Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków wraz z policją i prokuraturą prowadzą czynności w sprawie samowoli budowlanej, do jakiej miało dojść na Starym Mieście w Lublinie. Chodzi o prace prowadzone w kamienicach przy ul. Grodzkiej 16. Z uwagi, iż nieruchomość ta wpisana jest do rejestru zabytków, wszelkie roboty budowlane mogą być prowadzone po uzyskaniu pozwolenia konserwatorskiego.
Tymczasem prace budowlane trwają tam od dłuższego czasu, co więcej, konserwator ma mieć utrudnione możliwości przeprowadzenia okresowych kontroli pod kątem przestrzegania i stosowania przepisów dotyczących ochrony zabytków. Pracownicy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków odwiedzali to miejsce wielokrotnie m.in. w maju 2018 r. w grudniu 2019 i w styczniu 2020. Ponieważ pomieszczenia nie zostały udostępnione, kontrolę przeprowadzono w dwóch terminach.
Po tym, jak stwierdzono, że w obrębie zabytkowej nieruchomości prowadzone są prace budowlane, na które nie wydano pozwolenia, wykonano kolejne oględziny. Sprawą zajął się również Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego miasta Lublin, który prowadzi obecnie odrębne postępowanie dotyczące samowoli budowlanej oraz zmiany sposobu użytkowania pomieszczeń. Na miejscu pojawiła się również policja, która na zlecenie prokuratora przeprowadziła czynności w tej sprawie.
– W wyniku samowolnych działań stwierdzono całkowite zniszczenie historycznych wartości kamienicy, w której obecnie funkcjonują lokale gastronomiczne. Skuto historyczne tynki odsłaniając wątek ceglany i kamienny, położono część nowych tynków, rozebrano podłogi i warstwy sufitowe – pozostawiając odkryte historyczne belkowe stropy z profilowanymi belkami, które z kolei zostały „doczyszczone” mechanicznie do „żywego drewna”, rozebrane zostały sklepienia piwnic, zmieniono układ pomieszczeń, wykonano instalacje elektryczne, sanitarne, grzewcze i wentylacyjne. W tej części, jak również w innych budynkach, wylane zostały nowe stropy ognioodporne i przemurowania murów. Ponadto w obrębie nieruchomości wykonano roboty konstrukcyjne związane z realizacją nowych poziomów piwnic pod oficynami i fragmentem podwórza. Części piwnic nie udostępniono, w związku z czym niemożliwa była ocena ich stanu, wykonanych robót oraz wpływu na stan konstrukcji – wymienia Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków Dariusz Kopciowski.
Urzędnicy dodają, że przeprowadzone samowolnie roboty, w tym: rozbiórka historycznych stropów, rozbiórka części ścian konstrukcyjnych, skucie tynków jak też mechaniczne doczyszczenie pozostawionych belek stropowych, uniemożliwiły szczegółowe rozpoznanie wartości historycznych i artystycznych kamienic, oraz bezpowrotnie zniszczyły oryginalne elementy zabudowy. Część belek stropowych została pocięta i wykorzystana do konstrukcji zadaszenia części dziedzińca, który to również został wykonany bez żadnych pozwoleń.
Jakby tego było mało, przeprowadzone bez oceny technicznej, niezbędnej dokumentacji i pozwoleń roboty mogą zagrażać konstrukcji kamienicy. Brak jest wiedzy o technologii i obciążeniach starych, osłabionych murów przez wylane stropy, które zostały oparte na drewnianych stropach, sposobie wykonania nowych pięter piwnic, rozbiórce ścian nośnych i budowie nowych, o sposobie wzmocnienia murów i nadproży oraz poprawności wykonania instalacji. Z kolei źle wyprofilowana nawierzchnia podwórza kieruje wody opadowe na ściany budynków, powodując ich dodatkowe zagrożenie.
Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków Dariusz Kopciowski wyjaśnia, że właściciele kamienicy nic sobie nie robią z kolejnych decyzji urzędników w tej sprawie, odwołują się od nich do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jak też kierują skargi do sądów. Mają się przy tym powoływać na epidemię Covid-19, która to ma uniemożliwiać im postępowanie zgodne z prawem. Pomimo nakazów wstrzymania robót i użytkowania pomieszczeń prace wciąż mają być prowadzone. Obecnie sprawa została skierowana do prokuratury oraz podjęto postępowanie w kierunku nałożenia kary pieniężnej za zniszczenie zabytku.

(fot. LWKZ)
78 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A mi się wydaje, że to podchody po odsyp za pozwolenie. Pokrzyczą, bo za mało zaproponowali. Potem się właściciel dogada, i zatwierdzą plan. Okaże się , że belki były zgniłe, dach przeciekał, a podłogi i mury groziły katastrofą. Wspomnicie moje słowa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Urzędnicy też zasłaniają się covidem i postępują niezgodnie z prawem, w wielu przypadkach. Reasumując, nauka idzie widać z góry 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ktos chcę zrobić to porządnie bez zostawianie starych rupieci tylko zastąpić nowymi żeby było to solidnie zrobione dla bezpieczeństwa ale w polsce jak nie wiadomo o co chodzi chodzi o ……
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Myślę, że jak pan konserwator chce robić według swoich światłych pomysłów i wytycznych to powinien też ponosić realne koszty wprowadzania w czyn tych pomysłów.
Wtedy pewnie miałby ich sporo mniej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Beka żeby cokolwiek zrobić we WŁASNEJ kamienicy trzeba mieć pozwolenia obcych osób czyt. Państwa ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze ????
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To lepsza taka ruina która zagraża spacerującym? Mają pieniądze to robią, fakt że można trochę łagodniej podejść do tematu. Poza tym, rekin biznesu zawsze sobie poradzi, mnie to w sumie nie dziwi.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takich sytuacjach powinno się zleceniodawcę, kierownika budowy i wykonawcę pociągnąć do odpowiedzialności. Wtedy każdy 3 razy by się zastanowił czy mu się opłaca…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to niby pierwsza tak wypatroszona kamienica?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ta pierwsza – wypłynęła 😉
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zamek można w puszczy postawić, to co taka kamieniczka…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sugeruje unikanie restauracji szerokim łukiem. Sanepid miałby niezły ubaw po odwiedzinach w ich kuchni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale beka (na zdjęciu).
A typki mają kasę, to sobie robią, co chcą. A kara paru tysięcy nie zrobi na nich żadnego wrażenia. Wkalkulowali ją w koszta.