Sobota, 13 kwietnia 202413/04/2024
690 680 960
690 680 960

Lekarz weterynarii zaproponował rolnikowi podmienienie próbki krwi od świni. Sprawa została umorzona

Umorzona została sprawa lekarza weterynarii, który miał zaproponować podmianę próbek krwi pobranej od świni. Sąd uznał, że wina oskarżonego nie budzi żadnych wątpliwości, jednak dobra opinia jak też niekaralność wskazują, że nie popełni on już żadnego czynu zabronionego.

Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej zapadło kolejne orzeczenie w sprawie lekarza weterynarii Artura K., który został oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych i działanie na szkodę interesu publicznego. Wszystko dotyczy zdarzenia z września 2018 roku, kiedy to złożył on telefonicznie mieszkańcowi gminy Podedwórze nietypową propozycję. Mianowicie Artur K. pomylił się i zamiast do rolnika, zadzwonił do dziennikarza lokalnego tygodnika „Wspólnota”, który nosił to samo nazwisko. W trakcie rozmowy zaproponował mu podmienienie próbek krwi pobranej od świni.

Lekarz przedstawił się, po czym poinformował, że prowadzone są działania związane z uwalnianiem terenu gminy z zapowietrzonej strefy i ma pobrać krew od znajdującej się w gospodarstwie świni. Zapytał jednak, czy ma podłożyć od kogoś próbkę, czy mają się szarpać. (…) mam u Pana krew pobrać, podłożyć od kogoś, czy będziemy się szarpać? – zapytał. Kiedy sprawa wyszła na jaw, wzburzyła całą lokalną społeczność. Według mieszkańców tym samym potwierdziły się ich podejrzenia, że lekarze weterynarii nie działają uczciwie. O sprawie powiadomiona została policja, a następnie śledztwo wszczęła prokuratura.

Dochodzenie w tej sprawie trwało kilka miesięcy. Artur K. odmówił jednak składania wyjaśnień. Śledczy przesłuchali więc rolników, u których lekarz pobierał od świń krew do badań. Swoje zeznania złożył też dziennikarz, z którym rozmawiał lekarz. Sprawdzone zostały też wszystkie dokumenty w Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Parczewie związane z pracą Artura K. W marcu ub. roku prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Lekarzowi zarzucono niedopełnienia swoich obowiązków poprzez złożenie propozycji zaniechania poboru krwi do badań na obecność ASF. Tym samym, występując jako funkcjonariusz publiczny, swoim zachowaniem zmierzał bezpośrednio do naruszenia obowiązującego go nakazu służbowego i działał na szkodę interesu publicznego.

W połowie ub. roku ruszył proces sądowy. Artur K. wyjaśniał, że jego działanie polegało tylko i wyłącznie na obawie o stan świni, od której miał pobrać krew. W gospodarstwie tym znajdowało się tylko jedno zwierzę, od której wcześniej już cztery razy pobierana była krew, w tym też kilkanaście godzin wcześniej. Dlatego też obawiał się, że świnia kolejnego pobrania krwi może nie przeżyć, gdyż każde tego typu działanie wiąże się z ryzykiem. Sąd uwierzył w wyjaśnienia oskarżonego i postanowił warunkowo umorzyć postępowanie na okres próby wynoszący 2 lata. Jednocześnie lekarz ma zapłacić 200 zł kosztów postępowania sądowego oraz wpłacić 1 tys. zł. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Wcześniej Artur K. został ukarany przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Przez trzy miesiące nie mógł wykonywać żadnych czynności związanych ze swoją pracą zawodową. Powiatowy lekarz weterynarii w Parczewie zaprzestał też z nim współpracy.

(fot. pixabay)

35 komentarzy

  1. Yogi40 ja mówię o typowym chlopie. Co wyprawiają to opisalem. Te z marketu i te od chlopa niczym juz sie nie różnią. Moda na szybki przyrost jest juz praktykowana od dawna . Kontrol nie zapowedziala pokaze skale
    Ile swinek jest ekologicznych. Ja juz znam odpowiedz ZNIKOMA . TRUJA NAS!!!! Liczy sie kasa. Swinie krowy kury indynki wszystko na chemi…. co nie jest tak? JEST!!
    A Jajeczka z wolnego wybiegu „od pani ze wsi z targowiska ” na doladowanych karmach? A żółtko jakies pomamaranczowe takie??
    Nie smkauja inaczej niz kiedys? A no tak różnica. Zapytajcie co dawane bylo.do jedzenia … co odpowie ??? Może lepiej nie bo sie wam dostanie ☺

  2. Miesiac przed sprzedaz sie nie daje. Mięsko sie przeczysci i na kontroli nie wyjdzie.

    Temat Gorący i nie wygodny dla „producenta miesa”
    „Dopalacze w Rolnictwie „

Z kraju