Środa, 29 maja 202429/05/2024
690 680 960
690 680 960

Ksiądz, który wpadł z narkotykami, odsunięty od posługi. Przebywa na urlopie zdrowotnym

Wikariusz z Radzynia Podlaskiego, który wcześniej pełnił posługę m.in. w Białej Podlaskiej i Woli Uhruskiej, decyzją biskupa został odsunięty od prac duszpasterskich. To po jego wpadce z narkotykami.

Duchowny z Radzynia Podlaskiego, który jak informowaliśmy, został zatrzymany przez policję pod zarzutem posiadania narkotyków, to były wikariusz parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim. Były, gdyż biskup Kurii Siedleckiej, pod która podlega parafia, zwolniła go z urzędu. Mowa tu zarówno o pełnieniu posługi w świątyni, jak też w szpitalu, gdzie był kapelanem.

Jak nam przekazano, zanim o sprawie zrobiło się głośno, wiadomość o zachowaniu księdza rozeszła się wśród księży. W końcu trafiła też do biskupa. Ten zareagował natychmiast i zakazał duchownemu pełnienia jakichkolwiek prac duszpasterskich. Polecił również, aby ksiądz podjął niezbędną współpracę z organami ścigania w tej sprawie jak też odbył terapię w specjalistycznym ośrodku zamkniętym. Obecnie duchowny przebywa na urlopie zdrowotnym.

Przypomnijmy, zdarzenie miało miejsce na początku czerwca w okolicach Łukowa. Funkcjonariusze kontrolując tereny, gdzie może gromadzić się młodzież, w ustronnym miejscu dostrzegli zaparkowane auto. Podjechali, aby dokonać rutynowej kontroli. W pojeździe siedział mężczyzna z którym trudno było nawiązać logiczny kontakt. Przeszukanie auta wykazało, że duchowny posiadał przy sobie narkotyki.

Sprawą zajęła się łukowska prokuratura. Śledczy przedstawili księdzu zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Chodzi o posiadanie substancji psychotropowej w ilości 16 g, a także amfetaminy i marihuany. Podczas przesłuchania zatrzymany przyznał się do winy oraz złożył wyjaśnienia. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

25 komentarzy

  1. Urlop bierze się w pracy. A księża podobno pełnią „posługę ” dla wierrrrnych. Raczej odwyk jak już.
    Za karę przeniosą go do innej parafii.
    Takie to prawo i sprawiedliwość w tym kraju.
    Są równi i równiejsi.

  2. To nie pierwszy przypadek w tej parafii… Inne cuda też się tu działy… I najgorsze jest to że były proboszcz i teraźniejszy dokładnie wiedzieli co się dzieje i przymykali oko… A teraz jeszcze z ambony Jarek krzyczy i naucza… Żenada…
    Ludzie I pamiętajcie się zanim będzie za późno

Dodaj komentarz

Wiadomości z info112