We Włodawie nocą leków nie kupisz. Apteki nie chcą pracować po godzinach i w święta
18:45 22-11-2024 | Autor: redakcja
fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne
18:45 22-11-2024 | Autor: redakcja
Zakłady pogrzebowe ćzynne calą dobę.
I „cołaskabiorcy” też nie wyłączaj usług w nocy…
tak się kończy oddawanie branż strategicznych w prywatne ręce
Zapraszamy do Łęcznej tu też jest apteka całodobowa i jest bliżej jak do Lublina
Oto skutki nagradzania jednej grupy zawodowej zakazem handlu w niedziele. Przez te wolne, leniwe niedziele, inne grupy zawodowe też chcą mieć wolne i nie dziwię się im. Bo niby dlaczego jedni mają wolne niedziele i święta, a inni muszą tyrać? Wolne niedziele albo dla wszystkich, albo dla nikogo!!!!!!!!!!!
Przecież koszty dyżurów nocnych pokrywa NFZ, to co oni pierniczą?
Inna sprawa, że w miastach będących siedzibą powiatu, a liczących mniej niż 40 tysięcy mieszkańców, obowiązku prowadzenia dyżuru nie ma. To do Rady Powiatu należy w takim wypadku ustalenie zabezpieczenia potrzeb mieszkańców – słowem w Puławach, czy Świdniku dyżur musi być, ale już w Tomaszowie, Lubartowie, Rykach, Mieście Tłuków, Biłgoraju, Opolu, Łyncnej, Hrubieszowie, Kraśniku czy Krasnymjorku – nie musi, ale może.
„ Przecież koszty dyżurów nocnych pokrywa NFZ, to co oni pierniczą” – Kuba, pieprzysz jak potłuczony. NFZ zwraca! 🤣🤣🤣. Jedź do NFZ u po leki! 😁
Zapomniałeś o mieście portowym Kazimierz Dolny ?
Kazimierz nie jest miastem powiatowym.
Zapomniałem o kilku innych – Partaczew, Radzyń spod laski, Janów pisowski (chyba koniec listy). Te miasta też nie mają 40 tysięcy mieszkańców, więc dyżuru w nich być nie musi.
W województwie lubelskim, poza miastami na prawach powiatu (Chełm, Zamość, Biała i Lublin) tylko dwa inne miasta powiatowe mają ponad 40 tysięcy mieszkańców, wymagane przez ustawę (wspomniane wcześniej Puławy i Świdnik).
O jakim pokrycia kosztów mówisz? Przecież nie dają kasy za te cześć etatu wypadającą w nocy. Ewentualnie dają dodatek za pracę w porze nocnej (kilka złotych). Poza tym, jeśli nawet, to wyobraź sobie aptekę gdzie zatrudnione są dwie osoby to już nie zapniesz grafiku zgodnie z kodeksem pracy. Nie wiem nawet czy 3 osoby zapną grafik 24/7. A na zatrudnienie dodatkowych osób już NFZ nie daje. Jeszcze żeby tych leków się sprzedawało tak dużo, że marża pokrywałaby koszty to myślę, że apteki by się biły. Albo żeby NFZ płacili pensje za pracę w nocy i w weekendy albo płaciło za dodatkowe etaty – wtedy aptekom byłoby wszystko jedno.
Ktoś wyżej wspomniał o zakazie handlu i miał rację – jest on tak niesprawiedliwy, że w głowie się nie mieści. Powinien być zakaz pracy a nie, w majestacie prawa, faworyzowanie jednej grupy zawodowej (I to też niepełnej).
A na koniec: stacje benzynowe – ich nikt nie zmusza a jednak pracują. Wiesz dlaczego? Bo tam kupujący pokrywają te koszty. I się opłaca. Nie wiem czy Wiesz jak ciężko od Państwa otrzymać kasę? Nawet jak ci się „należy”…
Podsumowując: wina tylko i wyłącznie systemu i stanu prawnego.
Czyli co?
Jedynym wyjściem jest dać aptekom w pipidówach koncesję na sprzedaż alkoholu? 😉
Wtedy by na siebie zarabiały, nie tylko we Włodawie, ale nawet w najmniejszej wiosze.
Niech postawią automaty z lekami – każdy kupi co potrzeba bez farmaceutów.
powrót do tradycji II RP
brawo po 22 juz powinny być zamkniete 🙂
Wszystkie apteki zlikwidować dość trucia ludzi wrócić do ziołolecznictwa.
Z doświadczenia wiem że dla mieszkańców Włodawy lekami ratującymi życie są: maślanka, kefir, kwas z ogórków, ewentualnie rosół lub żurek z jajkiem. Dla prawdziwych twardzieli zaś to: woda z flakonu, piwo albo 50 gramów czystej. Ale co z tego jak żadnego z tych specyfików nie ma w żadnej z aptek.