W tej okolicy na polowaniu zastrzelono 16-latka. Myśliwi znów strzelali z samochodu i obok domów
18:07 05-02-2026 | Autor: redakcja
W niedzielne popołudnie mieszkańcy miejscowości Kluczkowice-Osiedle usłyszeli strzały. Od razu postanowili sprawdzić, co się dzieje. W pewnym momencie dostrzegli jadący samochód, z którego przez otwarte okna wystawała długa broń. W środku znajdowali się myśliwi. Jeden z nich nagle oddał strzał – jak się okazało, do kaczki. Pojazd zatrzymał się, po czym ranny ptak został zabrany, a samochód odjechał.
Świadków zbulwersowało zachowanie myśliwych. W ich pamięci wciąż żywe jest tragiczne zdarzenie, jakie miało miejsce właśnie w tej okolicy jakiś czas temu. Chodzi o śmiertelne postrzelenie 16-letniego Imanaliego z Kazachstanu, który przebywał w Polsce na wymianie uczniów. Wtedy to kilku nastolatków mieszkających w miejscowym internacie poszło do sadu na jabłka. W pewnym momencie w pobliżu zatrzymał się samochód, z którego padł strzał. Kula ugodziła jednego z nich.
Wówczas również strzelał myśliwy. Jak zapewniał, pomylił chłopca z dzikiem. Okoliczności były niemal identyczne. Jak wskazano później w akcie oskarżenia, 52-latek oddał strzał obok budynku mieszkalnego, nie dokonał zgłoszenia polowania, zaniechał użycia lunety lub lornetki, w wyniku czego godził się na to, że może trafić człowieka.
– Jest niedziela, słoneczne popołudnie, tereny idealne na rodzinne spacery, a dwóch panów postanowiło urządzić sobie polowanie – alarmują mieszkańcy.
Na nagraniu zdarzenia widać wyraźnie, że myśliwy strzela tuż obok budynków mieszkalnych. Nie ma żadnej pewności, czy na linii strzału nie znajdowały się np. bawiące się w śniegu dzieci lub – jak w przypadku sprzed kilku lat – czy nikt nie stał za drzewem. W każdej chwili mógł też wybiec np. pies. Z relacji mieszkańców wynika, że strzelano w odległości ok. 50 metrów od zabudowań.
Teren, na którym strzelali myśliwi, dzierżawią Koło Łowieckie nr 47 „Bekas” w Opolu Lubelskim oraz Koło Łowieckie nr 91 „Azotrop” w Puławach. Jak ustaliliśmy, w niedzielę nie zostało tam zarejestrowane żadne polowanie indywidualne. Tym samym mamy do czynienia z kłusownictwem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mężczyzna, który strzelał, należał do pierwszego z kół.
Mottem Koła Łowieckiego nr 47 „Bekas” jest hasło: „Pierwszym zaszczytnym przywilejem i powinnością myśliwego jest osobisty udział w ochronie zwierzyny i zagospodarowaniu łowisk, rzetelne przestrzeganie norm prawa i etyki łowieckiej oraz pełne podporządkowanie się wymogom dyscypliny organizacyjnej”. Jak widać, nijak się ono ma do działalności niektórych jego członków.
Strzelanie z samochodu i w pobliżu zabudowań, co jest prawnie zabronione, oraz niezgłoszenie polowania to jednak nie wszystko. Zgodnie z przepisami, a dokładnie z rozporządzeniem Ministra Klimatu i Środowiska, polowanie na kaczki dozwolone jest w okresie od 1 września do 31 grudnia. Tym samym myśliwy zastrzelił ptaka objętego obecnie ochroną.
– Sytuacja jest skandaliczna i nie powinna mieć miejsca. Zarząd Okręgowy w Lublinie potępia takie działania myśliwych i zawsze będzie podejmował działania zmierzające do ukarania sprawców takich zdarzeń. Natychmiast zawiadomiliśmy Komendę Powiatową Policji w Opolu Lubelskim, a sprawa została skierowana do Okręgowego Rzecznika Dyscyplinarnego PZŁ w Lublinie – wyjaśnia nam łowczy okręgowy Robert Świeboda.
Zachowanie mężczyzn zbulwersowało także innych myśliwych. Jak podkreślają w rozmowie z nami, w tym przypadku złamane zostały niemal wszystkie możliwe przepisy i zasady. Zaznaczają jednocześnie, że tego typu postępowanie to nie tylko odpowiedzialność karna i stworzenie zagrożenia dla innych, lecz także działanie na szkodę całego środowiska myśliwych.
– Nie jestem w stanie tego zrozumieć. W ostatnim czasie było tak wiele różnych, często tragicznych w skutkach zdarzeń z udziałem myśliwych, po których odbyło się szereg rozmów, spotkań w trakcie których apelowano o ostrożność. Przypominano też obowiązujące przepisy i uczulano, aby kategorycznie się do nich stosować. Tego typu osoby w trybie natychmiastowym powinny być usuwane z grona myśliwych i to dożywotnio – mówi nam jeden z myśliwych.
Mieszkańcy natomiast wprost obawiają się o życie i zdrowie swoje oraz swoich bliskich. Wskazują, że – jak widać – tragedia, jaka miała tam miejsce, niczego myśliwych nie nauczyła, a oni nadal dopuszczają się czynów stanowiących realne zagrożenie dla innych.
Po zgłoszeniu przez Polski Związek Łowiecki przestępstwa, sprawą zajęli się policjanci. Kryminalni szybko ustalili do kogo należy samochód, jak również kto znajdował się w pojeździe. St. asp. Katarzyna Bigos z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim wyjaśnia nam, iż trwają czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Myśliwi to ciężki stan umysłu
nowa rasa panów , bezkarność jak widać popłaca
Bo często są to starzy policjanci, komendanci, politycy itp mający znajomości tu i tam. Alkohol i broń to nie obce dla nich połączenie. Ktoś spoza układu, posiadający pozwolenie raczej będzie uważał na to co robi.
Pierwszym zaszczytnym przywilejem i powinnością myśliwego jest osobisty udział w ochronie zwierzyny i zagospodarowaniu łowisk, rzetelne przestrzeganie norm prawa i etyki łowieckiej oraz pełne podporządkowanie się wymogom dyscypliny organizacyjnej”.
To się nazywa kur … a bezczelna hipokryzja .
A tych dwóch to powinni zamknąć w areszcie .
Co to być ? Jadą sobie autem polną drogą , wyciągają strzelby i strzelają ?
To nie jakieś kur .. a średniowiecze czy inny texas.
Jak się tą sprawą nie zajmie policja to zajmiemy się tym na drodze cywilnej .
To jest bydło a nie myśliwi . Obok moich zabudowan tez kilka razy przeganialem takich paproków . Jeden mnie straszyl i zabranial robic zdjec . Drugiego zapytalem czy ma pozwolenie , powiedzial ze tak , ale jak powiedzialem ze zadzwonie na policje i to zweryfikuja to odrazu sie zabral .
Nie obrażaj bydła: żadna krowa ani jakikolwiek byk nie zachowują się tak jak opisane indywidua.
Na granicę białoruską z nimi! Niech strzelają do balonów!
Siebie wystrzelaja nawzajem. Beda mysleli, ze dzik.
Komentarz ukryty, pokaż
A ty zajmiesz się odstrzałem? Wśród myśliwych powinna być selekcja, ale ktoś musi dokonywać odstrzału
Odstrzału kogo, czego?
Dzikiej zwierzyny. Jeśli nie będzie odstrzałów jej populacja będzie się mnożyć bez końca
Poczytaj sobie czym jest gospodarka łowiecka
nienawidzę tej kasty,jak można być tak okrutnym,może gdy zginie ktoś ich rodziny ktoś się otrzasnie,chociaż niewiadomo
To moje marzenie , żeby sobie kogoś z najbliższej rodziny zaciukała taka kur .. a .
Podaj bezinwazyjną metodę regulacji populacji dzikiej zwierzyny
Mam nadzieję że redakcja wróci do sprawy zeby przypadkiem sprawa nie rozeszła się po kościach. I bardzo jestem ciekaw czy w związku z tragedia która miała miejsce i że dochodzi do dalszych karygodnych naruszeń czy umowa dzierżawy terenu zostanie rozwiazana
W te „polowania” to bawią członkowie służb mundurowych, prokuratornia, sędziowie itd – cała ta bezkarna kasta, tam urwa urwie łba nie urwie – nic im nie zrobią.
A czy nie można takiemu jaj odstrzelić dla przykładu? Jaja myśliwych nie są pod ochroną. A mózgi bez użyteczne. Jedyne rozsądne rozwiązanie👍
I co im zrobią? Jak to jedna kasta.
Jechać z dzbanami w opór.
skur syna na szafot , kiedy samosąd jak panstwo z tektury