy. Lub karania tych,którzy się d tego nie stosują i nie pojmują niebezpieczeństwa jakie stwarzają. I mają do tego pełne praw.

  5. Na własne oczy

    Niech choć jedna z osób krytykujących mieszkańców wybierze się na „spacer” tą ulicą w godzinach 15-18. Najlepiej po deszczu,lub z małym dzieckiem w wózku idąc do sklepu. Nie jest to miejsce dostosowane do tak natężonego i szybkiego ruchu pojazdów. Zły stan nawierzchni,wiele ogrodzeń maksymaknie 40 cm od asfaltu,zakręty i słaba widoczność na odcinku przed remizą OSP i ulicą Laskową. Tu nie chodzi o ni wiadomo jakie wymagania mieszkańców,lecz zwykły strach o drowie i życie. I każdy człowiek ma prawo się o to upominać i walczyć. Trochę wyobraźni i zrozumienia dla innych. Potraficie płakać nad losem zwierząt,gdy zieje im się krzywda,kzyczeć gdy wam lub komuś z waszej rodziny dzieje się coś złego,lecz nie umiecie jednego. Pojąć,że ci ludzie chcą zapobiec temu,żeby nikomu z nich oraz ich rodzin nic się nie stało. Gdyby zamiast tegoartykułu pojawił się np. taki: GRUPA MŁODZIERZY STARANOWANA PRZEZ KIEROWCĘ,KTÓRY NIE PRZESTRZEGAJĄC PRZEPISÓW PĘDZIŁ PRZED SIEBIE” lub taki: „SAMOCHÓD OSOBOWY ROZBIT NA LAARNI. KIEOWCA NIE MIAŁ GDZIE UCIEC,GDY ZZA ZAKRĘTU WJECHAŁ NA NIEGO ROZPĘDZONY BUS OMIJAJĄCY GRUPKĘ PIESZYCH”,a może taki: „ZGINĘŁA MATKA Z DZIECKIEM. NIE MIAŁA GDZIE UCIEC,A SPRAWCA WYPDKU JECHAŁ ZA SZYBKO”. To luźne przykłady. Lecz właśnie to może się tam stać każdego dnia. Nie mówiąc o busch pasażerskich,dla których jest tam po prosu za ciasno i niebezpiecznie. To nie jest wymysł osiedlowych „starszych pań”,lecz ludzi którzy znają warunki tam panujące i wiedzą o czym mówią. Naprawdę,zapraszam do obejrzenia tego osobiście,a dopiero późnej oceniania. Z pozycji pieszego,nie kierowcy,b to spora różnica.

  6. Mieszkańcy Raszyńskiej, poparkujcie samochody (jakieś stare złomy, których nie szkoda obić) tam gdzie się da… po obu stronach 🙂

  7. Co to znaczy „obowiązującej ich trasy…”? Do cięzkiej choroby to jest ulica. Szosa…i fakt, że mieszkańcy przywykli do spokoju nie zmienia faktu, ze służy ona do poruszania się pojazdów! Służy w identycznym stopniu mieszkającym przy niej ludziom jak i każdemu innemu użytkownikowi ruchu drogowego…

    • Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Busy pasażerskie nie mogą tędy jeździć chyba, że będzie objazd wytyczony Raszyńską. Zwyczajnie w trasie przejazdu nie mają tej ulicy. Druga sprawa. Od dawna jest na raszyńskiej taki „burdel” i zwyczajnie mamy dość bania się o własne zdrowie i życie. Strachu o nasze dzieci, w drodze do i ze szkoły. Więc więcej empatii. Jeżeli nie wierzysz zapraszam na spacer lub rower w godzinach 15-18…