Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyprzedzał na ośnieżonej drodze, uderzył w bok wyprzedzanego auta (wideo)

Wczoraj na jednej z dróg powiatu puławskiego doszło do groźnej sytuacji drogowej. Jeden z kierowców postanowił wyprzedzić jadące przed nim pojazdy. Jak widać na nagraniu, zderzył się z wyprzedzanym samochodem.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w Celejowie w powiecie puławskim. Nasz Czytelnik zarejestrował groźnie wyglądającą sytuację drogową. Mianowicie jeden z kierowców postanowił wyprzedzić na zaśnieżonej drodze jadące przed nim pojazdy.

Najpierw minął pojazd naszego Czytelnika, a następnie kontynuował swój manewr wyprzedzając skodę. Jednak to drugie wyprzedzanie zakończyło się uderzeniem w bok wyprzedzanego pojazdu i urwaniem lusterka. Jak relacjonuje Czytelnik, cały bok pojazdu został uszkodzony.

Nagranie, które publikujemy niech będzie przestrogą dla wszystkich, którzy w tak trudnych warunkach pogodowych próbują szarżować na zaśnieżonych drogach.

(fot. wideo nadesłane)

74 komentarze

  1. Franio
    Odpowiedz

    Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
    1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu.

    Art. 24. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu.

    1. lubelak
      Odpowiedz

      Art. 16. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Czy tutaj zachowany był bezpieczny odstęp? Tym bardziej w takich warunkach? Tutaj nie było nawet 10cm odstępu!

      1. as asów
        Odpowiedz

        a może byś też oświecił nas swoją wiedzą czy wyprzedzany miał jakieś obowiązki ?

      2. Zero
        Odpowiedz

        Niestety, ale na naszych drogach (najgorsi kierowcy w Europie) widać dwa światy kierowców, pierwszy, który jedzie w panice 5 km/h (bo nie odśnieżył auta, nie ma umiejętności, nie ma zimowych opon) i na drugim końcu takich pędzących cwaniaków.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Masz rację. Poczytaj komentarze. Ci komentujący to tacy właśnie kierowcy. Przekonani o swojej wyższości i nieomylności na drodze.
          Ręce opadają jak się czytaj komenatarze. Ci ludzie mają za pewne Prawo Jazdy. Część pewnie już zatrzymane, ale egzamin kiedyś jakimś cudem zdali.

          1. .

            Wystarczy przekroczyć granie PL i zobaczyć jak jeżdżą Polacy. NIe mają zielonego pojęcia o jeździe o tym czym jest autostrada i jak z niej korzystać. Wstyd na cała Europę. Niestety.

          2. N

            Takie kompleksy chyba się leczy. Jeżdżę po europejskich autostradach i jakoś nie widzę specjalnej różnicy między Polakami. a np. Hiszpanami.

          3. WAS

            Zapewne.

  2. Grom
    Odpowiedz

    Jeden z drugim siebie warci .

  3. Franio
    Odpowiedz

    Za to, że ktoś jedzie środkiem (czyli zajmuje więcej niż jeden pas ruchu oraz niestosuje się do obowiązku jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni) grozi mandat. Ale nie w tej sytuacji, bo tutaj warunki drogowe jazdę środkiem uzasadniają.
    Wyprzedzający natomiast musi mieć warunki do wyprzedzania. Jeżeli ktoś wyprzedza pojazd jadący środkiem – czyli gdy nie ma miejsca do wyprzedzenia to wyprzedza w sytuacji w której nie powinien tego robić i wina za kolizję jest tylko i wyłącznie po jego stronie.

  4. Drajwer
    Odpowiedz

    Przecież ten pajac jechał środkiem drogi zamów trzymać się prawej strony, pewnie wymijająco się z pojazdem jadącym z naprzeciwka tez by się przytulili albo zepchnąłby drugiego do rowu

    1. Franio
      Odpowiedz

      Gdyby się zderzył z pojazdem z którym się wymijał – to wtedy byłaby jego wina (nie twierdzę, że tylko jego – wina byłaby obustronna).
      No chyba, że by się zatrzymał, a ten z naprzeciwka w niego wjechał. Wtedy to już niekoniecznie.

      1. lubelak
        Odpowiedz

        Czyli jak ktoś che Cię wyprzedzić to możesz jechać środkiem, ale jak będziecie wykonywać manewr wymijania to już musisz zjechać do prawej? Ciekawa teoria, podasz przepis?

        1. Franio
          Odpowiedz

          Oczywiście, że przy wymijaniu należy zjechać do prawej – ale tylko wtedy, gdy jest na to miejsca. Gdy nie ma – należy się zatrzymać. Często się tak zdarza na wąskich drogach. Niekiedy nawet ktoś mu wycofać.

          „Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
          1) przy wymijaniu zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się”

          Ale co ma wyprzedzanie do wymijania? Przecież to jest zupełnie inny manewr. Wyminąć jakoś się trzeba, bo się droga zablokuje. Natomiast z wyprzedzaniem należy się powstrzymać, do czasu, aż wystąpią do tego warunki. Czyli, gdy będzie także możliwość zachowania wymaganego odstępu od wyprzedzanego.

          1. lubelak

            Art. 16. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

          2. lubelak

            No i gdyby się zatrzymał to nagle tego miejsca na drodze zrobi się więcej? Nie ważne czy wykonujesz jakiś manewr czy po prostu jedziesz prosto, masz obowiązek trzymać się prawej krawędzi jezdni, a nie jechać środkiem. Jak ktoś na autostradzie będzie zajmował dwa pasy albo jechał od prawej do lewej to też go nie wyprzedzisz, pomimo szerokości. Jeżeli wyprzedzanie nie jest zabronione i są zachowane i są zachowane pozostałe warunki jak np. zachowanie minimum jednego metra od jednośladów (w prawie nie ma ani słowa o minimalnej odległości od wielośladów ani o tym, ze w zimie należy zaniechać manewru i poczekać aż do wiosny), to masz prawo wyprzedzać. A wyprzedzany ma obowiązek jechać zgodnie z przepisami, tj. blisko prawej krawędzi jezdni.

    2. Franio
      Odpowiedz

      Jeżeli ktoś nie stosuje się do przepisów, to jeszcze nie jest powód, żeby go taranować.

      1. boratpolska
        Odpowiedz

        No tak Franiu inteligencie. Powinien zjechać do rowu, bo ktoś środkiem postanowił jechać, a na koniec jeszcze go przeprosić, że podjął manewr wyprzedzania. Puknij się w czoło.

        1. Franio
          Odpowiedz

          W takim razie kierowcy autobusów powinni taranować wszystkich nieuprawnionych jadących buspasem.
          A Ci którzy mają zielone, mogą „zgodnie z prawem spowodować wypadek” i uderzyć w ofermy które wjechały na skrzyżowanie bez możliwości jego opuszczenia.

        2. Franio
          Odpowiedz

          Jeden z „najmądrzejszych” tekstów jakie ostatnio wyczytałem. Zakup sobie czujnik dwutlenku węgla, bo zaczadziałeś.

        3. Franio
          Odpowiedz

          Nie wiem czy powinien zjechać do rowu, ale wiem, że nie powinien wyprzedzać w tej sytuacji.

          Przepraszać też nikogo nie musi. Ale za to musi stosować się do przepisów.

        4. Jan
          Odpowiedz

          Sam się puknij. Widzisz, że ktoś jedzie przed tobą niepewnie, to wyprzedzasz w odpowiednim momencie. a nie w takich warunkach.

  5. ???
    Odpowiedz

    Nie ma mózgu to zabrać mu kwity.

  6. Jacek
    Odpowiedz

    Nie mógł znieść że ktoś go wyprzedza i zajechał mu drogę.

    1. Franio
      Odpowiedz

      Żadne zajechanie drogi tutaj miejsca nie miało.
      Za to wyprzedzającemu wydawało się, że jedzie motocyklem. Miejsca na wyprzedzanie samochodem tam na pewno nie było.

  7. vinci
    Odpowiedz

    bo jedzie mameja środkiem ,a lusterka ma dla ozdoby.Jako pojazd wyprzedzany też ma swoje obowiązki względem ustawy PoRD

    1. Franio
      Odpowiedz

      Jedna mameja jedzie środkiem, a druga (jeszcze większa) powoduje kolizję.

  8. Zima nie dla wszystkich
    Odpowiedz

    Miałem podobną sytuację i kierowca przede mną jedzie 20km/h więc zabrałem się do wyprzedzania bo nie przesadzajmy ale aż tak strasznie nie było w tym miejscu i gdy byłem już na wysokości jego zderzaka to ten zaczął zajeżdżać mi drogę i zmuszony byłem odpuścić po czym jechałem tak za nim jeszcze przez 15km. Nie musisz boi się nie wyjeżdżaj ale też nie blokuj innych bo właśnie przez takich kierowców doprowadza się do wypadków i kolizji.

    1. Franio
      Odpowiedz

      No właśnie nie. Do wypadków dochodzi przez tych którzy chcą za szybko. Masz dowód na tym filmie.

      1. Brawo ja
        Odpowiedz

        Nie dlatego że za szybko, tylko dlatego że niektórzy w zimie powinny przesiadać się do MPK.
        Jeżeli pakuje środkiem jak by był jedynym użytkownikiem drogi to zimowe wojaże nie są mu pisane.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Przesiąść się do MPK powinien ten, który nie potrafi wyprzedzać.

          1. N

            Kiedyś w czasach CB radio usłyszałem coś takiego: nie jest p**** ten kto powoli jedzie, tylko ten kto wyprzedzić nie potrafi. Jak ulał pasuje.

  9. boratpolska
    Odpowiedz

    Bardziej na środek trzeba wyjeżdżać i mieć ból d*py, że ktoś wyprzedza. Ależ to polskie..

  10. Kuba
    Odpowiedz

    Czy tylko ja mam wrażenie, że kierowca bolidu z zieloną kurą na masce zajeżdża drogę temu z Mercedesa?

    1. właściciel saaba
      Odpowiedz

      to nie mercedes tylko Saab 9-5 kombi, ale faktycznie wyprzedzany samochód zbliżył się w momencie wyprzedzania lekko do osi jezdni i tym samym przyczynił się do kolizji.

      1. Kuba
        Odpowiedz

        Zaraz cię Franio od czci i wiary odsądzi.
        Kto to widział wyprzedzać na śniegu? 😉
        Przecież wiadomo, że w zimie sie siedzi w domu, albo co najwyżej jedzie 40 km/h do kościoła!

        A najlepiej to siedzieć w domu, rowerek pucować.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Zakazu wyprzedzania na śniegu nie ma. Ale gdy się już ktoś na to decyduje to niech to robi prawidłowo.

      2. sebix
        Odpowiedz

        Zanim zaczął wyprzedać było widać, że się nie zmieści. Jeden wart drugiego.

        1. Franio
          Odpowiedz

          Dokładnie! Wina jest tylko i wyłącznie po stronie wyprzedzającego.

          1. Franio

            Gdyby się uprzeć, to można by się jeszcze doszukiwać mandatu (ale nie sprawstwa kolizji) dla wyprzedzanego za to, że jechał zbyt daleko od prawej krawędzi. Ale w takich warunkach miał do tego prawo.
            Co innego, gdyby doszło do konieczności wymijania – ale to już zupełnie co innego.

          2. lubelak

            Czyli jak ktoś che Cię wyprzedzić to możesz jechać środkiem, ale jak będziecie wykonywać manewr wymijania to już musisz zjechać do prawej? Ciekawa teoria, podasz przepis?

          3. Franio

            Co ma jedno do drugiego? To są absolutnie dwa różne manewry.
            Przy wymijaniu oczywiście, że trzeba zjechać do prawej. Natomiast przy byciu wyprzedzanym nie masz obowiązku zjechać do rowu, bo kogoś klocek ciśnie.

          4. lubelak

            W którym momencie napisałem, że masz obowiązek zjechać do rowu? W Polsce obowiązuje ruch prawostronny i masz obowiązek jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, nie tylko podczas wyprzedzania, wymijania ale nawet zwykłej jazdy. Jeżeli przy wymijaniu jaśnie książę mógłby zjechać do prawej, to dlaczego nie zrobił tego będąc wyprzedzanym?

    2. boratpolska
      Odpowiedz

      Dobre odnosisz wrażenie. Swoją drogą trzeba nie mieć co w życi urobić, żeby mieć boł, gdy ktoś Cię wyprzedza, a drugi nagrywający kolejny, który wysyła filmiki do portali internetowych, żeby zabłysnąć, bo też chyba miał ból. Za zamulanie powinni zabierać prawa jazdy.

      1. VR6
        Odpowiedz

        Oooo, widzę, że boratpolska to klasyczny, polski wyścigowiec prostej. Szybko ale bezpiecznie. Spokojnie, trochę podrośniesz, zdobędziesz doświadczenie to dojdziesz do wniosku, że jednak jest albo szybko albo bezpiecznie.
        Zamulanie? Ilu ja takich szybkich i wściekłych już widziałem… Albo czeka toto na mnie na czerwonym albo zyska najwyżej dwie minuty. O bezsensownym zużyciu paliwa nie wspomnę.
        A teraz czekam na błyskotliwe riposty internetowego napinacza 🙂

        1. boratpolska
          Odpowiedz

          a ty to z tych pewnie co jeżdżą wolno i bezpiecznie, a na wszelki wypadek hamują na zielonym. Pamiętaj, nie przekraczamy zimą 20kmh 😉

          1. VR6

            Tak, hamuję na zielonym. I po raz kolejny dałeś dowod, że doświadczenia u Ciebie brak… Ale jak ktoś Ci śmignie w poprzek na Twoim zielonym (skrzyżowanie Węglarza – Sp. Pracy – Związkowa. Chcesz film?) to też będziesz zwalniał.
            Tak, jeżdżę wolno i bezpiecznie. I wiesz co? Dojeżdżam do celu bez popisywania sie. Ciekawe czy wiesz co to jest jazda płynna. Ale z tego, co piszesz to Twoja wiedzą jest niewielka.
            Anyway chyba masz mniej lat niż ja mam prawo jazdy.

            A wiesz co to znaczy „szybko”? 🙂

          2. ;)

            Albo na skrzyżowaniu Pawiej z Kunickiego. Ale amebie nie przetlumaczysz

        2. Jan
          Odpowiedz

          Brawo, celny komentarz. Szybko = brak mózgu. Szybko to można po autostradzie jechać. Tyle w temacie.

          1. boratpolska

            Szybko = brak mózgu, ale na autostradzie można. Mózg właśnie widać jak pracuje 😀

          2. ;)

            To nie był autostrada. Tylko zaśnieżona droga. Borat już się nie kompromituj dziecko.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia