Sobota, 18 maja 202418/05/2024
690 680 960
690 680 960

Finał śmiertelnego pobicia pod dyskoteką w Siedliskach. Sprawcy zostali skazani

Wyrokami skazującymi zakończyła się sprawa głośnego pobicia ze skutkiem śmiertelnym, jakie miało miejsce na początku roku w pobliżu dyskoteki w Siedliskach Pierwszych. Obaj mężczyźni spędzą w więzieniu 4,5 roku.

Zakończyła się sprawa pobicia w pobliżu dyskoteki „Kometa” w Siedliskach Pierwszych, w wyniku którego zginął 31-letni Rafał R. Zarówno 20-letni Patryk F jak i jego rówieśnik Robert K., obaj mieszkańcy Piask, przyznali się do zarzucanego im przez prokuraturę czynu i zostali skazani na karę 4,5 roku pozbawienia wolności. Ani obrońcy oskarżonych, ani też prokuratura nie wnosiły zastrzeżeń co do wymiaru kary, w wyniku czego wyrok się uprawomocnił.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę z 9 na 10 stycznia b.r. Ciało Rafała R. odnalazł rano w pobliżu dyskoteki jeden z mieszkańców. Zwłoki leżały na terenie jednej z posesji, około 100 metrów od klubu. Natychmiast powiadomiona została policja. Już wstępne oględziny wskazywały, że ofiara nie zginęła z przyczyn naturalnych. Mężczyzna był skatowany, posiadał liczne obrażenia na całym ciele, zaś twarz była zmasakrowana. Ustalenia wskazywały, że 31-latek przebywał przed śmiercią na terenie pobliskiej dyskoteki. Tam też skierowano pierwsze kroki. Niewiele jednak to pomogło, gdyż w lokalu nie działał monitoring.

Jednak ustalenia policjantów szybko doprowadziły do zatrzymania czterech podejrzanych. Po przesłuchaniach okazało się, że tylko dwóch z nich brało udział w zdarzeniu. Śledczy ustalili, że Patryk P. oraz Robert K. spotkali swoją ofiarę przed lokalem. Doszło pomiędzy nimi do kłótni, gdyż podejrzewali Rafała R. o intymne kontakty z gimnazjalistką, siostrą Roberta K. Gorącą atmosferę nienawiści potęgował również fakt, że chodziły plotki o tym, iż w przeszłości Rafał R. miał brać udział w zbiorowym gwałcie na małoletniej dziewczynie.

Po pewnym czasie oprawcy odciągnęli go w ustronne miejsce i zaczęli okładać pięściami. Później 31-latek przewrócił się na ziemię a oprawcy kopali go po głowie. Gdy przestał się ruszać tracąc przytomność, ciężko rannego zostawili na pewną śmierć. Ponieważ miejsce to było rzadko uczęszczane, skatowany 31-latek został odnaleziony dopiero po wielu godzinach. W tym czasie udusił się własną krwią. Początkowo śledczy postawili Patrykowi F. i Robertowi K. zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Potem zamieniono go na zarzut zabójstwa. Jednak prokuratura stwierdziła, że nie zamierzali oni pozbawić życia 31-latka, dlatego też odpowiadali za pobicie w wyniku którego nastąpiła śmierć ofiary.

(fot. policja)
2016-09-03 09:00:19

39 komentarzy

  1. dozywocie dla gnoi

  2. Tyle samo mój kolega dostał za domniemane przestępstwo, że niby prześladował 3 dziewczyny, nic takiego nie robił, żadnych dowodów nie było i jak w mordę strzelił 4,5 roku dostał. Masakra co w tych sądach się dzieje.

  3. Ha ha ha 4,5 roku?? Żenada!!!! Pewnie wychodząc z ogłoszenia wyroku śmieli się z tego co dostali.
    Ale świetnie ,, chwile” posiedzą, wyjdą-staną się Piaseckimi Bosami ( ha ha) i przy dobrej okazji znowu sobie kogoś zatłuką, a co tam?
    Bo przecież oni nie chcieli zabić! Skatowali, żeby pobić.
    Śmiech na sali!!!

  4. Pobicie człowieka do takiego stopnia że tylko skóra twarzy trzyma wnętrzności głowy to już chyba nie jest pobicie.

    Mario, idioto: „Jeśli – podkreślam jeśli to prawda że brał udział w zbiorowym gwałcie na siostrze jednego ze sprawców przez co dziewczyna popełniła samobójstwo to bardzo delikatnie się z nim obeszli.”
    Skąd Ty takie wnioski wyciągasz? Prawda jest taka, że powinni dostać co najmniej 15 lat- wtedy mielibyśmy potrójną ulgę dla społeczeństwa- trzech patoli z głowy na długo.

  5. Oni go nie chcieli go zabic tylko ze to tak wyszlo a wy jak sie nie znacie to nie komentujscie to sa mlodzi chlopaki trzeba ich lagodzaco skarac 4.5 lat to wystarczajaca wymiar kary