Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Rolnicy stanęli przed kolejnym problemem. Tym razem chodzi o cukier z Ukrainy, który zalewa nasz rynek

Po problemach z ukraińskim zbożem rolnicy zauważają niepokojącą sytuację dotyczącą importu zza naszej wschodniej granicy cukru. W związku z tym postanowili reagować już teraz, aby uchronić rynek przed destabilizacją.

Uprawa buraków cukrowych w ostatnim czasie stała się jedną z najbardziej opłacalnych. Szczególnie kiedy rynek zalały zboża pochodzące z Ukrainy, przez co ich ceny zaczęły mocno spadać. Polska jest jednym z największych producentów buraków cukrowych w Europie. Są one uprawiane na ponad 200 tys. ha. Stanowią też spory areał w naszym regionie. W całym kraju ich przetwórstwem zajmuje się 20 cukrowni, w tym 2 na Lubelszczyźnie. Niedawno zakończona kampania była rekordowa pod względem produkcji cukru.


Jednak, jak wskazują rolnicy, wszystko wskazuje na to, że problemy mogą wkrótce spotkać także tą gałąź produkcji. Wszystko przez znacznie rosnący import cukru zza naszej wschodniej granicy. W minionym roku wzrost był blisko 20-krotny i jak wynika z szacunków, dalej ma rosnąć, gdyż Ukraina znacząco zwiększa zasiewy buraków cukrowych.

Z uwagi, iż ukraiński cukier w znacznie większych ilościach trafia także do innych krajów unijnych, polskie zakłady zaczynają mieć problem z jego zbytem. To, jak wskazują rolnicy, może wpłynąć na nadpodaż, a więc wystąpi sytuacja podobna jak w ubiegłym roku ze zbożem.

Niedawno do sprawy odniosło się ministerstwo rolnictwa zapewniając, że prowadzi rozmowy w tej sprawie ze stroną unijną i ukraińską. Rolników to jednak nie przekonuje i żądają wprowadzenia natychmiastowego embarga na ukraiński cukier, aby nie dopuścić do powtórki sytuacji jaka miała miejsce ze zbożem.

Sprawą zajęło się też kilku posłów. Krzysztof Mulawa, Karina Anna Bosak, Michał Wawer i Witold Tumanowicz złożyli interpelację do ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Zwrócili się w niej o informacje, o ile wzrósł import cukru z Ukrainy do Polski, o ewentualne przywrócenie kontyngentu importowego lub też wprowadzenie embarga dla ukraińskiego cukru, a także o stanowisko polskiego rządu i resortu rolnictwa na ten temat.

– Eksport cukru do Unii Europejskiej wzrósł kilkanaście razy do 400 tys. ton w 2022 roku. Na początku 2023 roku import nadal zwiększał się, ukraińscy producenci szacują, że w kampanii 2023/24 mogą dojść do 650 tys. ton, a w następnej do miliona ton, bo ukraińscy rolnicy zwiększyli uprawy buraków cukrowych, gdy zmalała opłacalność zbóż i nasion oleistych – piszą posłowie.

W grudniu Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego ocenił, że bezcłowy i nieograniczony import cukru z Ukrainy wpływa destrukcyjnie na sytuację rynkową w Polsce i jest poważnym zagrożeniem dla trwałości uprawy buraków cukrowych w naszym kraju. Związek zawnioskował o embargo, podobne do tego, jakie na przywóz cukru z Ukrainy wprowadziły Węgry i Słowacja.

Ponadto związek zaapelował o działania, które doprowadzą do rezygnacji przez Unię Europejską z przepisów zezwalających na nieograniczony dostęp do unijnego rynku dla cukru z Ukrainy i przywrócenia pierwotnych przepisów o rocznym kontyngencie importowym dla cukru ukraińskiego w ilości 20 070 ton.

37 komentarzy

  1. Cukier jest niezdrowy. Proponuję odstawić zarówno ten polski, jak i ukraiński

  2. Polska jako naród jest nieświadoma co kupuje. Wystarczy zobaczyć prefix kodu kreskowego i kupować Polski chyba że ktoś celowo zmienił. Wtedy firma która podrabia powinna płacić gigantyczne kary a kierownictwo do paki na 20 lat. Nie jestem posłem a już rozwiązałem problem

  3. Narzekają a zgodnie z Jarka przesłaniem tani cukier =tani bimber.
    Chłop pijany to szczęśliwy chłop.

Dodaj komentarz

Z kraju