W niedzielę 26 sierpnia w Lublinie odbędzie się kolejna impreza biegowa. Będzie to trzecia już edycja biegu z cyklu MILA na Start. Początek biegu głównego na dystansie 5 mil, czyli ok. 8 kilometrów, odbędzie się tradycyjnie na Stadionie Lekkoatletycznym przy al. Piłsudskiego. Start uczestników został zaplanowany na godz. 9:30.
Trasa biegu jest zupełnie nowa i prowadzi w tę część miasta, w której biegi uliczne gościły do tej pory rzadko. Zawodnicy pobiegną ze stadionu al. Zygmuntowskimi, następnie przez rondo przy Gali wbiegną w Drogę Męczenników Majdanka. Dalej będą poruszali się ul. Lotniczą, Długą, Mickiewicza i Kunickiego, by przez al. Piłsudskiego z powrotem wbiec na Stadion Lekkoatletyczny.
W związku z biegiem w niedzielne przedpołudnie możliwe będą czasowe utrudnienia dla kierowców na ulicach objętych trasą biegu. Zawodnicy będą biegli tylko skrajnym, prawym pasem ruchu, a ulice objęte biegiem będą normalnie otwarte dla ruchu. Kierowcy powinni jednak zachować szczególną ostrożność i stosować się do komunikatów policji oraz osób zabezpieczających bieg. Na niektórych skrzyżowaniach, np. rondzie przy Gali, skrzyżowaniu ul. Kunickiego i Dywizjonu 303 oraz na Placu Bychawskim, ruch może być wstrzymywany na czas przebiegnięcia zawodników.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2018-08-25 18:00:46
14 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wyrazy uznania dla służb dbających o porządek przy tym biegu. Wszystko bardzo dobrze zorganizowane. Za ostatnim biegaczem zaraz po karetce i policji jechał pojazd zbierający pachołki, przywracając tym samym, normalną organizację ruchu. Tam gdzie człowiek zbierwjący nie mógł dostać do pachołka, podawali mu policjanci pilnujący skrzyżowań. Bardzo pozytywnie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A ja to nie wiem, czym się tu podniecać. Mi imponują ludzie, którzy coś w życiu osiągnęli, coś pokazali – jak ten z Forda, który na ekspresówce, na prostej drodze, podczas idealnych warunków pogodowych wy*ebał pięknego gonga w barierkę. Tu trzeba mieć talent, a biegać to każdy potrafi. Jeden padnie po 100 metrach, a drugi dopiero po 10 km i tylko do tego to się tak naprawdę sprowadza.
Ale niech biegają. Kto wie? Może jakiegoś powolniaka wyprzedzą i będzie mu wstyd, hehehehe.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Czy ty jesteś kolejnym klonem bimmera? Nie naśladuj jego stylem bo kompromitujesz się.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam nadzieję, że nie będzie tych rowerowych „aktywistów” w pomarańczowych kolorach, którzy pokierowali nas inną trasą na ostatnim maratonie.
Przez nich maraton… nie był maratonem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To już jest nudne… Zamiast usiąść spokojnie, napić się z sąsiadem, to biegną…Nawet sąsiadów niebiegających już nie ma.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Oni nie biegają, oni uczciwie pracują na to, żeby za dekadę mieć mityngi u ortopedów 🙂
Z biegów zdrowe to są przełajowe.
Latanie po twardym asfalcie to tortura dla stawów.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kuba,odpowiednio dobrane obuwie i krzywda Ci się nie stanie (coś jak opony w samochodzie ?).Dużo bardziej kontuzjogenne jest bieganie w przełajach,czy na bieżni. Maratony (to takie biegi uliczne) biegają nawet 60-cio latkowie i to wcale nie na wózkach jak twierdzisz.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam 1,8 wzrostu i 90kg. Gdybym zaczął biegać, to czego bym nie zrobił to stawy padną. Bieganie jest dla chudzielców, ja nie jestem tłusty, jestem 'bardzo solidnie zbudowany’ ?
Jeżdżę na rowerze, uprawiam też inne formy aktywności ale jak przebiegnę kilometr czy dwa to sorry, ale czuję kolana, mam te cztery dychy.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. Po co się męczyć ze zwyrodnieniami na starość jak można umrzeć na choroby serca zaraz po 40-ce. Co roku umiera w Polsce 50.000 osób na choroby krążenia. Rowerzystów (rowerzystów + pararowerzystów + chodnikowcó+ niedzielnych rowerzystów) ginie 300 rocznie. W tym połowie głównie ze swojej winy bo jeżdżą DK i DW po pijau bez oświetlenia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu, ZUS cieszy się z takich, którzy siedzą przed telewizorem i udają wiernych kibiców tylko do pierwszej połowy bo drugiej już nie pamiętają. Tacy nie mają wymagań emerytalnych bo tej emerytury nie doczekują lub krótko z niej korzystają. I jeszcze jedno – z takich głupków cieszą się też browary i różnego rodzaju „bimbrownie” (niektórzy nazywają to polmosami) a z nimi fiskus.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A czy ja kontestuję tutaj jazdę na rowerze?
Sam jeżdżę.
Ale nawet MTB nie jest tak obciążające dla stawów jak bieganie. Serio.
A jak piszesz o 22:20 w sobotę, że „po pijau” to mam dziwne wrażenie, że nie na trzeźwo 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Franiu co tym komentarzem mialeś na myśli?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po prostu mam rację tylko za rzadko mnie inni słuchają, a powinni.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez sensu tak biegać, jak się musi mieć taką minę normalnie.
Ja zawsze wyglądam ładnie. Nawet na jeźdźca na koniu. Nie zmyślam.