Wtorek, 11 sierpnia 202611/08/2026
690 680 960
690 680 960

Drogowy armageddon na al. Unii Lubelskiej. Kierowcy skarżą się na korki i „wpychanie się” na wyremontowany odcinek

Kierowcy ponownie alarmują w sprawie utrudnień na remontowanej al. Unii Lubelskiej w Lublinie. Jak relacjonują, przejazd w kierunku Gali w godzinach szczytu potrafi zająć ponad godzinę, a dodatkowe emocje budzi zachowanie części kierowców, którzy mają omijać korek, jadąc wyremontowaną jezdnią i wpychając się przed innych uczestników ruchu.

Remont al. Unii Lubelskiej w Lublinie od dłuższego czasu daje się we znaki kierowcom. Szczególnie trudna sytuacja ma występować w godzinach największego natężenia ruchu, gdy przejazd krótkiego odcinka drogi w kierunku Gali potrafi trwać bardzo długo.

Do redakcji napisał Czytelnik, który zwraca uwagę nie tylko na sam korek, ale również na zachowanie części kierowców.

— Czy możecie nagłośnić patologię na remontowanych al. Unii Lubelskiej. W kierunku Gali trzeba stać w korku ponad godzinę w czasie szczytu, podczas gdy grupa cwaniaczków w osobówkach i zwykle busy ciągle wpychają się, jadąc już wyremontowaną jezdnią. Zielone światło pali się przez kilkanaście sekund i w zasadzie tylko busy przejadą, a przeciętny kierowca stoi ciągle w tym samym miejscu. Czy to powinno tak wyglądać? Czy busy są uprzywilejowanymi pojazdami? Policja powinna zająć się też tymi cwaniakami w osobówkach — pisze Czytelnik.

W kolejnej części wiadomości mieszkaniec zwraca uwagę na potrzebę kontroli w tym rejonie.

— Może gdyby policja lub straż miejska zamiast jechać jak panowie po wyremontowanym odcinku z pierwszeństwem, poczekali jak zwykły plebs w korku i obserwowali, jak ciągle są łamane przepisy, to by się to skończyło — dodaje.

Problem nie jest nowy. Pod koniec czerwca pisaliśmy już do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie w sprawie tworzącego się zatoru na al. Unii Lubelskiej. Kierowcy alarmowali wówczas, że pokonanie odcinka liczącego około 150 metrów zajmuje nawet blisko godzinę. Wskazywali również, że korki powodują dezorganizację ruchu, znaczne opóźnienia oraz niebezpieczne sytuacje, w tym zawracanie przez niektórych kierowców.

W skierowanym do ZDiTM pytaniu prosiliśmy o pilne przeanalizowanie sytuacji i rozważenie wprowadzenia ręcznego sterowania ruchem, przynajmniej w godzinach największego natężenia. Zdaniem kierowców takie rozwiązanie mogłoby pomóc w rozładowaniu zatoru i usprawnieniu przejazdu.

Odpowiedzi udzieliła Monika Fisz, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.

— Al. Unii Lubelskiej jest obecnie terenem budowy, na którym obowiązuje czasowa organizacja ruchu dostosowana do bieżących prac drogowych, które są niezbędne do wykonania w trakcie realizacji inwestycji. Od 17 czerwca nastąpiło wyłączenie części pasów jezdni na odcinku od obiektu mostowego do ronda LL80. Tym samym mogą występować utrudnienia w ruchu, zwłaszcza w godzinach szczytu. Pamiętajmy, że jest to etap przejściowy, który niebawem się skończy, a zbliżające się wakacje również wpłyną na upłynnienie ruchu. Ponadto o zmianach i utrudnieniach mieszkańcy i kierowcy informowani są na bieżąco i z wyprzedzeniem — przekazała Monika Fisz.

Mimo tych zapewnień kierowcy wskazują, że problem nadal jest odczuwalny, a obecna organizacja ruchu budzi frustrację. Największe kontrowersje dotyczą krótkiego czasu działania zielonego światła oraz zachowania kierowców, którzy — według relacji Czytelnika — omijają korek i włączają się do ruchu z wyremontowanego odcinka jezdni.

Mieszkańcy oczekują przede wszystkim poprawy płynności przejazdu oraz skuteczniejszego nadzoru nad przestrzeganiem przepisów. Ich zdaniem obecna sytuacja wymaga reakcji służb, zwłaszcza w godzinach szczytu, gdy zator jest największy. Okres wakacyjny, jak widać, nie wpłynął na poprawę płynności przejazdu w tym miejscu. Warto byłoby rozważyć ręczne sterowanie ruchem w rejonie skrzyżowania ul. Zamojskiej z al. Unii Lubelskiej.

19 komentarzy

  1. Ocena: 23

    Za 6 lat skończą z lekkim opóźnieniem.

  2. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 21

    To ten remont jeszcze nie jest skończony?

  3. Ocena: 20

    Jak ktoś nie wie o korku i pierwszy raz się wpakował to wyrazy współczucia gdy musiał stać godzinę, ale jak ktoś to robi codziennie to chyba to lubi. Niech stoi, ja ich objade na około i paliwo i czas zaoszczędzę.

    • Ocena: 10

      Jakim trzeba być sado, żeby codziennie z własnej wolnej woli stać godzinami w tym korku? A później skarży się do niewiadomo kogo. Chociaż uważam, że ruch na drugiej nitce już wyremontowanej powinien być w jakiś sposób również regulowany światłami i normalnie dopuszczony do ruchu dla wszystkich. Sygnalizacja zsynchronizowana z dwoma wjazdami i po sprawie. Tylko trzeba chęci i woli. Poruszanie czasem zwojami mózgowymi nie boli.

      • Dopuszczenie ruchu na wyremontowanej części nic nie zmieni, bo wszyscy spotkają się przy moście.

  4. Ocena: 11

    A co dopiero jadąc Tysiąclecia, chamy wpychają się na siłę z lewego pasa na środkowy. Oznakowanie powtórzone 2 razy a ci dalej jadą byle szybko, byle się wepchnąć.

    • Nie wpuszczaj, nie pozwól się wepchnąć i tyle. Jak ktoś inny wpuszcza trudno.

      • Ocena: 14

        Oczywiście, że nie wpuszczam. Chamstwo trzeba tępić. Szkoda, że inni kierowcy nie są tacy zdecydowani i w konsekwencji wychodzą na frajerów – zamiast jednego wjeżdża kilka samochodów a potem wszyscy razem stoimy 2 zmiany świateł. Super.

  5. Ocena: 10

    Dać obu firmom medale za te usprawnienia…..

  6. CmentarnyBanderas
    Ocena: 8

    To po chusteczkę tam jeździsz jeden z drugim.Jedz przez Leczynska.

  7. Ocena: 8

    Biedacy, a jak wjeżdżają w Zamojską pod zakaz to już jest wszystko w porządku, bo oni muszą

  8. Ocena: 3

    Objedź sobie przez makro i nie placz panie kierowca.

  9. Ocena: 1

    Auto to wolność, auto to elastyczność. Brum, brum… I do przodu. Ten remont to peześladowanie kierowców. Dobrze, że choć służby nie prześladują tam kierowców 🙂

  10. Ocena: 1

    rozumiem tego kierowcę, bo sama stałam w tym korku o godzinie 12 w dzień. I przez te pół godziny naliczyłam co najmniej 10 samochodów osobowych nie będących taxi które jechały tym pasem awaryjnym. nikt tego nie pilnuje i robią co chcą

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Sport

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia