W maju w niektórych lasach naszego regionu prowadzone będą działania mające na celu ograniczenie populacji kilku gatunków chrabąszcza. Związane jest to z dużą liczebnością tych owadów, które potrafią spowodować znaczne spustoszenie w lasach. Jeden chrabąszcz składa bowiem kilkadziesiąt jaj, a wylęgające się z nich larwy uszkadzają korzenie młodych drzew niszcząc uprawy oraz odnowienia terenów leśnych.
Zabiegi będą prowadzone z zastosowaniem środków ochrony roślin przy użyciu sprzętu agrolotniczego. Jak wyjaśniają leśnicy, chcą w ten sposób zwalczyć dorosłe postacie chrabąszcza, zanim samice złożą jaja. Używany do tego celu będzie, jak podkreślają przedstawiciele nadleśnictw, bezpieczny środek ochrony roślin o nazwie Mospilan 20 SP, jak też środek pomocniczy Ikar 95 EC. Jest on dozwolony do stosowania w gospodarce leśnej.
Z uwagi na 14-dniowy okres karencji dla runa leśnego, na obszarach objętych zabiegami, zostaną wprowadzone zakazy wstępu do lasu. Na terenie Nadleśnictwa Radzyń Podlaski będą to obszary obejmujące 1425 ha w leśnictwach Borowe oraz Feliksówka zaś w Nadleśnictwie Sobibór zabiegi zaplanowano na 750 ha w leśnictwach Stulno i Uhrusk. Największy teren, gdyż blisko 3,9 tys. ha, znajduje się na terenie Nadleśnictwa Tomaszów. W tym przypadku są to roztoczańskie lasy w gminach: Rachanie, Tarnawatka, Tomaszów Lubelski, Susiec, Lubycza Królewska, Łaszczów, Jarczów i Horyniec-Zdrój.
Zabiegi będą wykonane od 9 maja, przez kilka dni w godzinach porannych i wieczornych. Przy drogach dojazdowych leśnicy mają umieścić tablice informacyjne. Zakaz wstępu do lasów ma obowiązywać do końca maja.




(fot. lublin112)
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Szukają kolejnych pocisków.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dorosły owad jest wierzchołkiem szkód jakie wyrządza. Wyleci, obetnie wszystkie liście na drzewach (nie wiem co napadło tego z modrzewiem, bo wcina wszystko na pniu; śliwy i dęby) a potem niesie jaja. Spokój? Dopiero zaczyna się czteroletnie żerowanie na marchewce, ziemniakach, korzeniach dębu i wszystkim co napotka na swej podziemnej drodze, nawet gdy wykopiemy kawał darni na trawniku, mogą ukazać się nam opasłe larwy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A w naturze wygląda to tak: Nikt nie pryska od chrabąszczy ani gąsienic jedzących świerki, ani od kornika, ani nie wycina chorych drzew. Porażeniu ulegają znaczne połacie lasu, drzewa padają od wiatru, wysychają. W lecie wystarczy jeden piorun i setki hektarów idą z dymem, razem z runem leśnym i zwierzątkami, i tymi szkodnikami. I to jest ok, samoregulacja. A jak się wycina chore drzewa, żeby do tego nie dopuścić, to wielgi lament. Obłudnicy, a nie ekolodzy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ale bajki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A zwierzęta w lesie wiedzą że ma być pryskane i na czas pryskania wyjdą z lasu ??
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polska będzie szczęśliwa gdy wywalimy na śmietnik historii pomniki dyktatorów: Piłsudskiego i Kaczyńskiego.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Największa dyktatura to unia europejska.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chrabąszcze siedzą w lecie na modrzewpiach tak jak mszyce na fasoli tycznej
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na brzozach również siedzą oraz klonach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Od czasów pamiętnej katastrofy lotniczej, na brzozach niechętnie siadają.
Zbyt duże ryzyko stracenia przez samolot byle jaki.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Modrzew jest bardzo suchym drzewem ,nie potrzebuje w ogóle wody,urośnie w kamieniu ,na najgorszej ziemi nawet na klasie 6z będzie rósł jak na drożdżach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chrabąszcze? Boją się przyznać, że gdzieś tam, w którymś z tych lasów leżą ruskie rakiety, które muszą teraz szybciutko znajdować pod presją opini publicznej. I oczywiście wszystko ściśle tajne, żeby suweren się nie dowiedział
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No tyle tylko że mój las jest lasem prywatnym i nikogo to interesuje,no chyba że ktoś ma znajomości i przez znajomego geodetę zagarnie komuś las,u nas pod bilgorajem to normalka wystarczy mieć znajomości w geodezji i można komuś zabrać zupełnie bezkarnie las