Lubelszczyzna uruchamia własny Czek Turystyczny. Rusza rejestracja obiektów noclegowych
19:01 19-08-2026 | Autor: redakcja
Województwo lubelskie uruchamia Lubelski Czek Turystyczny, w ramach którego turyści będą mogli otrzymać 300 zł dofinansowania do pobytu w obiekcie noclegowym uczestniczącym w programie. Program ma ruszyć 1 września 2026 roku i potrwać do końca listopada. W pierwszej kolejności rozpocznie się jednak rejestracja obiektów noclegowych zainteresowanych udziałem w programie. Ma to ruszyć już od 24 sierpnia.
Samorząd województwa chce w ten sposób zachęcić turystów do odwiedzania regionu poza szczytem sezonu wakacyjnego, a jednocześnie wesprzeć lokalną branżę turystyczną.
300 zł na noclegi. Kto będzie mógł skorzystać?
Zasada ma być prosta. Lubelski Czek Turystyczny będzie oznaczał 300 zł dofinansowania na osobę do pobytu w obiekcie hotelarskim, który przystąpi do programu. Warunkiem będzie pobyt obejmujący co najmniej dwa noclegi. Czek będzie miał formę elektroniczną – turysta otrzyma jednorazowy kod, który będzie można wykorzystać podczas pobytu w wybranym obiekcie uczestniczącym w programie.
Co istotne, z dofinansowania będą mogli skorzystać także sami mieszkańcy województwa lubelskiego. Oznacza to, że bon może być okazją również do odkrywania własnego regionu. Weekendowy wyjazd na Roztocze, nad jeziora czy do jednego z lubelskich miast może więc stać się tańszy.
– To doskonała okazja nie tylko dla odwiedzających nasz region, ale także dla lokalnych przedsiębiorców, którzy przyjmą ich w swoje gościnne progi – wskazuje marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski.
Półtora miliona złotych na program
Na realizację programu województwo lubelskie zabezpieczyło 1,5 mln zł. Przy założeniu, że jeden czek będzie miał wartość 300 zł, oznacza to możliwość objęcia wsparciem około 5 tys. pobytów.
Program realizowany jest przy wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Jego głównym celem jest pobudzenie ruchu turystycznego w okresie, w którym zainteresowanie noclegami zazwyczaj zaczyna spadać.
To właśnie jesień jest dla wielu obiektów noclegowych znacznie trudniejszym okresem niż lipiec czy sierpień. Wprowadzenie dopłaty ma więc zachęcić turystów, którzy mogą przełożyć urlop na późniejszy termin, do wyboru Lubelszczyzny.
Hotel, pensjonat albo agroturystyka
Z programu mają korzystać nie tylko turyści, ale również przedsiębiorcy działający w branży. Na udział w programie będą mogli zdecydować się m.in. właściciele hoteli, pensjonatów oraz gospodarstw agroturystycznych.
Mechanizm jest więc podwójny. Turysta otrzymuje realną zachętę finansową do wyjazdu, natomiast lokalny przedsiębiorca zyskuje szansę na dodatkowych klientów w okresie poza głównym sezonem.
Dla Lubelszczyzny może to być szczególnie interesujące w kontekście jesiennych wyjazdów. Region ma ofertę, która nie kończy się wraz z ostatnim wakacyjnym weekendem – od Roztocza i Polesia, przez Kazimierz Dolny i Nałęczów, po Lublin, Zamość i liczne gospodarstwa agroturystyczne.
Dlaczego właśnie jesienią?
Termin uruchomienia programu nie jest przypadkowy. Lipiec i sierpień to tradycyjnie najbardziej intensywny okres dla krajowej turystyki. Po zakończeniu wakacji ruch turystyczny wyraźnie się zmniejsza, a część obiektów zaczyna mierzyć się z niższym obłożeniem.
Lubelski Czek Turystyczny ma ten trend częściowo odwrócić. Zamiast koncentrować turystów wyłącznie w dwóch wakacyjnych miesiącach, samorząd chce zachęcić ich do podróżowania także we wrześniu, październiku i listopadzie.
To również próba pokazania, że wypoczynek na Lubelszczyźnie może być atrakcyjny niezależnie od pory roku.
Lubelszczyzna dołącza do trendu
Lubelski program nie jest pierwszą tego typu inicjatywą w Polsce. Prekursorem regionalnego bonu turystycznego było województwo podlaskie, które uruchomiło swój program w 2025 roku. Początkowo dofinansowanie wynosiło od 200 do 400 zł, w zależności od rodzaju obiektu. Warunkiem również były co najmniej dwa noclegi. Program został stworzony jako narzędzie wsparcia lokalnej branży turystycznej.
Zainteresowanie Podlaskim Bonem Turystycznym okazało się ogromne. W pierwszej edycji zgłosiło się ponad 100 tys. osób, podczas gdy wygenerowano 1003 bony. Dostępna pula została wyczerpana w ciągu kilku godzin.
Kolejne edycje tylko potwierdziły skalę zainteresowania. W drugiej turze około 4,4 tys. bonów zostało wygenerowanych w zaledwie 2,5 minuty, a w trzeciej edycji, we wrześniu 2025 roku, pula została zwiększona do ponad 2,5 mln zł.
Sukces programu sprawił, że pomysł regionalnego dofinansowania noclegów zaczął być traktowany jako skuteczne narzędzie pobudzania krajowej turystyki. Kolejne województwa zaczęły sięgać po podobne rozwiązania.
Do tego grona dołącza teraz Lubelszczyzna, a podobny kierunek obrały również Warmia i Mazury, które przygotowują kolejną odsłonę własnego bonu turystycznego. Warmińsko-mazurski program ma wrócić w formule jesiennej po wcześniejszych problemach technicznych.
Widać więc wyraźnie, że regionalne bony turystyczne stają się nowym sposobem na walkę z sezonowością. Dla turystów oznaczają tańszy wypoczynek, a dla właścicieli obiektów noclegowych – szansę na dodatkowych gości wtedy, gdy sezon wakacyjny już się kończy.