Sobota, 02 marca 202402/03/2024
690 680 960
690 680 960

Cofał dostawczym renaultem, potrącił dwie staruszki. Policjanci poszukują kierowcy pojazdu

Zamojscy policjanci poszukują kierowcy dostawczego renaulta, który potrącił dwie starsze kobiety. Jedna z nich doznała obrażeń ciała wymagających hospitalizacji.

Do wypadku doszło w miniony wtorek około godziny 12 na ulicy Staszica w Zamościu. Policjanci ustalili wstępnie, że kierujący samochodem marki Renault Master koloru białego cofając potrącił idące tamtędy dwie kobiety.

W wyniku potrącenia przez samochód mieszkanki Zamościa w wieku 81 i 84 lat upadły na jezdnię. Kierujący pojazdem zatrzymał się, wysiadł z samochodu i zapytał poszkodowane, czy nic się im nie stało. Będące w szoku kobiety oświadczyły, że nie, wtedy kierujący renaultem odjechał.

Po chwili jednak kobiety zaczęły odczuwać dolegliwości bólowe. Mąż jednej z nich, który przyjechał na miejsce wypadku, zawiózł je do szpitala. Po badaniach okazało się, że 81-latka w wyniku upadku na jezdnię doznała obrażeń ciała. Natomiast jej starsza koleżanka wyszła ze zdarzenia z ogólnymi potłuczeniami.

Szczegółowy przebieg wypadku wyjaśniają policjanci. Kierujący renaultem proszony jest o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Zamościu, ulica Wyszyńskiego 2. O kontakt proszone są również osoby, które były świadkami tego wypadku.

Wszelkie informacje należy kierować pod numer telefonu 47 815 14 22 (do 15:30) bądź całodobowo 47 815 19 00. Można zadzwonić także na numer 112 lub zgłosić się w tej sprawie osobiście do najbliższej jednostki policji.

(fot. lublin112.pl)

11 komentarzy

  1. Podczas cofania, upewnić się czy kogoś nie ma za pojazdem, należy się przed potrąceniem (przed cofaniem), a nie po potrąceniu (cofaniu). Tutaj kierujący prawie wszystko zrobił poprawnie, ale jednak pomylił kolejność.

    • Tyle teorii. Bo w Polsce rozjeżdżanie ludzi jest bezkarne. Nawet jeżeli rozjedzie się kogoś śmiertelnie to i tak dostanie się za to zawiasy, 2000PLN grzywny i jeździ dalej.

      • Nawet tę całą procedurę sądową można by uprościć, lub ją wyeliminować.
        Policjant na miejscu wypadku, jeszcze przy ciepłych zwłokach, nakładał by 2000PLN mandatu, oddawał kwity i mówił Panu Kierowcy: „Do widzenia. To tyle z naszej strony. Proszę jeździć ostrożniej.”

  2. nie napisano gdzie doszło do potrącenia – na ulicy, na chodniku, na parkingu. a to wiele zmienia.
    bo cofając busem na parkingu, jadąc powoli, można się spodziewać samochodu (który zahamuje, zatrąbi), a nie staruszki, która idzie jeszcze wolniej pod same koła.
    wielu seniorów traktuje parking jako dodatkowy chodnik. trzeba poczekać, aż łaskawie przejdą.

    • Trochę masz w tym racji, ale na parkingu to jednak kierujący samochodem powinien ustąpić pieszym. A nie pieszy samochodom. Jak inaczej dałoby się dojść do swojego samochodu? Jak poruszać się np. wózkiem z zakupami po parkingu, który wg Ciebie jest jezdnią i odbywa się na nim zwykły ruch samochodowy?
      Tak więc parking to jest, wbrew pozorom, bardziej chodnik, po którym można jeździć pojazdem parkować niż zwykła jezdnia.

      Żeby nie być gołosłownym.

      „Art. 26.4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli (*) i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.
      5. Przepis ust. 4 stosuje się odpowiednio podczas jazdy po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni.”

      jechać powoli – na podstawie orzeczeń sądu, jest to poruszanie się z prędkością pieszego

      • Z tym, że uczestnicy ruchu są na bakier z przepisami, to wiem, że większość ma przepisy w nosie (albo nawet nie wiedzą o istnieniu takich zapisów) i stosuję prawo silniejszego w takich sytuacjach.
        M.in. dzięki temu forum znam te zasady ruchu, że ustępuje ten którego bardziej zaboli.

  3. zapytal sie nic nie stalo to co mial robic pojechal prawidlowo

    • Zgadza się. Wydaje się, że po zdarzeniu postąpił prawidłowo. Upewnił się, że poszkodowane nie potrzebują pomocy. Jeżeli pokrzywdzone nie zgłaszały potrzeby udzielenia pomocy, oraz nie miały roszczeń do kierującego, to miał prawo odjechać.
      Ale winę za zdarzenie, to jednak nadal ponosi cofający.

  4. woda zdrowia doda

    Przyjechał mąż i wyczuł 15 emeryturę z OC sprawcy, hehe cfffffaniaczek, pewnie z MO.

    • dokładnie tak to wygląda. wszystko było w porządku, dopóki ktoś nie poczuł $$

    • Co do tej sytuacji nie podzielam poglądu, ale sam byłem w sytuacji, że po dzwonie, dopóki nie przyjechała „doświadczona” osoba, wszystko było ok, czekaliśmy na przyjazd policji itp. Jak tylko przyjechała osoba „doświadczona”, wszystkich rozbolała szyja i stracili władzę w nogach 🙂 Pojechali na sygnale do szpitala. Zaznaczam, nie mówię że nie mieli prawa naprawdę cierpieć, ale podejrzana była ta koincydencja.

Z kraju

Polityka i społeczeństwo