Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Czekał na autobus do Lublina, postanowił spędzić noc na przystanku. Wychłodzonego mężczyznę znaleźli policjanci

W okresie jesienno-zimowym wiele osób narażonych jest na utratę życia lub zdrowia na skutek wychłodzenia organizmu. Są już pierwsze interwencje wobec osób, które leżały pijane na ziemi, czy też, tak jak w tym przypadku, postanowiły czekać całą noc na przystanku na autobus.

Okres jesieni to czas, kiedy nocami temperatury znacznie spadają, pojawiają się też pierwsze przymrozki. Służby mundurowe zaczynają więc sprawdzać miejsca, w których przebywają bezdomni, jak też zwracają baczniejszą uwagę na osoby starsze, niedołężne, czy też znajdujące się pod wpływem alkoholu, które mogą być narażone na wychłodzenie organizmu.

Tak też było w nocy z soboty na niedzielę, kiedy to policjanci z posterunku w Miączynie patrolowali teren gminy. Około godziny 1.00 w nocy, przejeżdżając przez miejscowość Zawalów, dostrzegli leżącego na przystanku przy drodze krajowej nr 74 mężczyznę. Od razu zatrzymali radiowóz, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje on pomocy.

Okazało się, że 57-latek ze względów chorobowych miał problemy z poruszaniem się. Jak wyjaśniał mężczyzna, był w trakcie podróży do Lublina, a dokładnie wracał do domu, gdyż mieszka w jednej z miejscowości w powiecie lubelskim. Nie mając nikogo znajomego w tej okolicy czekał na pierwszy autobus, jaki nadjedzie.

Mundurowi zorientowali się, że mężczyzna jest wychłodzony. W związku z tym poprosili o pomoc zespół ratownictwa medycznego. Po wstępnym badaniu 57-latek został przetransportowany do szpitala.

9 komentarzy

  1. A zdawało się, że była spora nadzieja w covidowej pandemii, że zniknie wielu bezdomnych, osób starszych, niedołężnych, czy też znajdujące się pod wpływem alkoholu.
    Tymczasem obłowiły się firmy farmaceutyczne, ZUS zaoszczędził kasy dla ocalałych, cołaskabiorcom skończyły się żniwa, a ten tu ocalał bez pomocy szczepionki.
    Tylko zapowiedź zimy go wykończyła.

    • eeetam wszyscy mieli nadzieję, że podczas covidu ty znikniesz a jednak takie g ocalało. Cała nadzieja w szybko jeżdżących piratach drogowych lub ruskiej wódce z metylem.

  2. lewicowiec z Lublina

    Pomiędzy 5.00 rano, a 22.00 powinna funkcjonować regularna komunikacja pomiedzy wszystkimi miastami powiatowymi w województwie lubelskim, a Lublinem oraz pomiędzy miastami powiatowymi, a wszystkimi gminami położonymi na terenie powiatu tak by ludzie mogli spokojnie dojechać do sądu, urzędu, szpitala, lekarza, odwiedzić znajomych i rodzinę, dzieci i młodzież mogły spokojnie dojechać do szkoły, a studenci na uczelnię, a ci co zaczynają pracę o 6.00 rano lub kończą ją o.22.00 mogli spokojnie do pracy dojechać lub z niej wrócić. Dosyć wyliczenia komunikacyjnego! Lewica z tym skończy! Wiem, że ten Pan, że była to 1 w nocy, ale tak po prostu piszę. Nie wiadomo od której godziny na ten autobus czekał i do której musiałby czekać. Może się z kimś pokłócil kto wyrzucił go z domu, albo sam po kłótni nie chciał u kogoś tej nocy spędzić? Bo skąd po środku nocy znalazł się w jakiejś wsi na zupełnie dla siebie obcym terenie. Na grzyby pojechał???

    • Kto za to zapłaci? Takie połączenia nie utrzymają się z biletów.

      • Akurat na komunikację powinny być pieniądze, ponieważ dojazdy kierowców łupią na czym popadnie. Fajnie mieć samochód ale zdrowie też na zawsze nie jest.

      • Najpierw kierowcy powinni te bilety drukować. A nie tylko kasę przyjmować. Takim sposobem ruch na trasie jest znikomy. Nie pamiętam kiedy dostałam bilet czy paragon do ręki.

      • Budżet państwa dotuje kościół rocznie na ponad 300 milionów złotych. Te pieniądze możnaby przeznaczyć na lepszy i sluszniejszy cel- całodobową komunikację miedzymiastową w powiatach . Ludzie nie mają czym dojechać do pracy i z niej wrócić! Z każdej nędznej pracy na dwie czy trzy zmiany, ktorej nie można podjąć przez wykluczenie komunikacyjne.

  3. Nie raz i nie dwa siedziałem na przystanku do rana gdy nie zdążyłem na ostatni autobus, w czasach, gdy miszekałem na wiosce.

Dodaj komentarz