Przejdź do treści
środa, 7 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Nowe kary za patostreaming. Za treści z udziałem małoletnich grozi do pięciu lat więzienia

Od 23 sierpnia obowiązują przepisy, które wprowadzają odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie w internecie określonych treści przedstawiających przemoc, krzywdę lub poniżanie. Podstawowa kara wynosi do trzech lat pozbawienia wolności. Jeżeli materiał przedstawia osobę małoletnią, sprawcy grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

fot. pixabay.com

Nowy artykuł w Kodeksie karnym

Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadziła art. 255b, który ma przeciwdziałać zarabianiu oraz zdobywaniu popularności poprzez publikowanie szkodliwych treści. Przepis dotyczy publicznego rozpowszechniania materiałów za pośrednictwem sieci teleinformatycznej.

Warunkiem odpowiedzialności jest działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Może chodzić między innymi o pieniądze z reklam, wpłaty od widzów, płatne subskrypcje, zwiększanie zasięgów lub budowanie internetowej popularności.

— Internet nie jest przestrzenią poza prawem. Od dziś za patostreaming grożą realne konsekwencje karne — podkreśla Polska Policja w komunikacie dotyczącym nowych regulacji.

Jakie treści obejmują przepisy?

Kara do trzech lat pozbawienia wolności grozi za publiczne rozpowszechnianie materiałów przedstawiających popełnienie czynu zabronionego zagrożonego więzieniem, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste człowieka.

Nowe regulacje obejmują również treści pokazujące przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów prawa. Odpowiedzialność może ponieść także osoba rozpowszechniająca materiały przedstawiające poniżające traktowanie drugiego człowieka.

Co istotne, zgoda osoby występującej w takim nagraniu nie wyłącza odpowiedzialności za rozpowszechnianie treści przedstawiających jej poniżające traktowanie. Ma to ograniczyć sytuacje, w których uczestnicy transmisji godzą się na upokorzenie w zamian za pieniądze, rozgłos lub inne korzyści.

Kary również za materiały pozorowane

Przepis obejmuje nie tylko materiały dokumentujące rzeczywiste zachowania. Takiej samej karze może podlegać osoba rozpowszechniająca treści, które wywołują przekonanie, że przedstawiają przemoc, czyn zabroniony albo poniżające traktowanie.

Oznacza to, że odpowiedzialność może dotyczyć także nagrań inscenizowanych lub cyfrowo spreparowanych, jeżeli są prezentowane odbiorcom jako autentyczne i rozpowszechniane w celu osiągnięcia korzyści.

Ustawodawca chce w ten sposób przeciwdziałać modelowi działalności internetowej, w którym coraz bardziej drastyczne materiały są tworzone wyłącznie po to, aby zwiększać liczbę wyświetleń i wpływy z publikacji.

Szczególna ochrona małoletnich

Surowsza kara została przewidziana w przypadkach, gdy rozpowszechniane treści przedstawiają osobę małoletnią. Sprawcy grozi wówczas od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rozwiązanie ma chronić dzieci i młodzież zarówno przed wykorzystywaniem ich jako uczestników szkodliwych nagrań, jak i przed utrwalaniem w internecie materiałów naruszających ich godność oraz bezpieczeństwo.

Publikacja takiego filmu może powodować długotrwałe konsekwencje dla pokrzywdzonej osoby. Nagranie może być kopiowane, ponownie udostępniane i docierać do kolejnych odbiorców długo po zakończeniu transmisji.

Nie każda publikacja będzie przestępstwem

Nowe przepisy nie obejmują automatycznie każdego kontrowersyjnego, brutalnego lub drastycznego nagrania. Dla zastosowania art. 255b konieczne jest spełnienie wskazanych w nim warunków, w tym publiczne rozpowszechnianie treści oraz działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Odpowiedzialności na podstawie tego przepisu nie podlega czyn podjęty w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej. Wyłączenie obejmuje także działania podejmowane w celu ochrony interesu publicznego.

Pozwala to między innymi na dokumentowanie przestępstw, prowadzenie działalności dziennikarskiej, edukowanie o zagrożeniach oraz informowanie o ważnych społecznie zdarzeniach. Każda sytuacja będzie jednak oceniana na podstawie jej konkretnych okoliczności.

Koniec zarabiania na przemocy i upokorzeniu

Nowy przepis nie zastępuje odpowiedzialności za czyny popełnione podczas nagrania. Jeżeli w trakcie transmisji doszło do pobicia, znęcania się, gróźb, naruszenia nietykalności cielesnej albo innego przestępstwa, sprawca może odpowiadać również na podstawie pozostałych przepisów Kodeksu karnego.

Art. 255b pozwala natomiast karać samo publiczne rozpowszechnianie określonych materiałów, jeżeli służy ono osiąganiu korzyści. Odpowiedzialność może zatem dotyczyć nie tylko osoby organizującej transmisję, ale również innych osób świadomie uczestniczących w publicznym rozpowszechnianiu patotreści.

 

Źródło: Policja\MS

10 komentarzy

  1. Rafi
    Odpowiedz

    Jak chcecie karać za patostriming to zacznijcie od posłów co wygadują w mediach lub sejmie. Przestańcie promować patusów typu żetoniara natsu,fagata,Martyniuk itp.😡🤬 wszystkie te programy typu hotel paradise, gesllerowa rzucająca garami itp. to patologia.

    1. ricky
      Odpowiedz

      Redakcka ja to zrobic ? Chyba zle adresujesz komentarz. To nie jest panstwowy portal

  2. StopSkol
    Odpowiedz

    A Skolimuś śpiewa z dziewczynką na kolanach: ,,zrobię ją na blacie”. Albo ,,Co zrobimy to zostanie między nami”. No typowe teksty PDFa.

    1. Lilaróż
      Odpowiedz

      Przefarbował włosy na różowo, a różowy to ulubiony kolor dziewczynek.

  3. v
    Odpowiedz

    a ja dożuce pejsbook jeden śmietnik z ai włącznie z dziećmi

  4. oko
    Odpowiedz

    proponuje przyjrzeć się publikacjom posłów KO

  5. Stop
    Odpowiedz

    A Skolim? Bierze nieletnią fankę na kolana i śpiewa ,,zrobię ją na blacie”. Albo ,,Co zrobimy to zostanie między nami”. Typowe teksty PDFskie. Gdzie są rodzice?

    1. Rafi
      Odpowiedz

      Zazdrościsz dziecku, wstyd😅

  6. Babcia prawdziwa Polka
    Odpowiedz

    Patostreaming – to po angielskiemu, a po polskiemu to, cenzura, zamordyzm, albo jak kto woli, demokracja europejska.

  7. aaa
    Odpowiedz

    Wyobraźmy sobie taką alternatywną sytuację, alianci wyzwalają nazistowskie obozy, przy okazji kręcą filmiki i udostępniają je w sieci. I co robi Trybunał karny? W pierwszej kolejności zamyka tych co udostępnili niewłaściwe treści o bestialstwie i przemocy.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia