Nietrzeźwy 53-latek przyjechał po alkohol. Miał sądowy zakaz prowadzenia
11:28 14-07-2026 | Autor: redakcja
W niedzielne popołudnie dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące kierowcy osobowej Toyoty. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna mógł znajdować się pod wpływem alkoholu.
53-latek przyjechał na jedną z bialskich stacji paliw, gdzie chciał kupić kolejny trunek. Podczas pobytu na stacji zbił alkohol, po czym wrócił do samochodu. Właśnie tam zastali go wezwani na miejsce policjanci. W pojeździe znajdowała się również nietrzeźwa pasażerka.
– Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, pomimo sądowego zakazu odpowie 53-latek zatrzymany przez bialskich mundurowych. Zachowanie mężczyzny na terenie stacji paliw zwróciło uwagę świadka, który zaalarmował policjantów. Nieodpowiedzialny kierowca przyjechał bowiem po zakup kolejnego trunku, który w trakcie pobytu na stacji zbił. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności – przekazała nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Zaprzeczał, że prowadził samochód
Podczas rozmowy z funkcjonariuszami 53-latek, który siedział za kierownicą Toyoty, stanowczo zaprzeczał, aby tego dnia prowadził samochód. Policjanci szybko zweryfikowali jednak jego dane.
Okazało się, że na koncie mężczyzny figuruje aktywny sądowy zakaz kierowania pojazdami. Wobec 53-latka wydana została również decyzja administracyjna o cofnięciu uprawnień.
Od kierowcy wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu. Również jego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod jego silnym wpływem. Od mężczyzny pobrano krew do badań na zawartość alkoholu.
Toyota została odholowana na parking strzeżony, natomiast 53-latek trafił do policyjnego aresztu.
Przyznał się do winy
Następnego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do wyroku sądu.
Za popełnione czyny grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że zatrzymanie kierowcy było możliwe dzięki reakcji osoby, która zauważyła jego niepokojące zachowanie.
– Dziękujemy zgłaszającej za obywatelską postawę. Powinna być ona przykładem dla innych, bo właśnie w ten sposób, razem dbamy o wspólne bezpieczeństwo. Jej reakcja pozwoliła na wyeliminowanie pijanego kierowcy. Pamiętajmy: Nietrzeźwi za kierownicą stanowią śmiertelne zagrożenie zarówno dla siebie jak też innych uczestników ruchu – zaznaczyła nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Czyli znowu wpadł tylko przez przypadek. Bo flaszkę stłukł. A pewnie tak jeździ codziennie od wielu lat.
O, to kumulację trafił.
„Nietrzeźwi za kierownicą stanowią śmiertelne zagrożenie zarówno dla siebie jak też innych uczestników ruchu.” – Uff. Wydaje się, że wreszcie przestali się wygłupiać z tym pisaniem, że: dzieci jadące parami na hulajnodze też stanowią śmiertelne zagrożenie.
Z pewnością się przejął. Najgorsze kara dla niego to to odcięcie na kilkanaście godzin od uzupełniania płynów. Choć policjanci są tak wyrozumiali dla samochodzistów, że wcale bym się nie zdziwił, gdyby mu piwo donosili do PDOZ.
Prawicowy elektorat tęczowego prezesa w akcji… Prawo, rodzina, nauki Chrystusa, przyzwoitość? Wszystko utopione w alkoholu, a bliscy, czasem postronne ofiary cierpią przrz nich. Zamykać i na leczenie, inaczej będzie dakej tak jak jest…