Wtorek, 21 maja 202421/05/2024
690 680 960
690 680 960

Repertuar Teatru Muzycznego na marzec. Sprawdź, może i Ciebie coś zainteresuje

W cztery marcowe weekendowe wieczory Teatr Muzyczny w Lublinie (ul. Marii Curie-Skłodowskiej 5) ma do zaproponowania widzom kilka interesujących spektakli. Również i dla najmłodszych widzów znajdą się ciekawe tytuły.

Już 01 marca (środa) dwukrotnie (godz. 9.00 oraz 12.00) nasi milusińscy zostaną zaproszeni na widowisko „O krasnoludkach i sierotce Marysi”.

– Jest to bajka, która przygotowana została na podstawie baśni literackiej Marii Konopnickiej pod tym samym tytułem – zauważa dyrektor teatru, jego solistka i menedżer kultury Kamila Lendzion. – Jerzy Turowicz, autor scenariusza i jednocześnie reżyser, wprowadził do spektaklu nowe postaci, uwspółcześnił bajkę. Młodziutka publiczność będzie więc mogła śledzić nieznane dotąd historie o krasnoludkach i o sierotce Marysi. Wśród wielu przygód spotykają oni na swojej drodze gęsi, żabę która śpiewać nie potrafi, ale śpiewa, lisa Sadełko…

Nieśmiertelna „La Traviata” – to przysłowiowa wisienka na torcie, którą będą mogli degustować koneserzy tego typu widowisk już w pierwszy marcowy weekend. Opera Giuseppe Verdiego, która w 2008 roku zaprezentowana została w lubelskiej Hali Globus kilku tysiącom przybyłej publiczności, obecnie z okazji jubileuszu 75-lecia Teatru Muzycznego w Lublinie została wznowiona, a widzowie będą mieli okazję do obejrzenia tej wspaniałej produkcji w trakcie, trwającego 2 godziny i 40 minut spektaklu – 04 (godz. 18.00) i 05 (godz. 17.00) marca.

Libretto opery „La Traviata”, którego autorem jest Francesco Maria Piave, oparte zostało na powieści Aleksandra Dumasa „Dama Kameliowa”. Stanowi ono jedną z najciekawszych i najbardziej mądrych historii w dziejach opery światowej. Powszechnie uznaje się „Traviatę” za najdoskonalsze dzieło mistrza Verdiego, w którym muzyka idealnie konweniuje z kameralnym nastrojem tworzonym przez artystów.

– Akcja utworu rozgrywa się w Paryżu i w niedalekiej odległości od stolicy Francji w 2. połowie XIX wieku – tłumaczy Kamila Lendzion. – Opowiada ona historię kurtyzany Violetty Valery, w której zakochuje się młody poeta Alfred Germont. Violetta skuszona wizją życia u boku przystojnego Alfreda porzuca swojego protektora Barona Douphola i z wielkiego balu trafia do wiejskiej posiadłości, gdzie zaczyna sielskie życie. Jednak cieniem na tej sytuacji kładzie się choroba Violetty oraz uszczuplające się oszczędności. Uświadomiony przez siostrę Violetty Anninę Alfred wyjeżdża do Paryża, by zdobyć pieniądze, a w tym czasie jego ojciec składa byłej kurtyzanie wizytę w celu przekonania jej do porzucenia Alfreda, gdyż mezalians jest szkodliwy dla małżeńskich planów jego siostry. Violetta ulega wreszcie namowom Giorgia i wyjeżdża do stolicy Francji, aby wrócić do poprzedniego stylu życia. W ślad za nią rusza Alfred, który na balu doprowadza do konfrontacji między nim a Baronem Douphol oraz samą kochanką. Skandaliczne zachowanie w efekcie kończy się wyzwaniem na pojedynek. Violetta umęczona i schorowana zmaga się z cierpieniem w samotności i tak zastaję ją Alfred, który po pewnym czasie wraca z dalekiej podróży. W końcu dowiaduje się o chorobie i poświęceniu kochanki, i błaganiami uzyskuje u ojca zgodę na ślub z Violettą. Na szczęśliwe zakończenie jest już za późno, Violetta umiera w ramionach ukochanego – dodaje dyrektor Teatru Muzycznego.

Na specjalne życzenie lubelskich wielbicieli sztuki operetkowej artyści Teatru Muzycznego ponownie zaprezentują „Na bis – jubileuszowy koncert sylwestrowy”, którym wraz z publicznością witali oni Nowy 2023 Rok.

08 i 09 marca (środa-czwartek) o godz. 18.00 na scenie teatru zabrzmią utwory, które kochają widzowie i przy których świetnie bawią się nie tylko w trakcie spektakli. Podczas tego wyjątkowego koncertu wystąpi cały Zespół Teatru Muzycznego w Lublinie: soliści, balet, chór i orkiestra, a także goście specjalni! Wydarzenie dedykowane jest przez artystów wszystkim świętującym Międzynarodowy Dzień Kobiet.

W koncercie „Na bis…” Wystąpią soliści (Kamila Lendzion, Anna Barska, Paulina Janczaruk-Czarnecka, Dorota Szostak-Gąska, Jakub Gąska, Patryk Pawlak, Patrycjusz Sokołowski i gościnnie Wiktoria Franciszka Trynkiewicz), balet (w choreografiach przygotowanych przez solistów baletu – Agata Grabałowska i Filip Krzyżelewski), chór oraz kameralna orkiestra Teatru Muzycznego w Lublinie pod dyrekcją maestra Vincenta Kozlovskyego. Koncepcja i reżyseria koncertu: Kamila Lendzion.

Kolejny operetkowy rarytas – to „Phantom” – upiór w operze. Spektakl w reżyserii Daniela Kustosika, opowiadający o splocie pasji i namiętności, o dialektyce piękna duszy i muzyki oraz przejmującej brzydoty cielesnej powłoki będzie można obejrzeć w sobotę 11 marca (godz. 18.00) oraz nazajutrz, w niedzielę 12 marca (godz. 17.00). Perypetie bohaterów wywołujące serie napięć, które w okolicznościach fabuły nie dadzą się już rozładować, doprowadzą do tragicznego finału przy udziale mitycznej klątwy potwora zamkniętego w labiryncie.

– Christine to samorodna artystka, której wspaniałą karierę wróży Hrabia Philipp de Chandon – protektor i mecenas Opery Paryskiej – wyjaśnia Kamila Lendzion, dyrektor teatru. – W tym samym czasie kierownictwo placówki przejmuje nowy zarządca, który decyzje podejmuje do spółki z divą operową wątpliwego wdzięku – Carlottą. Przysłana na przesłuchanie przez hrabiego Christine dostaje od Carlotty ledwo posadę garderobianej, jednak przyjmuje propozycję z ogromną wdzięcznością i pokorą. W zaciszu garderoby nuci swym pięknym głosem melodię, która dociera do Eryka. Ten zachwycony postanawia oszlifować ten wokalny diament. Lekcje idą tak dobrze, że po niedługim czasie Christine jest gotowa na przesłuchanie, jednak możliwe jest to – pod nowymi rządami w operze – jedynie w pobliskim bistro. Za wstawiennictwem Hrabiego dziewczyna prezentuje swoje możliwości i z miejsca podbija serca zgromadzonej publiki. Poruszona Carlotta daje jej natychmiastowy angaż w najnowszej produkcji, zastawiając jednocześnie na nią pułapkę…

Nie lada gratka czeka wielbicieli musicali w przedostatni marcowy weekend (18 marca, sobota, godz. 18.00 oraz 19 marca, niedziela, godz. 17.00). „Skrzypek na dachu” w reżyserii Zbigniewa Czeskiego już bowiem od ponad 20 lat gości w naszym mieście. Premiera lubelskiego przedstawienia „Skrzypka…” miała miejsce na scenie legendarnego Domu Kultury Kolejarza zimą 2002 roku. Ten wciąż cieszący się wielką popularnością wśród widzów musical powraca.

– To jeden z najsłynniejszych musicali, którego fabułę oparto na prozie tworzącego w jidysz pisarza Szolema Alejchema – konstatuje Kamila Lendzion. – Osadzony w realiach carskiej Rosji sprzed wieku ukazuje codzienne życie mieszkańców Anatewki – i Żydów, i gojów. Głównymi postaciami są mleczarz Tewje, jego żona Gołda i ich młode córki. Ale w „Skrzypku na dachu”, jak zresztą już na początku mówi sam mleczarz, są i inni. Piosenka „Gdybym był bogaczem”, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na całym świecie, jest sztandarowym utworem spektaklu. Nie mniej piękne i wzruszające są „To świt, to noc”, „Kwiatku mój”, czy też finałowa „Anatewka”.

Walory edukacyjne widowiska „Pinokio” doceniają nauczyciele lubelskich szkół, którzy każdego roku powracają na nie do Teatru Muzycznego z kolejnymi rocznikami uczniów. Muzyczna wersja przedstawienia opartego na motywach powieści włoskiego pisarza i dziennikarza Carla Collodiego (Lorenziniego) – to magiczne widowisko, które zaprezentowane zostanie dwukrotnie w środę, 23 marca, o godz. 09.00 oraz 12.00.

– Drewniany pajac podczas wędrówki po ucieczce od swojego kreatora – cieśli Dżepetta – spotyka parę zachłannych cwaniaków – lisa i kota – przypomina dyrektor Teatru Muzycznego. – Następnie zostaje on pochwycony i wzięty na smycz przez krewkiego chłopa, a później zatrudniony w teatrze mistrza Ogniojada i ląduje w przepastnym brzuchu ogromnego wieloryba, by w końcu wrócić do domu i zmienić się w prawdziwego chłopca. Barwność i różnorodność scenografii, dynamika, piękne melodie i wymyślne kostiumy sprawiają, że każdorazowo młodzi widzowie zachwycają się bajką i żywiołowo reagują na kolejne przygody małego Pinokia.

Nieprzemijająca wartość „Księżniczki Czardasza” – kolejnego spektaklu w Teatrze Muzycznym, który będą mogli obejrzeć lubelscy miłośnicy operetki, zdaniem Bernarda Grüna – niemieckiego kompozytora, dyrygenta i pisarza – tkwi w tym, że jest on „(…) odbiciem epoki i jej społeczeństwa: całej przedwojennej ery, pustego światka nocnych lokali, lowelasów i szansonistek, światka, w którym kochanków i metresy zmieniano wraz z każdym programem, z nocy robiono dzień, wzywano notariusza do café chantant, by urzędowo poświadczył przyrzeczenie małżeństwa, a mimo to meldowano się na służbę w swoim pułku”.

– To najlepsza i najpopularniejsza operetka węgierskiego kompozytora Emmericha Kalmana, najwybitniejszego obok Franciszka Lehara przedstawiciela II operetki wiedeńskiej – zachęca Kamila Lendzion. – Jest to również jeden z najczęściej wystawianych tego typu utworów na światowych scenach muzycznych, w którym jeden przebój goni drugi, a barwne frazy muzyczne przeplatają się z dynamicznymi układami baletowymi. Któż z nas nie nuci pochodzących z „Księżniczki” przebojowych melodii? A premiera przedstawienia miała miejsce już 103 lata temu…

W spektaklu, który wystawiony zostanie 25 marca (sobota, godz.18.00) oraz 26 marca (niedziela, godz. 17.00), udział bierze 100 wykonawców: soliści, chór, balet, orkiestra. Książę Edwin von Lippert Weylersheim zaręcza się z gwiazdą variété Orpheum Sylvą, chociaż ta planuje wyjazd na podbój Ameryki. Oczywiście rodzina nie godzi się na małżeństwo, tym bardziej, że Edwin jest zaręczony z kuzynką Stasi. Pojawiają się też birbanci Boni i Feri. Ten pierwszy pokazuje Sylvie zawiadomienie o oficjalnych zaręczynach Edwina z hrabianką Stasi. Gwiazda czuje się zawiedziona i oszukana. Boni pociesza ją, że takich Edwinów czekają tuziny, więc pora jechać po oklaski i po karierę. Przed tym jednak Sylva pojawia się incognito jako żona… Boniego na balu w pałacu księstwa Lippert Weylersheim w Wiedniu i zdobywa serca niedoszłych teściów… Wydarzenia zdają się przybierać sensacyjny obrót, a wszystko po to, aby w finale mogło zabrzmieć wspólne – „Kochaj mnie!”

Aktualności Teatru Muzycznego w Lublinie można na bieżąco śledzić na stronie internetowej teatru. Bilety mogą zostać zakupione zarówno w kasie, jak i przez Internet. Na wszystkie wydarzenia możliwa jest również telefoniczna, wstępna rezerwacja biletów.

(fot. lublin112.pl\tekst Leszek Mikrut)

5 komentarzy

  1. Ze wszystkich potrzeb jakie muszę opłacić z mojej emerytury to najbardziej mi brak Teatru (zwłaszcza) Muzycznego.
    No i może jeszcze wystawy (podobnież nawet poświęconej) jakiemuś artyście krakowskiemu reklamowanej przez pana doctora Leszka Mikruta.

  2. Nie wiem po co ta reklama skoro biletów na normalne miejsca nie ma od tygodni?

  3. Dziadek ze "slamsowa"

    Przyznam, że jakbym za wstęp na widownię i możliwość obejrzenia opery „La Traviata” zapłacić, jak przysłowiowy Żyd za zboże (z Ukrainy, może) , to wolałbym za te same pieniądze wybrać się do współczesnej agencji towarzyskiej.
    I kto wie, jak dostanę trzynastkę to się może wybiorę na jakiś „masaż zdrowotny”.

  4. Rrr eeedakor Mi MIchnik

    I tu też jako redakcyjne: PILNE, przydałaby się fotka kolejki chętnych przy kasie Teatru.

  5. W obecnej dobie, niekoniecznie trzeba kupowac horendalnie drogie bilety do operetki, bo wystaczy wykupic troche internetu i obejrzeć bardzo ciekawe spektakle w telewizji , albo mozna tez w Multikinie zobaczyc przecudne koncerty muzyczne Orkiestry im. Johanna Straussa pod batuta koncertmistrza Andre Rieu. Wspaniałe widowisko. Zapewniam, i polecam. Byłam i jestem pod wielkim wrażeniem majstersztyku orkiestry, jej solistow i solistek, chórul i samego Maestro Andre. Kto był to wie o czym piszę. Graja muzyke operetkowa i, klasyczna i rozrywkową. Cudo