Czwartek, 22 lutego 202422/02/2024
690 680 960
690 680 960

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

W sierpniu i wrześniu bieżącego roku pracownicy Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lubelskim z udziałem wolontariuszy przeprowadzili badania wykopaliskowe w miejscowości Tarnoszyn w powiecie tomaszowskim. Badania były finansowane przez Muzeum Regionalne w Tomaszowie Lubelskim i „Stowarzyszenie Robim Co Możem” z Ulhówka. Czynności badawcze przeprowadzono na terenie nieruchomości należącej do osoby prywatnej.

W miejscu, gdzie przeprowadzono badania wykopaliskowe, od lat wyorywane były kamienne głazy. W końcu podczas prac ziemnych prowadzonych w związku z zakładaniem linii światłowodowej natrafiano na czaszki i kości ludzkie. Jak się okazało w trakcie badań w miejscy tym przed wiekami funkcjonował cmentarz.

– Z Tarnoszyna znany jest już jeden grób neolitycznej kultury amfor kulistych, w którym szkielet ludzki był otoczony kamienną konstrukcją w kształcie skrzyni, wykonaną z identycznych głazów jak te, które pokazał pracownikom muzeum właściciel działki. Założono więc, że w tym miejscu może znajdować się kolejny grób kultury amfor kulistych, pochodzący z pierwszej połowy III tysiąclecia p.n.e. – informuje dr Dariusz Kopciowski Lubelski Wojewódzkie Konserwator Zabytków.

W miejscu dotychczasowych odkryć powierzchniowych, wykonano wykop o wymiarach 8×3 m w miejscu przebiegu linii światłowodowej oraz wskazanego przez właściciela działki miejsca, w którym były wyorane głazy.

– W trakcie wykopalisk znaleziono 17 obiektów, z których 11 związanych jest z nowożytnym cmentarzem chrześcijańskim. Obiekty były w różnym stanie zachowania – 6 zawierało szkielety ludzkie. Datowanie cmentarza umożliwiły znaleziska z obiektu nr 14, w którym przy czaszce znaleziono fragment deski z trumny i 4 miedziane królewskie szelągi Jana Kazimierza (tzw. boratynki). Pozostałe kości ludzkie (w tym czaszki) pochodzące ze zniszczonych grobów znaleziono na złożu wtórnym. Znaleziono również pozostałości konstrukcji z głazów kamiennych, przy których znajdowały się ułożone w stos kości ludzkie. Niestety w obiekcie nie znaleziono datującego materiału zabytkowego – wyjaśnia dr Dariusz Kopciowski.

Podczas badań archeologicznych natrafiono na 2 obiekty gospodarcze, które zawierały późnośredniowieczną i nowożytną ceramikę, w tym dwie potłuczone misy glazurowane. Z kolei jama gospodarcza o wymiarach 190 x 250 cm sięgająca gł. 130 cm, zawierała w górnej partii wypełnisko z nowożytną ceramiką i sporą ilość współczesnych śmieci: potłuczone szkło, folię, współczesne opakowania z tworzyw sztucznych. Natomiast na głębokości 60-70 cm – śmieci współczesne już nie występowały, a w dolnej partii wypełniska jamy znaleziono tylko nowożytną ceramikę (XIX-XX w.), fragmenty kości ludzkich oraz skorodowany sierp żelazny.

– Na podstawie znaleziska monet z obiektu 14 możemy stwierdzić, że cmentarz funkcjonował w drugiej połowie XVII w. Jest to najstarszy cmentarz chrześcijański z Tarnoszyna, nieznany ze źródeł historycznych. Na tym etapie badań nie znamy pełnego zasięgu cmentarza oraz jego początków. Nie wiemy również do kiedy funkcjonował w tym miejscu, ale zapewne nie dłużej niż do początków lub połowy wieku XVIII. Na mapie Galicji z 1779-1783 r. cmentarz nie jest zaznaczony, a więc u schyłku XVIII wieku już nie istniał. Oba obiekty gospodarcze musiały powstać już po zlikwidowaniu cmentarza i wejściu na ten teren zabudowy. Miało to miejsce nie wcześniej niż na przełomie XVIII i XIX wieku, ale najprawdopodobniej dopiero w wieku XX. Z pewnością obiekt nr 7 (być może rodzaj piwnicy – małego loszku) uległ zawaleniu pod koniec XX wieku, skoro w jego górnej partii znaleziono współczesne śmieci – relacjonuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

„Stowarzyszenie Robim Co Możem” z Ulhówka w porozumieniu z Muzeum Regionalnym w Tomaszowie Lubelskim, planuje pozyskanie środków na zbadanie zasięgu omawianego cmentarza oraz wykonanie specjalistycznych analiz dla pozyskanych materiałów kostnych.

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

fot. LWKZ

 

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

fot. LWKZ

 

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

fot. LWKZ

 

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

fot. LWKZ

 

Od lat, w trakcie prac polowych, pojawiały się tam głazy. W końcu natrafiono na ludzkie kości (zdjęcia)

fot. LWKZ

Dodaj komentarz

Z kraju

Polityka i społeczeństwo