Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Posprzątają wspólnie Stary Gaj. Można przyłączyć się do akcji

Mieszkańcy Lublina umawiają się na Facebooku na akcję sprzątania Starego Gaju. Udział może wziąć każdy, a zebrane odpady pomogą uprzątnąć pracownicy Lasów Państwowych.

– Stary Gaj to NASZ LAS tuż obok Lublina, w którym biegamy, jeździmy na rowerach, spacerujemy z rodzinami i znajomymi. Teraz, na granicy zimy i wiosny, najlepiej widać wszystkie śmieci, które ktoś w nim pozostawił – plastikowe i szklane butelki, puszki, worki foliowe i papierki – piszą organizatorzy akcji.

Sprzątanie odbędzie się razem z Lubelskim Stowarzyszeniem Biegowym. Każdy może dołączyć, weźcie ze sobą rękawiczki oraz duże worki na śmieci (120 lub 240 l.). Zebrane odpady zostaną wywiezione przez pracowników Lasów Państwowych z Leśnictwa Stary Gaj.

Po sprzątaniu chętnych organizatorzy zapraszają na tradycyjny bieg wokół Starego Gaju (ok. 9 km), weźcie ze sobą stroje biegowe.

Start akcji o godz. 8.30 na pętli autobusowej Widok, ul. Filaretów, osiedle Czuby w Lublinie.

Strona wydarzenia – kliknij!

(fot. mat. organizatora)

8 komentarzy

  1. Mariusz Tatary 2

    Dlaczego nie zorganizują rajdu samochodowego dookoła tego lasu? Albo pedalarze, albo rolkarze, albo biegacze. Nic dla ludzi których stać na samochód.

  2. Jedna z najbogatszych polskich spółek szuka chętnych do posprzątania swojego terenu, w zamian można sobie pobiegać wkoło. Moc atrakcji i super wrażenia zapewnione

  3. Czy sokiści będą tradycyjne łapać na przechodzeniu przez „tory” i wlepiać mandaty?

  4. Największym idiotyzmem było zabudowywanie całego terenu od Bursztynowej w stronę torów, temu imbecylowi który to zaplanował i wprowadził powinno się urwać łeb. Pamiętam ten las przed niemal 30-stoma laty, na samym wejściu były dorodne grzyby, w lesie było pełno zwierzyny, a teraz? Jeden wielki syf bo okoliczne bydło z tych nowych osiedli wyprowadza tam psy, pali ogniska, jeździ na rowerach niszcząc ściółkę i pozostawia po sobie butelki i puszki (wziąć ze sobą nie był problem, za to zabrać po sobie już problem jest niebotyczny). Ten las powinno się odgrodzić wysokim na 5 metrów płotem z drutem kolczastym, a w razie potrzeby i pod prądem, żeby bydło nie miało tam wstępu. Aż się nóż w kieszeni otwiera co z tego lasu zrobiło to chamstwo. Ochrona środowiska ma to głęboko gdzieś, za to czepia się ludzi przedsiębiorczych w tak bezprzedmiotowych i banalnych sprawach że czasami przydałaby się u nas kontrola NIK-u.

    • Mózg se zabuduj. To samo można powiedzieć o wszystkim co powstało od Jana Pawła i Granitowej w kierunku kraśnickiej, kiedyś pola uprawne, teraz blokowisko. I co zrobisz? Taka kolej rzeczy, miasto się rozrasta.

  5. Nie chadzam tam od niepamiętnych czasów, więc uważam, że jak nie ja tam nas.** nie mam poczucia, że powinienem sprzątać tam po innych.

    • Nikt nie ma poczucia, ze powinien sprzatac po kimskolwiek, bo kazdy powinien sprzatac po sobie. Tu bardziej chodzi o to, ze na bydlo nic nie poradzisz i jest jak jest, a jesli chcemy zeby bylo lepiej, zeby nasza przyroda nie straszyla plastikiem i szklem to (nie musimy) chcemy to zrobic, po prostu, dla siebie, zeby bylo milej, szacunek dla wszystkich, ktorzy zrobia cos, zeby bylo lepiej. Pozdrawiam bez napinki

      • Apostazy Pierdółko, brat Eustachego (też Pierdółki i mąż starej Pierdółkowej

        Taki przykładowy Stary Gaj powinien być ogrodzony, a przy każdej z furtek jakiś cieć, albo miejski strażnik (czy inny gajowy) każdemu wchodzącemu (i wchodzącej) powinien robić inwentaryzację tego co ze sobą wlecze do owego „gaju”, a przy wychodzeniu sprawdzać czy np. wszystkie prezerwatywy ma w komplecie, czy używaną rzucił pod krzakiem.

Z kraju