Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals” poinformowało w czwartek, że łosza, która w miniony poniedziałek zderzyła się z pojazdem osobowym, konała w cierpieniu przez dwa dni na pobliskim polu.
„Lubelski Animals” zarzuca służbom miejskim odpowiedzialnym za dzikie zwierzęta na terenie Świdnika, że nie udzieliły łoszy żadnej pomocy weterynaryjnej.
– Dzisiaj przed południem dostaliśmy zgłoszenie od człowieka, który był przy tym wypadku (sanitariusz z pogotowia, które przyjechało po rannych) i od razu poinformował o rannym zwierzęciu Urząd Miasta Świdnik i Nadleśnictwo świdnickie. Okazało się, że miasto ma podpisaną umowę na pomoc weterynaryjną z Przychodnią VET CENTRUM w Świdniku. Od lekarki dowiedzieliśmy się, że nie podchodzili do zwierzęcia tylko obserwowali z kilkunastu metrów i nie udzielali żadnej pomocy – informuje na swojej stronie na Facebooku Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals”.
Animals otrzymał informację od Nadleśnictwa Świdnik, że zwierzę zostało uśpione w…środę. Przez dwa dni nikogo nie obchodziło, że po potrąceniu łosza jeszcze żyła. Co istotne dookoła niej nie było żadnego ludzkiego śladu, oprócz śladów raciczek rannego zwierzęcia, które kilka razy wstawało i kładło się.
Tłumaczono się tym, że nie można było dojechać do zwierzęcia ze względu na grząski grunt. Przedstawicielom Stowarzyszenia udało się jednak dotrzeć do zwierzęcia, niestety za późno.
Tutaj znajdziecie materiał opisujący poniedziałkowy wypadek – Opel zderzył się z łosiem. Kierowca został ranny (zdjęcia)
AKTUALIZACJA
Do sprawy rannego łosia i informacji podawanych przez Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals” odniosła się przychodnia weterynaryjna Vet Centrum.
Zgłoszenie o wypadku otrzymaliśmy od staży miejskiej we wtorek o godzinie 18:22 (dobę po wypadku). Lekarz weterynarii, w towarzystwie straży miejskiej, niezwłocznie udał się na miejsce przebywania zwierzęcia by ocenić jego stan zdrowia i udzielić mu pierwszej pomocy. Zwierzę przy każdej próbie podejścia do niego oddalało się w stronę drogi i nie było możliwości podejścia do niego wystarczająco blisko a w związku z późną porą (co wiąże się z brakiem oświetlenia pola) oceny stanu jego zdrowia. Ponieważ zwierze poruszało się o własnych siłach i było w stanie silnego stresu dalsze próby oceny sytuacji i udzielenia mu pomocy przełożono na rano. Lekarz weterynarii był w stałym kontakcie z urzędnikiem reprezentującym Gminę Świdnik.
Następnego dnia w godzinach porannych Funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz dwoje lekarzy z Przychodni VET CENTRUM próbowali podejść do zwierzęcia i ocenić jego stan. Łoś, który początkowo leżał i czujnie rozglądał się dookoła w momencie zbliżania się ludzi poderwał się i przeszedł w inny rejon pola, nie pozwalając zbliżyć się do siebie na odległość mniejszą niż 100 metrów. W związku z tym, że zwierzę kierowało się w stronę ruchliwej drogi, co stwarzało zagrożenie zarówno dla niego jaki i kierowców podjęto decyzję, że zorganizowany zostanie transport by dopiero wtedy móc bezpiecznie łosia znieczulić, ocenić z bliska jego stan, udzielić mu potrzebnej pomocy i przewieźć w bezpieczne miejsce. Nie było również ŻADNYCH przesłanek by podjąć decyzję o eutanazji zwierzęcia, które poruszało się w terenie.
W trakcie przygotowań do dalszych działań zwierzę niestety padło. Z naszej strony zostały podjęte wszystkie możliwe próby by pomóc łosiowi, dbając o bezpieczeństwo zwierzęcia i ludzi. Jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji, w której nie byliśmy w stanie zrobić nic więcej.
2018-03-15 18:24:22
(fot. Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals”)


48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
„Sanitariusz z pogotowia”. Nie ma jak być na czasie. Milicja i Straż Ogniowa też była przy wypadku?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Totalna znieczulica jełopów ze Świdnika. W Skandynawii bylibyście ukrzyżowani , wylani z roboty i w gazetach, Tym się różnicie od cywilizowanego kraju pały !
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zwykłe sq*******two, mam nadzieje, że ktoś za to beknie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Animals powinni złożyć zawiadomienie i winni powinni ponieść konsekwencje. Dopóki się nie będzie karać to efektów nie będzie…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Widziałem losie klepy ale loszy nigdy 🙂 jakiś nowy gatunek w naszym regionie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Sama wczoraj kolo południa dzwoniłam do nadleśnictwa Świdnik i dowiedziałam się że…. Wiedzą iż łoś leży na polu!!! Brak słów!!! Wszyscy widzieli łosia nikt nie udzielił mu pomocy… A ludzie dzwonili i mówili że leży.. Leży… I biedne zwierzę zdechlo bo nikt nie udzielił mu pomocy!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A wiesz jakie są konsekwencje skrócenia agonii potrąconego łosia? Leczyć takiego pacjenta to jak rannego niedźwiedzia, a dobić żeby się nie męczył to przestępstwo. Dlatego nikt nie chce się czepiać takich przypadków i jest tylko czekanie czy wstanie czy zdechnie.
W takich przypadkach jak ten to powinno się dobić ranne zwierzę, a mięso sprzedać z zyskiem dla Skarbu Państwa, a teraz to nawet na karmę dla zwierząt tego nie przeznaczą bo karma dla psów czy kotów musi być lepszej jakości jak konserwa dla ludzi. Teraz tylko dół wykopią i tam wrzucą to zwierzę żeby nawet drapieżniki z tego nie skorzystały i polowały na to co jeszcze żyje (zając, kuropatwa, bażant, ptactwo domowe).
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Burmistrz Jakson taki ,,wojskowy,, to sam by poszedł uśpić zwierzaka. A że znany z krasomówstwa to i gadkę by uskutecznił.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami „Lubelski Animals” czekało do czwartku aż zwierzę zdechnie po dwudniowych męczarniach. Dlaczego nie interweniowali we właściwym czasie aby zwierzę nie męczyło się. Tacy obrońcy zwierząt. Obowiązkiem tego stowarzyszenia jest dopilnować ochrony zwierząt we właściwym czasie i powiadamiać odpowiednie służby w podobnych sytuacjach. Interwencja sanitariusza z pogotowia ratunkowego to za mało bo to nie jest w jego zakresie obowiązków służbowych. Ten medialny szum, który ze Stowarzyszenia rozpętali świadczy tylko o ich nieudolności. Dla mnie to jest w czystej postaci cynizm i obłuda. Jeżeli mylę się to proszę wyprowadzić mnie z błędu ale merytorycznymi argumentami.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A zastanowiłeś się kiedy otrzymali informację ? Uważasz że pojechali tam popatrzyć się jak zdycha i odjechali robić szum ? No pomyśl
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
bardzo możliwe że tak zrobili bo nawet jeśliby zobaczyli że zwierzę jeszcze żyje to co? tak samo stali by w bezpiecznej odległości….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tyle mięsa poszło się pierdzielić… ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Samica losia??