Czwartek, 22 lutego 202422/02/2024
690 680 960
690 680 960

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Wakacje to czas wyjazdów, wiele osób postanawia wczasy spędzić za granicą, niejednokrotnie w egzotycznych krajach. Tradycją jest również, aby wracając z wczasów przywieźć ze sobą pamiątki. Nie wszyscy jednak pamiętają, że należy uważać, co się kupuje, gdyż czasami muszelka z plaży, oryginalny upominek, czy regionalna wędlina mogą sprawić wiele problemów, z których kara grzywny to najłagodniejsze konsekwencje.

Co roku w okresie letnim służby graniczne zatrzymują wiele osób, które nie mają świadomości, że przewożą rzeczy, których posiadanie jest zabronione. W walizkach turystów znajdują się skóry ze zwierząt, kość słoniowa, koralowce, muszle, ale również różnego rodzaju medykamenty tradycyjnej medycyny azjatyckiej. Niekiedy są to nawet wypchane zwierzęta takie jak duże koty lub krokodyle. Czasami też rzadkie okazy typu kolce jeżozwierza, zęby z aligatorów, czy też zęby hipopotamów.

Jak wyjaśniają służby celne, kupowanie takich pamiątek z chronionych zwierząt i roślin, to nie tylko przykładanie ręki do ich cierpienia i wymierania całych gatunków. To również przestępstwo, za które grozi wysoka grzywna, kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat, oraz oczywiście utrata okazu.

– Pomimo swobody w przemieszczaniu się po terenie strefa Schengen, nie wszystkie towary można swobodnie przewozić z kraju do kraju. W Holandii np. można kupić legalnie marihuanę, ale za jej wywóz do większości europejskich krajów można trafić za kratki. Poszczególne państwa w strefie Schengen mają odrębne przepisy prawne. Należy o tym pamiętać podróżując po Europie – wyjaśniają przedstawiciele Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Różnego rodzaju regulacje dotyczą m.in. przewozu leków, zwłaszcza psychotropowych, na padaczkę, ADHD, a także silnych środków
przeciwbólowych. Restrykcyjne przepisy obowiązują np. w Norwegii. Wiele substancji, powszechnie używanych m.in. w Polsce, w tym kraju nie można kupić, a jeżeli już są dostępne, to tylko na receptę. Dlatego też można zabrać ze sobą określoną ilość leków, jednak muszą one znajdować się w oryginalnych opakowaniach, jak też należy posiadać zaświadczenie lekarskie, aby udowodnić, że są one przeznaczone na własny użytek.

Odpowiednie dokumenty są niezbędne także w przypadku przewożenia przedmiotów zabytkowych. Należy też pamiętać, że podczas przekraczania granic zewnętrznych UE lub strefy Schengen trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na wartość przewożonych prezentów i pamiątek oraz ilość tzw. wyrobów akcyzowych czyli papierosów i alkoholu. Wartości te są różne w zależności od środka transportu. W przypadku podróży transportem lądowym, konieczne jest zgłoszenie wwożonych towarów o wartości powyżej 300 euro, a drogą lotniczą lub morską powyżej 430 euro.

Różne limity dotyczą także wyrobów tytoniowych i alkoholowych. Obowiązuje też limit gotówki. Jest to 10 tys. euro albo odpowiednik w innych walutach. Na teren Unii Europejskiej nie można też wwozić żywności pochodzenia zwierzęcego: mięsa, wędlin, nabiału. Takie produkty mogą zawierać patogeny wywołujące choroby zakaźne u zwierząt. Dlatego na granicy trzeba wyrzucić je do specjalnego pojemnika, lub zjeść. Wyjątkiem może być żywność dla niemowląt i produkty spożywcze, używane ze względów zdrowotnych.

Żywność pochodzenia niezwierzęcego można przywieźć bez granicznej kontroli sanitarnej, ale tylko na własne potrzeby. W przypadku produktów roślinnych można wwieźć tylko 5 gatunków owoców: banany, kokosy, duriany, ananasy i daktyle.

Służby celne ostrzegają również przed przewożeniem przez granicę bagażu należącego do obcej osoby. Przestępcy próbują bowiem wykorzystywać turystów jako swoich pośredników, często zupełnie nieświadomych. Później okazuje się, że „leki dla cioci” są narkotykiem lub innym nielegalnym towarem. Nie należy też zostawiać bagażu bez opieki, aby nikt nic do niego nie podrzucił, lub też nie został on uznany za podejrzany.

Dlatego też aby uniknąć przykrych niespodzianek, warto poznać zarówno polskie prawo celne, jak i przepisy w kraju, do którego wyjeżdżamy.

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

Jadą na wakacje, kupują pamiątki, potem pojawia się spory problem. W najgorszym przypadku turystów czeka więzienie

(fot. KAS)

Jeden komentarz

  1. Muszla czy koral to jeszcze idzie zrozumieć, że ktoś nieświadom, ale na co komu uschły wilk?

Z kraju

Polityka i społeczeństwo