Przejdź do treści
niedziela, 11 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lublin wśród miast z najniższym udziałem zieleni. Miasto zapewnia, że terenów zielonych wciąż przybywa

W odpowiedzi na wyniki raportu na temat zieleni w miastach urzędnicy podkreślają, że trudno porównywać Lublin do miast, które w swoich granicach administracyjnych posiadają m.in. lasy miejskie lub parki krajobrazowe. Zapewniają również, że zieleni w Lublinie z roku na rok przybywa.

Przed kilkoma dniami informowaliśmy o najnowszym raporcie Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów, dotyczącym zieleni w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców. Wykorzystując m.in. zdjęcia satelitarne, jak również metodę badawczą pozwalającą wyznaczyć obszary pokryte roślinnością obliczono, ile w danym mieście jest terenów zielonych. Pod uwagę brane były nie tylko lasy czy gęste zakrzewienia, lecz również bujne łąki. Co ważne, zaliczano jedynie zieleń znajdującą się w dobrej kondycji. Nie klasyfikowano z kolei pól uprawnych czy obszarów z odsłonięta glebą.

W tym rankingu Lublin znalazł się wśród miast o najniższych wartościach terenów zieleni. Osiągając wskaźnik 36% przy średniej krajowej wynoszącej 52% zajął 35. miejsce na 38 badanych miast. Gorzej wypadły jedynie Białystok (35,1%), Kalisz (28,1%) oraz Opole (25,2%). Z kolei na szczycie zestawienia są: Koszalin (70%), Zielona Góra (67,5%), Kielce (66,8%), Dąbrowa Górnicza (63,4%) oraz Bielsko-Biała (62,9%). Lublin znalazł się również wśród pięciu miast, gdzie występuje jeden z najwyższych stopniem pofragmentowania zieleni.

Miejscy urzędnicy wyjaśniają, że wyniki badań wskazanych w raporcie jednoznacznie wskazują na lepszą dostępność terenów zieleni w tych miastach, które leżą w regionach o dużej lesistości. Miastami charakteryzującymi się wysokimi wartościami wskaźnika były więc przede wszystkim te jednostki, w których granicach administracyjnych znajdują się m.in. lasy miejskie lub parki krajobrazowe. Trudno więc Lublin porównywać np. do Gdyni, gdzie lasy parku krajobrazowego przylegają do miasta i to one często stanowią główną bazę wypoczynkowo-rekreacyjną mieszkańców.

– Niektóre z miast wskazanych w raporcie, w przeciwieństwie do Lublina, posiadają bardzo niewiele wewnątrzmiejskich terenów zieleni powszechnie dostępnej. W ostatnich dziesięciu latach w Lublinie powstało łącznie 72 ha nowych i zrewitalizowanych terenów zieleni – parków, skwerów kieszonkowych, łąk kwietnych, zieleńców, nasadzeń w pasach drogowych i rondach – wyjaśnia Monika Głazik z Urzędu Miasta Lublin.

Jak nam przekazano, Lubelszczyzna charakteryzuje się jednym z niższych wskaźników lesistości w kraju, zaś sama Wyżyna Lubelska, w której północnej części zlokalizowany jest Lublin, ma jeden z najniższych wskaźników lesistości w regionie. Jest to związane w dużej mierze z wysoką żyznością gleb na tych obszarach, a w związku z tym z preferowaniem ich rolniczego użytkowania, stąd lasy w tym regionie są na ogół niewielkie i rozproszone. W Lublinie aktualnie znajduje się 1675 ha lasów, co stanowi 11 % powierzchni miasta, jednak tylko 40 ha należy do miasta.

Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Lublin zakłada wzrost wskaźnika zieleni normatywnej w postaci parków, skwerów, zieleńców, zieleni działkowej czy nawet cmentarzy, do wartości ok. 48 m2/mieszkańca. Stanowi to niemalże dwukrotny wzrost udziału zieleni znajdującej w bliskiej odległości od miejsca zamieszkania przypadającej na 1 mieszkańca.

Miasto podkreśla również, że według norm światowych powierzchnia terenów zielonych w mieście powinna wynosić przynajmniej 50 m2 terenów zielonych na 1 mieszkańca. Wobec czego, zakładana polityka przestrzenna jest co najmniej zbieżna z ogólnoświatowymi trendami. Oszacowany na potrzeby Studium wskaźnik zieleni ogółem, obejmującej: zieleń normatywną, lasy, parki leśne, zieleń łąkową i nadrzeczną, przestrzenie otwarte takie jak rolnicze, wypoczynkowe, nieużytki i nieurządzone kształtuje się na poziomie ok. 142 m2 /mieszkańca.

(fot. Zwiedzaj Lubelskie)

30 komentarzy

  1. servuz
    Odpowiedz

    teraz jeszcze zabudować Górki, bo zieleni mało

  2. abcdef
    Odpowiedz

    Wincyj wycinać, wincyj betonować i kostkować, wincyj deweloperki w każdym zakamarku miasta.

  3. robi
    Odpowiedz

    Tak to jest, że nawet zielony skwer na skrzyżowaniu Krańcowej i DMM został sprzedany pod budowę nowych budynków. A do Dąbrowy czy Starego Lasu starsi ludzie nie pójdą, bo daleko

  4. sponsor nieudacznika
    Odpowiedz

    jak to jest ? inspirator najlepszym prezydentem świata a tu ostatnie miejsce w zieleńi ? wielkie przeoczenie lub nagonka na super prezydenta

  5. Hiena
    Odpowiedz

    Mafia deweloperska ma się dobrze w Lublinie

  6. Taka prawda
    Odpowiedz

    Nie było nas, był las, nie będzie nas, będzie las

  7. Lublinianka
    Odpowiedz

    Kiedyś Plac Litewski był oazą zieleni. Podobała mi się staroświecka fontanna i rozłożysty baobab, drzewa i trawniki i grający panowie w szachy. Było klimatycznie.

  8. was
    Odpowiedz

    DeveloŻuk skutecznie działa by zieleń była niepotrzebna a developerzy czuli się dobrze.

    1. Opozycja
      Odpowiedz

      Jak puszczę wycinanki gdzie byłeś na wyborach?

  9. Bob
    Odpowiedz

    Marihuanę posadzić, całe łąki, kocham te roślinki mmmm…..

  10. emeryt
    Odpowiedz

    Ogromny teren do zagospodarownia w Lublinie to las w Dębówce.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy