Drastycznie wzrosła liczba wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Powodem jest okres godowy łosi i jeleni

Początek jesieni to okres, w którym znacząco zwiększa się aktywność łosi i jeleni. To sprawia, że na drogach dochodzi do wielu więcej wypadków i kolizji z udziałem tych zwierząt.

W ostatnim czasie praktycznie każdego dnia otrzymujemy od czytelników informacje na temat dzikich zwierząt, głównie łosi, w pobliżu dróg w naszym regionie. Kierowcy natrafiają na nie, kiedy te przebiegają przez jezdnię, spacerują przy drogach, a nawet jak pasą się w rowach. Niestety drastycznie wzrosła również liczba wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Policjanci z naszego regionu notują każdego dnia nawet po kilka tego typu zdarzeń. Na szczęście na razie żadne z nich nie zakończyło się tragicznie w skutkach. Przeważają właśnie zderzenia pojazdów z łosiami i jeleniami. Sporadycznie trafiają się dziki lub sarny.

Jak już informowaliśmy, trwa właśnie bukowisko i rykowisko, czyli okres godowy łosi i jeleni. Zwierzęta w tym czasie zachowują się inaczej niż zwykle. Są mocno pobudzone, o wiele mniej ostrożne a przy tym szybciej się poruszają. Samce łosi podobnie jak i jeleni, w okresie rui są przede wszystkim pochłonięte poszukiwaniem partnerki. Niektóre zapominają nawet o pobieraniu w tym czasie pokarmu. Co ważne, natknąć się na nie można nie tylko na terenach leśnych, lecz również na drogach przebiegających przez pola, łąki a nawet w rejonie zabudowań.

Kilkukrotnie te jedne z największych ssaków lądowych Europy kierowcy napotkali na drodze łączącej Lublin ze Świdnikiem. Na wysokości lasu Rejkowizna, przy al. Jana Pawła II dostrzec można było zarówno pojedyncze zwierzęta, jak też nawet po kilka łosi jednocześnie. Miejsce to od kilku lat jest jednym z punktów, gdzie dość często dochodzi do kolizji i wypadków z udziałem łosi. Wszystko dlatego, że wychodzą one z lasu zwabione mnogością pożywienia na pobliskich polach uprawnych.

Kolejne miejsca, które wskazywali w ostatnich dniach kierowcy, to ulica Osmolicka w Lublinie, droga z Łuszczowa do Mełgwi, miejscowość Jaszczów w powiecie łęczyńskim czyli droga wojewódzka nr 829, drogi z Krzczonaowa do Stryjna oraz z Krzczonowa do Pilaszkowic, czy też droga wojewódzka nr 842 Wysokie – Żółkiewka. Jednak należy pamiętać, że dzikie zwierzęta mogą pojawić się na drodze w każdej chwili. Dlatego też nie należy zapominać o ostrożności podczas jazdy.

(fot. nadesłane – Piotr, fot tytułowe – lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

16 komentarzy

  1. Ankiedy jest okres godowy saren?

  2. strzelać do ludzi bronić dzików saren i łosi, tak jest, ludzie żyć nie muszą ważne żeby zwierzęta miały jak skakać po szosach i samochody rozbijać. brawo średniowieczni ludzie. jakoś saren i dzików bronią, a komary najlepiej truć to co one nie mogą żyć?? bezmózgi z miasta siedzą w betonie i twierdzą że dzikie zwierzęta to nie problem. wybuch w mieście też nie przynajmniej giną ludzie a nie dziki i sarny, ludzie jesteście głupi bez pozdrowień.

  3. Zwiększona liczba wypadków jest spowodowana zwiększoną liczbą łosi i jeleni za kierownicą.

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Dożynki w mieście, czyli Dożynkowe Jarmarki Lubelskie
Startuje Lubelski Festiwal Nauki. Będzie specjalny pokaz na placu Litewskim oraz Piknik Naukowy
Na zamku lubelskim i zamkowych błoniach odbędzie się weekend z archeologią
Jarmark Firlejowski, czyli dawne dworskie i rycerskie tradycje z czasów świetności magnackiego rodu
Malownicza Wąwolnica: Gwiazdą wydarzenia będzie Izabela Trojanowska