690 680 960

Wjechał w znak na parkingu komendy. W chwili zatrzymania miał prawie 1,5 promila

Wczoraj rano w Lubartowie kierowca hondy wjechał w znak na parkingu komendy policji. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 4 na ul. Cichej. Kierowca pojazdu osobowego marki Honda uderzył w znak drogowy na parkingu komendy, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia.

 

 

Policjanci, po krótkim czasie ujawnili uszkodzony pojazd na szpitalnym parkingu. Jak się okazało znajdujący się w nim 34-larni mężczyzna był w stanie nietrzeźwości. Badanie wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Mieszkaniec Lublina nie posiadał uprawnień do kierowania. Wkrótce 34-latek stanie przed sądem.

68-129470

2018-06-25 10:59:09
(fot. Policja Lubartów)

13 komentarzy

  1. Kolejny pijany jełop za kierą wyeliminowany.

    • Grubo się mylisz. Do jego wyeliminowania jeszcze daleka droga. Nie było poszkodowanych to może jeszcze mu ujdzie. A w niedługim czasie będzie jeździł samochodem. A czy będzie miał uprawnienia czy nie to mało ważne. Więc „Jaro” lepiej patrz w lusterka swojego auta czy nie nadjeżdża.

      • Bez przesady, już mówię jakie finał będzie tej sprawy.
        Prawo jazdy odebrane minimum na 3 lata, jeśli jest przykładnym obywatelem, to po odbyciu połowy kary może wystąpić do sądu o warunkowe przywrócenie uprawnień do kierowania, czyli zainstalowanie w aucie blokady antyalkoholowej. Zostanie mu przydzielony kurator sądowy, który zbierze opinie o nim i przedstawi na rozprawie (przeważnie zaocznej) w sądzie.
        Wcześniej też będzie rozprawa sądowa, na której oprócz pozbawienia prawa jazdy na minimum 3 lata, otrzyma
        5 tys. zł obowiązkowej nawiązki na fundusz pomocy poszkodowanym w wypadkach, grzywnę za ten wybryk nie mniejszą niż 3 tys. zł + OK. 1 tys. kosztów sądowych oraz naprawę uszkodzonego znaku – minimum kilka stówek, wymiana tysiąc przekroczy.
        Po ewentualnym złagodzeniu kary trzeba trzeba wybecelować bodaj 5 stówek na montaż blokady i niecałą stówkę za dzierżawę co miesiąc.Ale najpierw trzeba zdać ponownie egzamin na prawo jazdy, jeśli sprawca prawko posiadał już kilka lat, to niestety trzeba wykupić kilka godzin jazdy na zaktualizowania wymagań na egzaminie. No i trzeba naprawić auto, tak ze zdjęcia wychodzi niecałe 3 tys. w nie za drogim warsztacie.

        W optymistycznym wariancie wychodzi minimum 1,5 roku bez prawka i niecałe 20 tys. z kieszeni.
        Opłaci się ryzykować ?
        Chyba taniej i bezpiecznie taksówką 🙂
        A jakby tak potrącił albo zabił człowieka, no to kaplica, zrujnowane życie i finanse.

        • On podobno nie miał prawa jazdy, czyli to powyżej to kalkulacja- przestroga- dla tych co mają i siadają za kierownicę po spożyciu

  2. No i dobrze, ze gnoja dorwali.

  3. Sąd i tak go wypusci, wiec wyrokiem typ nie ma co sie przejmowac, a skoro nie mial prawa jazdy, to bryczka pewnie tez nie jego, wiec i tutaj stratny nie jest. Szkoda ze polskie sady nie karza wiezieniem za jazde po pijaku.

    • Jesli kierowca jechal po pijaku pierwszy czy drugi raz, to sad mu to daruje, ale za ktoryms razem moze wsadzic go do paki nawet na rok!

      • za pierwszym razem pijak popwinien dostawać pół roku bezwzględnej odsiadki. Inaczej plagi nie zmniejszysz

  4. A kretynem dnia zostaje…

  5. I pewne z pisu lub na pis głosował…!!

  6. jechał po kolejne browary do alkoholowego który jest po drugiej stronie ulicy, musiał tylko gdzieś przecież zaparkować… :-)))

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas