Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Samoobsługa w sklepach wchodzi na kolejny poziom. Ta sieć wprowadziła ręczne skanery dla klientów (foto)

Usługa ta została wprowadzona w pierwszych sklepach blisko dwa lata temu, teraz zaczęto ją wdrażać w naszym regionie. Na razie cieszy się zainteresowaniem głównie młodych osób.

Kasy samoobsługowe zyskały tak dużą popularność wśród klientów, że stały się już stałym elementem w sklepach. Wprowadzają je nawet małe sklepy, gdzie również dzięki nim można uniknąć stania w kolejkach. Teraz jednak w markecie Kaufland przy ul. Orkana w Lublinie osoby dokonujące zakupów mają kolejne ułatwienie, które pozwoli im na jeszcze większą oszczędność czasu. Mowa o usłudze K-Scan, która właśnie wprowadzana jest do naszego regionu.

Kaufland ręczne skanery dla klientów udostępnił latem 2022 roku w kilku swoich placówkach. Było to w ramach testów. Usługa spotkała się z dobrym przyjęciem, co sprawiło, iż zaczęto ją rozszerzać. Jak wyjaśniają przedstawiciele sieci, obecnie wdrożono ją w ok. 60 marketach z blisko 250, jakie należą do firmy w całym kraju.

– K-Scan to projekt długofalowy – dążymy do tego, aby usługa była dostępna dla możliwie jak największej grupy naszych klientów w całym kraju. Rozwiązanie cieszy się dużym zainteresowaniem w każdej lokalizacji, w której jest wdrażane, co dodatkowo potwierdza, że cyfryzacja sprzedaży to istotny, ogólnokrajowy trend konsumencki. Z początkiem roku dynamika wdrożeń znacząco przyspieszyła. Tylko w styczniu K-Scan zadebiutował aż w trzynastu lokalizacjach, czym zrealizowaliśmy pierwotne założenia dotyczącego całego kwartału. Zapewniamy, że w nadchodzących miesiącach nie zwolnimy tempa – mówi Natalia Tyczyńska, dyrektor Pionu Zarządzania i Procesów w Departamencie Organizacji Sprzedaży.

Market przy ul. Orkana jest pierwszy w Lublinie, gdzie klienci mogą dokonywać zakupów praktycznie z ominięciem kasy. W skrócie aby korzystać z usługi należy posiadać aplikację Kauflandu i zarejestrować się w programie lojalnościowym. Wchodząc do sklepu skanujemy kartę, pobieramy skaner i udajemy się na zakupy.

Każdy wkładany do koszyka produkt należy zeskanować, a na koniec wystarczy podejść do kasy samoobsługowej. Tam trzeba już jedynie zeskanować specjalny kod i dokonać płatności. Trwa to dosłownie kilkanaście sekund. Nie ma potrzeby wyciągania każdego produktu z wózka, skanowania go na kasie i układania na wadze, a później ponownego pakowania do wózka.

29 komentarzy

  1. Wydaje mnie sieee, że przyjezdne inżyniery i doktory tego nie ogarno. Są miejsca w miastach UE gdzie nawet dostawy kurierskie nie są realizowane, bo rabują na potęgę. Tak to postępowe lewactwo załatwiło.

  2. Jeszcze jedno, od dawna nie bywam w makro ale na początku jego funkcjonowania za kasami stała 'kontrola końcowa’ (czy jakoś inaczej to się nazwało). Tak czy siak sprawdzali oni (wiele osób na zmianie) czy pomimo pracy kasjera dobrze wszystkie towary są naliczone. Ot taka mania prześladowcza, kamery ochrona i jeszcze trzepanie przed wyjściem czy czegoś nie ukradłeś/łaś.

    • Dziadek Józek ze Slamsowa

      Nie spotkałem się z opisanym przez Ciebie zjawiskiem, ale gdybym się na toto natknął, więcej bym do tego sklepu nie poszedł.

    • Było tak kiedyś a i owszem, ale było też mnóstwo oszustw które wyjawiano, pochowano a nie zapłacono. Pewnie dalej są tylko teraz sklepy zamiast zatrudniać ochronę wpisują towar w straty i ewentualnie jak wyzsza kradziez to z kamer na policje.
      Wczoraj byłem w action przy kasie, płaciłem za swoje zakupy, a za mną przeszedł gość, który zadzwonił na bramce, ale nawet się nie zatrzymał po prostu poszedł do wyjścia, kasjerka w ogóle nie miała szansy za nim gonić i nawet słowa nie wydusiła… także Ci ochroniarze jak najbardziej są potrzebni

  3. Ale o co chodzi? Przecież do sklepików tego typu się nie chodzi🙃

Dodaj komentarz