Wczoraj na drodze krajowej nr 63 doszło do zderzenia trzech pojazdów. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną kolizji było zaśnięcie kierowcy peugeota.
Po zmroku poruszał się drogą nie posiadając na sobie żadnego odblaskowego elementu. Został potrącony przez auto, jego życia nie udało się uratować.
Rozpędzone BMW wypadło z drogi, uderzyło w słup i dachowało na polu. Kierowca trafił do szpitala, jadącym z nim dwóm nastolatkom nic się nie stało.
Wczoraj w Łęcznej doszło do kolejnego w ostatnich dniach zderzenia motocykla z samochodem osobowym. Na szczęście tym razem nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała.
Wymuszenie pierwszeństwa przejazdu przez rowerzystę było przyczyną wypadku, jaki miał miejsce wczoraj w Rykach. 66-latek trafił do szpitala.
Większej wpadki nie mógł się raczej spodziewać kierowca motoroweru, który poruszał się po mieście znajdując się pod wpływem alkoholu. Wjechał w oznakowany radiowóz policji.
Policjanci poszukują sprawcy, który stworzył duże zagrożenie na drodze krajowej nr 2. Z samochodu wrzucił petardę do ciągnika rolniczego.
Był wielokrotnie zatrzymywany przez policję, ma na koncie sądowy wyrok oraz obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów, jednak znów notorycznie jeździ po pijanemu. Tym razem policjanci postanowili zrobić wszystko, aby przez najbliższe miesiące mieć z nim spokój.
Policjanci ustalają dokładne okoliczności kolejnego w ostatnich dniach wypadku z udziałem jednośladu w naszym regionie. Tym razem motocyklista zderzył się z volkswagenem.
Tragicznie w skutkach zakończyło się wieczorne zderzenie motocyklisty z samochodem osobowym. Nie udało się uratować życia młodego mężczyzny, który kierował jednośladem.
Po raz kolejny przypadkowi świadkowie widząc nietrzeźwe osoby, które miały pod swoja opieką małe dzieci, nie zawahały się interweniować. Policjanci zatrzymali rodziców dwójki dzieci.
Pocisk artyleryjski wykopali pracownicy firmy zajmującej się budową wodociągu. Znalezisko zostało zabrane przez saperów i zdetonowane na poligonie.
Nawet 10 lat pozbawienia wolności grozi 58-letniemu mężczyźnie, który nie dość, że kierował samochodem po pijanemu, to potem uzbrojony w nóż i śrubokręt rzucił się na policjanta. Chciał w ten sposób odzyskać kluczyki do samochodu.
21-letni mieszkaniec Zamościa trafił do aresztu, po tym jak zaatakował nożem dwóch mężczyzn. Napastnik żądał pieniędzy na alkohol, a w trakcie szarpaniny ranił 33-letniego zamościanina w okolice klatki piersiowej.
Przed sądem tłumaczyć się będzie 27-latnia kobieta, która w stanie nietrzeźwości wsiadła za kierownicę auta i przewożąc dwójkę dzieci doprowadziła do dachowania. Na szczęście nikt nie został poważnie ranny.