Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]
PILNE:

Poseł Michał Moskal ujawnił wyniki kontroli PIP w MPK Lublin. Inspektorzy wskazali nieprawidłowości

Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w MPK Lublin wykazała nieprawidłowości, choć nie potwierdziła wszystkich zarzutów podnoszonych przez posłów i radnych PiS. Inspektorzy wskazali m.in. uchybienia w przyznawaniu premii, naruszenie przepisów dotyczących pracownika z niepełnosprawnością oraz konieczność podjęcia działań ograniczających niewłaściwe zachowania wśród pracowników.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

We wtorek, 14 lipca, poseł Michał Moskal wraz z miejskimi radnymi Prawa i Sprawiedliwości przedstawił wyniki kontroli przeprowadzonej w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Jak przypomniał, dokładnie rok temu skierował w tej sprawie interwencję poselską do Państwowej Inspekcji Pracy. Wówczas zarząd spółki i władze miasta zapewniały, że „wszystko jest w normie”, a wysuwane przez niego zarzuty określano mianem gry politycznej.

Chodziło o zarzuty dotyczące systematycznego naruszania prawa pracy, w tym mobbingu, niskich wynagrodzeń, nadmiernej liczby godzin nadliczbowych oraz złych warunków socjalnych. Jak wówczas wyjaśniał poseł, nie były one bezpodstawne, ponieważ miały opierać się na alarmujących relacjach pracowników, artykułach prasowych oraz danych statystycznych.

Poseł tłumaczył, że w MPK Lublin występuje duża rotacja pracowników, co powoduje niedobory kadrowe sięgające około 50 osób. To z kolei ma prowadzić do wydłużania zmian, zwiększając ryzyko wypadków. Wskazywał również na brak podwyżek, przez co wynagrodzenia miały być niekonkurencyjne względem rynku.

– Pracownicy zgłaszają też praktyki mobbingowe, takie jak obcinanie premii do 1000 zł brutto, przydzielanie gorszych tras czy groźby, co narusza Kodeks pracy. Ci, którzy domagają się pewnego poszanowania swojej pracy, po prostu godności, są z tej godności obdzierani. Takim dramatycznym przykładem jest to, co się działo w 2022 roku i w 2024 roku w sprawie pana Mirosława, czyli planisty, który po tym, jak upomniał się o podwyżkę, miał mieć cofniętą delegację z funkcji planisty na kierowcę – mówił rok temu Michał Moskal.

Z kolei radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz podkreślał, że żaden autobus nie wyjedzie na trasę bez kierowcy, a jeśli kierowcy będą mieli złe warunki pracy, nie będą chcieli pracować w MPK. Przypomniał również sytuację, gdy zdecydowano o likwidacji zasłon przeciwsłonecznych w autobusach i trolejbusach, które ułatwiały kierowcom wykonywanie obowiązków. Określił to jako kolejny przykład podejścia spółki do kwestii warunków pracy.

Przedstawiciele PiS zaznaczali wówczas, że nie mogą dłużej tolerować sytuacji, w której władze Lublina i zarząd MPK ignorują – jak podkreślali – problemy pracowników, narażając ich zdrowie oraz bezpieczeństwo pasażerów. Całą sytuację określili mianem skandalicznego zaniedbania obowiązków właścicielskich, prowadzącego do chaosu w miejskim transporcie publicznym. Domagali się przeprowadzenia pilnej kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, która miała zbadać przestrzeganie przepisów Kodeksu pracy, niezależność związków zawodowych oraz przedstawić opinii publicznej wyniki kontroli.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej poseł PiS poinformował, że dokument potwierdza występowanie nieprawidłowości w spółce. Zaznaczył, że wcześniej Państwowa Inspekcja Pracy w Lublinie nie wykazała problemów, natomiast po przejęciu sprawy przez Okręgowy Inspektorat Pracy w Rzeszowie wyniki kontroli były inne. Kontrola obejmowała m.in. równe traktowanie pracowników, przyznawanie podwyżek, dodatków i premii motywacyjnych, organizację czasu pracy, przestrzeganie przepisów dotyczących pracowników z niepełnosprawnościami oraz przeciwdziałanie mobbingowi.

Wyniki kontroli nie potwierdziły zarzutów dotyczących nierównego traktowania pracowników przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń, nierównego przyznawania dodatków motywacyjnych ani przekraczania dopuszczalnych limitów godzin nadliczbowych. Inspektorzy stwierdzili jednak uchybienia dotyczące stosowania regulaminu premiowania. W związku z tym do MPK skierowano zalecenie, aby premie motywacyjne były przyznawane wyłącznie według kryteriów określonych w obowiązującym regulaminie.

Kontrola wykazała również przypadek naruszenia przepisów dotyczących zatrudniania osoby z niepełnosprawnością poprzez zaplanowanie jej pracy w porze nocnej niezgodnie z orzeczeniem lekarskim. Wobec osoby odpowiedzialnej zastosowano środek wychowawczy, a do pracodawcy skierowano stosowny wniosek.

Jeżeli chodzi o najpoważniejszy z zarzutów, czyli mobbing, to inspektorzy nie potwierdzili tego typu działań. Przy czym zaznaczyli, że o tym, czym mobbing wystąpił, zawsze decyduje sąd. Tu Michał Moskal podkreślił, że w spółce mają występować zachowania dyskryminacyjne, o charakterze mobbingu. Mowa np. o wulgarnych odzywkach przełożonych do pracowników.

Inspekcja pracy sprawdzała nie tylko dokumentację w siedzibie przewoźnika. Do pracowników miejskiej spółki skierowano również anonimową ankietę. Jej uczestnicy wskazywali na występowanie niepożądanych zjawisk, takich jak obraźliwe uwagi, krzyk, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o pracownikach, podważanie kompetencji czy nierówne traktowanie przy przyznawaniu dodatków finansowych. W związku z tym spółce zalecono podjęcie działań zmierzających do kształtowania właściwych zasad współżycia społecznego oraz skutecznego reagowania na niewłaściwe zachowania i sytuacje konfliktowe.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości dodali, iż pracownicy MPK, którzy zdecydują się głośno mówić o tym, co się dzieje w spółce, mogą liczyć na ich wsparcie.

27 komentarzy

  1. Uwalniamy Lubelszczyznę od pisowskiej hańby
    Odpowiedz

    To teraz to samo niech zrobi z bogdanką i niech wyda oświadczenie kiedy odda kasa za imprezkę pod ziemią.

  2. alergik
    Odpowiedz

    tak chętnie donosi na innych ale jeszcze nie rozliczył się z przerwania pracy Bogdanki bo miął kaprys oświadczyć sie pod ziemią

  3. Tyran
    Odpowiedz

    A czy PIPa uda się do Bogdanki , źeby sprawdzić zaręczyny niejakiego nomen omen moskala z jakąś paniusią ?

    1. Dziad z lubartowskiej
      Odpowiedz

      Nie jakąś paniusią tylko Maryśką😎

  4. Janusz
    Odpowiedz

    Czy Moskal oddał kasę za przerwanie prac w Bogdance podczas swoich zaręczyn🤔

  5. Driver
    Odpowiedz

    Był PIP i co z tego? hahaha
    Panie przeprowadziły kontrolę i nici jak było tak nadal jest. Pracujemy według wskazań firmy a nie w rzeczywistym czasie pracy. Przychodzimy wcześniej aby pobrac dokumenty, odnaleźć autobus czy trolejbus na placu, odpalić go, skontrolować stan pojazdu(oględziny), itp.
    Czy zima czy lato mamy na to płacone 4 minuty. Śmiech.
    Na petlach liczą nam przerwę 15 minut od ostatniego przystanku do początkowego. A gdzie przejazd na miejsce postojowe i następnie dojazd do pierwszego przystanku? To wszystko z naszej przerwy!
    W artykule napisaliście o sanitariatach… hahaha
    A czy Panie z PIP przejechały się w miejsca gdzie są wyznaczane przerwy? Stoi tylko ToiToi i to w dodatku udostępniony publicznie. Często zasyfiony!
    A gdzie pomieszczenie socjalne aby zjeść posiłek? Gdzie prawidłowo odebrana przerwa?
    Na trolejbusach są książki gdzie są wytyczne i takie przyjmuje się do wiadomości, że nie wolno opuścić pojazdu! To gdzie jest swoboda korzystania z przerwy kierowcy?
    Kontrola … hahahaha… śmiechu warte!

    1. folwark zbudowany przez fuLiarę
      Odpowiedz

      Chcą, żebyście zasilili armię taRyfkiarzy.

    2. Djsiendxkso
      Odpowiedz

      Zawsze mozesz poszukac innej pracy. Przecież nikt Cię tam nie trzyma. Nie martw się. MPK bez takich płaczliwych mamisynków świetnie sobie poradzi.

      1. ABC
        Odpowiedz

        Wiesz dlaczego tak jest? Bo każdy sobie na to pozwala. Każdy się boi powiedzieć prawdę. MPK sobie poradzi beż takich ludzi co narzekają ale nigdy też nie będzie dobrze traktowany pracownik jeśli będzie na to przyzwolenie.

  6. Janis
    Odpowiedz

    A rok temu to jeszcze fulara nie był prezesem MPK? Bo że teraz musi sobie dorabiać w radzie nadzorczej MPK to oczywiste.

    1. jego zasługi nie uszły uwadze
      Odpowiedz

      W nagrodę za skuteczne zaoranie mpk został wytyPOwany na następcę Duce z Jakubowic.

  7. jaro gniady
    Odpowiedz

    dajcie chłopakowi spokój, niech zajmie się wychowywaniem czeredki swoich dzieci 🙂 wujek kanthak może mu pomóc

  8. *
    Odpowiedz

    pisowska partyjna szopka
    takie nieprawidłowości to ” normalka ” i występują w 3/4 zakładów pracy, a na pewno w każdym u mirka prywaciarza

  9. *
    Odpowiedz

    ale pisiornia minusuje!

  10. Djsiendxkso
    Odpowiedz

    Ten Mirek to sie wszystkim w tym MPK juz odbija.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy