Wtorek, 23 kwietnia 202423/04/2024
690 680 960
690 680 960

Ponad 120 tysięcy prób dezinformacji w ciągu doby. Ogromna skala działań antyuchodźczych

Zaobserwowano bardzo duży wzrost aktywności kont w mediach społecznościowych, z których rozsyłane są fake newsy. W ciągu doby liczba nieprawdziwych informacji wzrosła o 20 tys. procent.

W ciągu ostatniej doby w polskim internecie odnotowano aż 120 tys. prób dezinformacji. Chodzi tu dokładnie o media społecznościowe. Jak wskazuje Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych, który to zajmuje się monitoringiem sieci, podstawowym i przeważającym celem ataków była chęć radykalizacji nastrojów antyuchodźczych. Mowa tu o próbach negatywnego nastawienia Polaków wobec osób uciekających z ogarniętej wojną Ukrainy.

Jak podkreślają analitycy, po tym jak Polacy zaczęli się solidaryzować z narodem ukraińskim oraz udzielać uchodźcom wsparcia na niespotykaną dotąd skalę, działalność grup antyuchodźczych zaczęła wzrastać w zastraszającym tempie. Z dnia na dzień zanotowano aż 20 tys. proc. więcej prób dezinformacji. Zaczęło nawet dochodzić do sytuacji, że wielu materiałów foto/wideo umieszczanych na mediach społecznościowych nawet nie starano się nawet dopasować do obecnej sytuacji. Wskazywane są tu m.in. nagrania gdzie na drzewach można dostrzec liście, a więc były stworzone w innej porze roku.

Z badań wynika również, że już ponad 80 proc. Polaków miało styczność z fake newsami. Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych wskazuje, że próby pobudzenia odczuć antyuchodźczych pochodziły głównie z grup zrzeszających osoby negatywnie nastawione do szczepień i tematu pandemii koronawirusa. Najwięcej prób dezinformacji minionej doby, gdyż 69 proc., zanotowano na platformie Facebook, kolejne 24 proc. to działalność na Twitterze.

Na problem zwróciło uwagę również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które podkreśla, że zbrojną agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę są także operacje informacyjne. Jak alarmuje RCB, „informacja jest bronią, a Ty jej celem”, dlatego też należy pozyskiwać informacje z oficjalnych kanałów komunikacji, a przede wszystkim nie powielać wiadomości znalezionych w mediach społecznościowych, których autorami są osoby nie mające nic wspólnego z wiarygodnymi źródłami. Wiele z nich pochodzi bowiem z rosyjskich lub kontrolowanych przez Rosję kanałów.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

46 komentarzy

  1. Uwaga,kolejny „fejk” prosto ze stacji orlenu
    ON 6.50
    PB 95 6.20

    Węgiel o 25% w górę.

    • Tak sankcję na Rosje będą kosztować. Ale to znaczy że mamy nic nie robić?

    • Skoro ropę, gaz, węgiel sprowadzamy mniej więcej w połowie od ruskich, to chyba logiczne, że teraz te ceny wzrosną. A jak putin w ogóle zakręci kurek, to będzie jeszcze drożej. Niestety, ale pewne wspólne wyrzeczenia są konieczne w imię wyższych celów.

  2. wpisałeś się idealnie w temat ruskiego trollingu, zadanie wykonałeś, brawo

Z kraju